Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
293 posty 5356 komentarzy

Najpierw sprawiedliwość

miarka - ...nie przestajmy czcić świętości swoje I przechowywać ideałów czystość; Do nas należy dać im moc i zbroję, By z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość. http://www.youtube.com/watch?v=1Tw0_BtJ3as

Dewolucja medycyny, a nadzieja w ewolucji

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Nasze dzisiejsze rozmowy o człowieku to zwykle spór między uznającymi pochodzenie człowieka od Boga z tymi co twierdzą, że na drodze ewolucji. Często nie chcą oni nawet słyszeć o teorii dewolucji, choć są mocne dowody archeologiczne.

 

Chrześcijańska wizja człowieka to wspólnota ducha, duszy i ciała. – Człowiek jest powołany do życia na podobieństwo Boga w Trójcy Jedynego.

Tak jak Bóg jest wspólnotą w Bóstwie, tak człowiek w człowieczeństwie.

 

Bóg stwarzając świat z jego naturą ożywioną, od razu uruchomił też procesy ewolucji (stopniowego wzrastania każdego z organizmów tak w zakresie gatunkowym, jak i jednostkowym – ku bardziej złożonym, ku pewniej ugwarantującym podtrzymanie trwanie życia, przez dobór naturalny rozumiany jako rywalizację między dobrymi a ku zwyciężaniu lepszych.

Oczywiście Bóg od razu uruchomił też i procesy dewolucji – stopniowego zaniku złożoności organizmów, organizacji ich życia zmierzających ku decentralizacji funkcji, ku upadkowi hierarchii, autorytetów, a nawet wartości, a w szczególności:

- więdnięcia, starzenia się, a nawet umierania w świecie każdego z powołanych gatunków i każdej z jednostek.

– I w tym świecie Bóg umieścił człowieka na pozycji wyjątkowej – bo jako wolnego od tych procesów ewolucji i dewolucji.

- Stworzył go jako byt najpierw duchowy i z duchem oraz duszą nieśmiertelnymi.

- Jednak i z wolną wolą również co do grzeszenia, a że grzech uruchamia procesy dewolucji, to i z czasem uruchomił.

– Tym samym jednocześnie uruchomił i przeciwwagę - ewolucję, a zarazem drogę łaski dla duszy ku możliwości odzyskiwaniu jedności z duchem człowieka, a ducha człowieka z Bogiem .

Człowiek w całej swojej wspólnotowej naturze żyje i w harmonii wewnętrznej i w jedności z Bogiem. – I  to jest samo sedno człowieczeństwa.

Możliwości ewolucji i dewolucji zmagają się ze sobą, ale w tle życia ludzkiego – i w przekonaniu że dla niego.

– Tego wymaga natura. – Nawet Bóg dając człowiekowi wolną wolę podjął tu decyzję o nieingerencji – inaczej nie byłaby wolną.

Kierunek na dewolucję nie może być trwały. – Gdy jest, gdy przekracza granice człowieczeństwa i trwa, mamy stan najgłębszych patologii, psychopatii, zbrodni i ludobójstwa.

W tym stanie uruchamia procesy zwijania wszystkich zdobyczy ewolucji, człowieczeństwa i zdolności stabilizacji wszystkiego co wspiera ludzkie życie i mu dobrze służy.

To i uruchomienie procesów zastąpienia

- człowieczeństwa bestialstwem,

- moralności satanizmem, zdradą i zbrodnią,

- prawości (nawet nie napominanym) grzechem - opacznie rozumianymi przykazaniami Bożymi, wynaturzeniami i zboczeniami, rabunkiem własności niezbywalnych narodów, rodzin oraz własności osób, zakłamywaniem zdobyczy nauki i logiki, mądrości i rozumu, zatratą ludzkiej tożsamości, nadto zastąpienia

- sprawiedliwości, oraz prawa sprawiedliwego zalegalizowanym bezkarnym krzywdzeniem każdego kogo sobie upatrzą możni tego świata i trzymający władzę i w majestacie bezprawia jakim jest samozalegalizowanie przez władze wszelkich swoich zbrodni (prawem kaduka, czyli widzimisię dowolnego kacyka przy władzy) - co już oznacza i faktyczną pełnię bezprawia mimo propagandowego krzyku o rządach prawa i praworządności.

- Do tego zastąpienia wolności dobrowolnym zniewoleniem, z wyzbyciem się nie tylko własności, i człowieczeństwa, ale i wolnej woli.

 

Oczywiście i  bywa że człowiek popada w dewolucję, po czym, gdy bardzo chce, przyjmuje łaskę Bożą i we współpracy z nią  powraca do komunii świętej.

Człowiek potrafi też zapuścić się w obszary ewolucji nawet ponad jedność z Bogiem. Za tym już stoi  chęć bycia doskonalszym jak Bóg, czy wręcz uznanie się takim i sobie przypisywanie zasług (tak wobec Boga, jak wspólnot ludzkich).

– To jednak oznacza już pychę względem Boga – a ta jako matka wszystkich grzechów już je rodzi rzeczywiście i skutkuje dewolucją – aż po śmierć ciał wyobcowanych, zdradzieckich, zbuntowanych jednostek.

 

Kierunek na ewolucję nie może być trwałym, bo wtedy człowiek swoją pychą wkroczy w bunt przeciw Bogu, a to już się skończy rewolucyjnie i radykalnie źle dla pysznych jak szatan, pierwszy w taki sposób  zbuntowany.

 

Najwyższa ludzka godność, to godność dzieci Bożych.

Oczywiście za tym idzie i braterstwo dzieci Bożych, które skutkuje w końcu pokojem między nimi.

– Pokojem z każdym człowiekiem i każdą wspólnotą ludzką która pragnie życia w pokoju i jedności duchowej, oraz we wspólnym, ludzkim systemie wartości jako szkieletem duchowym umożliwiającym wzajemne rozumienie swoich decyzji, a więc i możliwości jednoczenia się do wspólnych obron koniecznych, wspólnego spędzania codzienności i wspólnego planowania przyszłości wraz ze wspólną realizacją tych planów.

Kiedy tarcia między kierunkiem na ewolucję i dewolucję pozostają tylko sprawami wewnętrznymi człowieczeństwa dojrzałego mamy dla ludzkości stanem optymalnym – pokojem.

 

Tak więc klasyczne teorie i ewolucji, i dewolucji usiłujące na swój sposób tłumaczyć pochodzenie człowieka trzeba między bajki włożyć.

Obu brakuje podstawowego elementu – ducha ludzkiego. Ducha który ze swojej natury ma swój początek i koniec w Bogu, a swoje trwanie na drodze życia – ciągłe i ukierunkowane (continuum w czasie i przestrzeni).

 

Ewolucja – to, że następowały okresy rozwoju ewolucyjnego wcale nie znaczy że zaczynały się od stanu materii nieożywionej. – One po prostu zaczynały się od pewnego stanu degradacji natury spowodowanego dewolucją.

Dewolucja – To że kiedyś istnieli ludzie –giganty, co potwierdza archeologia wcale nie znaczy, że to był stan początkowy ludzkości. – To był po prostu stan do którego zapędziła się ewolucja, stan w którym może i jakiś czas dominowali na ziemi, ale to był stan człowiekowi nienaturalny i wynaturzenie, po którym zaczęła się dewolucja, aż ludzkość powróciła do swoich naturalnych wymiarów.

 

Proponuję tu spojrzeć na człowieka jak na rybę. – Jak ją położyć (czy narysować na piasku jak pierwsi chrześcijanie), to w środku jest szeroka, a po bokach się zwęża i kończy z jednej strony głową, a z drugiej ogonem.

Głowa symbolizuje kierunek płynięcia, ogon, kierunek skąd ryba płynie. – Kiedy płynie ku życiu organizmu wyżej zintegrownemu, doskonalszemu, płynie ku ewolucji.

Kiedy nastąpi przesilenie w płynięciu w danym kierunku (skończy się rybce zapał ewolucyjny) – obrazowo możemy zamienić rybce ogon z głową miejscami - widać że rybka płynie ku dewolucji, ku dezintegracji aż po śmierć.

Kiedy znów nastąpi przesilenie, następuje powrót na drogę w kierunku ewolucyjną.

- Oczywiście tylko w sensie kierunku – bo najpierw jest to powrót do centrum życia ludzkiego, do ludzkiej normalności, prawości, moralności i człowieczeństwa...

 

Mamy i mocny dowód biblijny, że proces dewolucji w przyrodzie trwał już w raju. Kiedy pierwsi ludzie zgrzeszli, zobaczyli swoją nagość i schowali się przed Bogiem w krzakach. Bóg im na to odpowiedział dając za odzież skóry zwierząt. – Niewątpliwych ofiar dewolucji (dewolucja miała tu wymiar selekcji naturalnej, w przeciwieństwie do typowego dla ewolucji doboru naturalnego).

Dla ludzi był to też symbol – grzesząc puścili w ruch maszynerię duchową swojej dewolucji, a więc i jak zwierzęta stali się śmiertelnymi.

Wszystko wskazuje że grzechem pierworodnym był akt seksualny do którego nie byli jeszcze duchowo dojrzali.

- Jego owocem było potomstwo też nie w pełni dojrzałe do odpowiedzialnego i moralnego oraz dojrzale ludzkiego życia – tym samym „obciążone grzechem pierworodnym”.

W ten sposób Bóg zapowiedział, że dopóki nie wejdzie ono na drogę ewolucji,  do centrum życia ludzkiego, do ludzkiej normalności, prawości, moralności i człowieczeństwa...– ku duchowemu pojednaniu z Bogiem, będzie trwał proces ich dewolucji i degradacji ich człowieczeństwa.

 

Przesilenie tu spowodowało dopiero chrześcijaństwo. Ludzie zaczęli wracać do jedności z Bogiem, sakrament chrztu uwalniał ich od skutku grzechu prarodziców.

Niestety procesy ewolucyjne miały i swoich wrogów, którzy lokowali swoje biznesy w procesach dewolucji.

Mamy tu dwa szczególne obrzydlistwa – dewolucję medycyny, i ludobójcze „szczepionki” dla dzieci – celową i ostateczną dewolucję rodzaju ludzkiego przez grupę psychopatów mających dośćpiekielnych mocy po swojej stronie, aby zrealizować zamiar.

Najwyraźniej dziś weszliśmy w krańcowe stadium dewolucji rodzaju ludzkiego.

Najwyraźniej dziś trzeba już trąbić na alarm i podejmować obronę konieczną, oraz wracać do ewolucji.

KOMENTARZE

  • Wolność
    Notka na 5 z +.

    Warto zapamiętać to zdanie :

    "– Tego wymaga natura. – Nawet Bóg dając człowiekowi wolną wolę podjął tu decyzję o nieingerencji – inaczej nie byłaby wolną..."
  • @werka1321 19:49:30
    Że notka jest na 5 to już podejrzewałem, ale za ten "+" to dziękuję szczególnie :-).

    Dziękuję też za uwypuklenie tematu wolnej woli.
    - Mamy wolną wolę by grzeszyć - oznacza że i wchodzić w dewolucję (byleby nie wchodzić na drogę śmierci),
    - ale mamy i wolną wolę by się nawracać ku życiu w pełni możliwości jakie nam daje człowieczeństwo - oznacza iść drogą ewolucji (byleby się nie zapędzić w pychę)
    :-):-)
  • @miarka 20:08:06
    Dokładnie tak jak Pan napisał.

    Pozdrawiam serdecznie :)
  • @werka1321 20:17:12
    Dobrze że chociaż my się zgadzamy :-)

    Pozdrawiam wzajemnie
  • @
    Informuję że zmieniłem tytuł notki na dokładniej oddający jej treść i intencję.
  • Zrozumienie świata ziemskiego bez świadomości
    tego, że wraz z ludźmi - Ziemię zamieszkują ci - co to ich ojcem jest diabeł - nie jest możliwe.
  • 5*
    x
  • @demonkracja 22:06:39
    "Zrozumienie świata ziemskiego bez świadomości
    tego, że wraz z ludźmi - Ziemię zamieszkują ci - co to ich ojcem jest diabeł - nie jest możliwe".

    Widzisz, te spory jakie prowadzimy oparte o różne narracje rzeczywistości rozbijają się o monolit chrześcijaństwa. Dokąd nie wychodzimy swoimi postawami ewolucyjnymi, czy dewolucyjnymi poza ten monolit (jest nim korpus ryby z obrazka wprowadzającego (z pominięciem głowy i ogona)), jesteśmy bezpieczni.
    Jeśli ogon za bardzo wywija, czy głowa za bardzo chce rządzić, mamy po obu stronach stany patologiczne i nadmiaru ewolucji lub nadmiaru dewolucji.
    Wiem, że w każdym z tych nadmiarów "siedzi diabeł". Problem że nie jesteśmy tu bezradni - bo na nadmiar ewolucji (pycha) dysponujemy możliwościami rozładowania tego na drodze dewolucji.
    Odpowiednio na nadmierne wchodzenie na drogę śmierci - mamy możliwości powrotu do ewolucji - oczywiście zaczynając od stanu w jakim jesteśmy aktualnie.

    Zrozum że my wcale nie musimy wojować z diabłem. - Starczy że zauważymy iż wykraczamy poza sfery naszego dobrze rozumianego człowieczeństwa, i już jesteśmy w stanie wytoczyć do boju swoją najpotężniejszą broń - ewolucję-dewolucję - w zależności do aktualnych potrzeb.
    Obie te możliwości to droga powrotu pod "opiekuńcze skrzydła" Boga.
    - Tam nam żaden diabeł nic nie zrobi.
  • @
    Tak dla porządku to muszę dodać że inspiracja dla tej notki była dyskusja z @GPS-em pod moja poprzednią notką i moja odpowiedź:

    "@GPS 18:09:09
    "Warto też wiedzieć jak i dlaczego następowała ewolucja od medycyny hipokratesowskiej do rockefellerowskiej".

    Owszem, wskazałeś bardzo dobrze przedstawione tło na którym w USA odbywało się stopniowo to przejście
    . Jednak to że stopniowo nie znaczy wcale że to była ewolucja
    - Jeżeli patrzeć w tych kategoriach to ja tu widzę dewolucję.

    Zaraz siadam i "na gorąco" spróbuję napisać notkę.
    Której medycyny potrzebujemy?
    miarka 12.06.2021 16:40:03"
  • @miarka 22:36:44
    ----------------
    "Zrozum że my wcale nie musimy wojować z diabłem. - Starczy że zauważymy iż wykraczamy poza sfery naszego dobrze rozumianego człowieczeństwa, i już jesteśmy w stanie wytoczyć do boju swoją najpotężniejszą broń - ewolucję-dewolucję - w zależności do aktualnych potrzeb."
    ----------------
    Tak tutaj pełna zgoda - tylko Szanowny/a @miarka Ty przedstawiasz problem - powiedzmy w formie pisemnej - więc na tle tej formy pisemnej chrześcijaństwo (uwzględniając przenicowanie nauk Jezusa Chrystusa) - to jak przedstawienie tego samego problemu w postaci obrazków - czyli bardziej czytelnie i sugestywnie dla większego ogółu ludzi.
  • @demonkracja 06:55:41
    "Ty przedstawiasz problem - powiedzmy w formie pisemnej - więc na tle tej formy pisemnej chrześcijaństwo (uwzględniając przenicowanie nauk Jezusa Chrystusa) - to jak przedstawienie tego samego problemu w postaci obrazków - czyli bardziej czytelnie i sugestywnie dla większego ogółu ludzi".

    Ależ co Ty mówisz? Ja też mówię o chrześcijaństwie też obrazowo - na tle chrześcijańskiego obrazu ryby.

    Ja przedstawiam obraz chrześcijaństwa (którego oczekujesz) jako korpus ryby, a ewolucję i dewolucję jako jej głowę i ogon.

    Czego więc oczekujesz? Mówienia o chrześcijaństwie językiem do jakiego nawykłeś?

    Żydostwo starało się wszelkie nauki Boże traktować jako prawo. - No ale to byli (i wciąż są) niewolnicy.
    Z początku innego języka pewnie by nie zrozumieli, ale to ich prowadziło na manowce, aż przyszedł Jezus, aby wszystko wyprostować.
    Była obrazowa, ale jakoś nie dla nich.

    Chrześcijaństwo tym do których przemówiło wystarczająco obrazowo przyniosło sprawiedliwość, a wraz z nią zwłaszcza wiarę, nadzieję i miłość, wolność, braterstwo i odpowiedzialność
    - Odpowiedzialność najpierw za wspólnotę dalej innych i później siebie w przypadku decyzji dotyczącej wspólnoty i innych.przed podjęciem decyzji dotyczącej również innych.
    Wraz ze sprawiedliwością i cały ludzki system wartości.

    - Na jakiś czas świat się zaczął "kręcić po Bożemu" (zawrócił z drogi nadmiernej dewolucji), ale ostatnio znów ostro skręcił i poszedł w stronę jej nadmiaru, a więc już wchodzi na drogę śmierci.

    Czas więc wrócić do starej, prawdziwej nauki Jezusa.
    Czas wrócić na drogę zrównoważenia sił ewolucji i dewolucji.- Oczywiście na dzień dzisiejszy nawrócić się z drogi dewolucji wkroczyć na drogę ewolucji - choć tylko tyle ile trzeba aby wrócić znów do chrześcijaństwa dobrze rozumianego.
  • @miarka 22:36:44
    Zgadzam się w pełni! 10/10
  • @JimA 16:41:52
    Dziękuję Jimie. - Widzę że należysz do nielicznych którzy zrozumieli tą notkę i dyskusję do niej :-)

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031