Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
293 posty 5356 komentarzy

Najpierw sprawiedliwość

miarka - ...nie przestajmy czcić świętości swoje I przechowywać ideałów czystość; Do nas należy dać im moc i zbroję, By z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość. http://www.youtube.com/watch?v=1Tw0_BtJ3as

Miłość, a zdrada

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Miłość wyklucza zdradę. To przeciwieństwa. Zdrada jest motywowana zyskiem lub władzą. Miłość wiąże się z ofiarą, nawet poświęceniem. Miłość to ofiara z siebie aż po śmierć i to nawet śmierć męczeńską.

Miłość jednoczy ku jej celom w dobru, życiu i człowieczeństwie dojrzałym.

Zdrada jest przede wszystkim wtedy, gdy „swój” okazuje się faktycznie być „obcym” i „wrogiem wewnętrznym”

 

Sprawa donosów na księży

Donosicielstwo ma źródło w nagrodach, władzy i pozycji dla zdrajców za czasu okupacji niemieckiej i sowieckiej, oraz defektach duchowych i mentalnych donosicieli, które w wyniku bezkarności jeszcze narastały.

Ksiądz dopuszczający wbrew przepisom państwowym większą jak dopuszczalna restrykcjami koronawirusowymi ich ilość wiernych na Mszy świętej daje przede wszystkim wyraz miłości do wiernych w postaci dostarczania strawy duchowej również tym „ponadnormatywnym”.

Ksiądz ma swoją rację: Słuchać bardziej Boga niż ludzi” (Dz 5,29)

 

Autorytety medialne

„Autorytety medialne” – to najgorsze kanalie, zdrajcy sprzedający nas naszym wrogom i oprawcom - przez siebie okłamanych i zmanipulowanych.

Przedstawiciele „zawodów społecznego zaufania” w roli zdrajców

Dziś za najbardziej obciążonych zdradą uważamy lekarzy i farmaceutów, choć nie wiadomo, czy gorszymi kanaliami nie są przedstawiciele mediów nadających swój przekaz na „rynek medialny”, mający obiektywnie informować społeczeństwo oraz dla niego kontrolować władze i instytucje wywierające wpływ na życie społeczne w państwie.

Nie brakuje i zdrajców w innych zawodach społecznego zaufania, zaczynając od dostarczycieli żywności – producentów, przetwórców i handlowców, czy wytwórców toksycznych, zwłaszcza promieniotwórczych urządzeń technicznych, zwłaszcza przez korporacje prywatne – niemoralne (a w tym i zdradzieckie) ze swojej natury, nakierowane na zysk kosztem każdego kogo BEZKARNIE zdołają.

W szczególności mamy tu do czynienia z instalowaniem urządzeń szpiegujących w urządzeniach powszechnego użytku. Tu nawet zdrajcy planują dla szpiegowania zaczipować ludzi urządzeniami nanotechniki wstrzykiwanymi ludziom wraz ze „szczepionkami”.

Policjanci i sędziowie to też zawody społecznego zaufania – niestety też dziś – może i w większości zdradzają pokładane w nich zaufanie społeczne.

Nie ma też przebaczenia zdrajcom we władzach państwowych którzy dopuszczają się nielojalności w postaci

- zdradzenia pokładanego w nich zaufania przez wyborców

- zbywania tego co niezbywalne i dzielenia tego co niepodzielne – w postaci własności dóbr wspólnych narodu którego jest państwo.

 

Bezkarność

Zdrada, jak każda zbrodnia, która trwa, bierze się z bezkarności. Zdrajców zawsze karano karą śmierci. Dziś niemal powszechnie zniesiono karę śmierci. – Czyż można przypuszczać, że faktyczny tego powód jest inny jak zapewnienie bezkarności zdrajcom?

Jeszcze gorsza zdrada jest zdrada zorganizowana. - Ta, która bierze się ze wsparcia, legalizacji a nawet wymuszania przez władze administracyjne.

Jedną z głównych tego przyczyn jest upartyjnienie administracji państwowej, która powinna być zawsze apolityczną. To samo z mafiami, partiami i sitwami, układami kolesiowskimi, tajnymi organizacjami spiskowymi i „trzymającymi władzę”.

- Wystarczającym do zdrady motywem jest bezkarność pierwszej zbrodni, pierwszej korupcji, a nawet pierwszego kłamstwa.

Nie tylko kłamstwa jako bezwzględnego wymuszenia czyjegoś złego postępowania, ale i manipulacji – aby to ofiara podjęła decyzje złą, a nawet samobójczą i samozatraceńczą i jeszcze siebie winiła (bo manipulator tylko czeka aby ofierze przypomnieć zasadę „prawną” z czasów bandyckiego, przedchrześcijańskiego Rzymu, że „chcącemu nie dzieje się krzywda” (pytanie tylko kto pierwszy chciał, czyja naprawdę wola była realizowana, kto miał świadomość okoliczności ).

Zaliczyć tu trzeba i bezstresowe wychowanie.

Najgorszymi są jednak tzw. prawa rozdawane przez władze państwowe, UE i ONZ, bo za nimi stoją armie „prawników”, gotowych bronić pod pretekstem „praw” każdego zbrodniarza, w tym zdrajcę. – Bronić, aby pozostawali bezkarni (a zarazem i aby prawnicy mieli dużo pracy i zarobku.

To za sprawą prawników tu jest jak w kryminałach – kto raz zabił, a nie poniósł właściwej zbrodniarzowi kary, będzie zabijał dalej.

Faktycznie to tylko groźba nieuchronnej a surowej kary może powstrzymać zbrodniarzy w tym zdrajców.

- Albo my, albo oni. Nikt normalny nie pozwoli się krzywdzić, wynaturzać, deprawować, demoralizować czy odczłowieczać. Nikt normalny nie posłucha zbrodniarzy, w tym zdrajców głoszących czasy „nowej normalności”.

Oczywiście i zdrajca może się nawrócić, naprawić skutki win, odpokutować dobrowolnie. – Jezus do końca dawał taką szansę Judaszowi., czy tym co Go krzyżowali (nawet się za nich modlił – choć im nie przebaczył).

Tu jednak trzeba najwyższej ostrożności, bo jak głosi polskie przysłowie: „Dopóki lis ma choćby jeden ząb, nie ma mowy o żadnej moralności”.

Wszelkie bestie w ludzkiej skórze muszą być odizolowane od normalnych członków społeczności. Tego wymaga obrona konieczna.

 

Fałsz

Niestety i w samym Kościele w tematykę zdrady, miłości i przebaczenia wdał się wielki fałsz. – Iluż to twierdzi że Jezus przebaczył i Tym co Go krzyżowali, i Judaszowi, i nawet że wszystkim wszystko przebaczył?

Ci to są najgorsi. To stąd się biorą zbrodniarze, mordercy i zdrajcy cyniczni – bez ludzkiej wrażliwości, bez ludzkich uczuć.

– Gotowi dopuszczać się wszystkiego co najgorsze. – Przekonani że są „na prawie”, ja jak na prawie to i gotowi sięgać „po swoje” „po trupach”.

Niestety do Kościoła za sprawą Soboru Watykańskiego II wdarł się trąd protestantyzmu, które głosi takie właśnie herezje.

Iluż to nie rozumie że danie im szansy na nawrócenie się i przebaczenie im to całkiem inna sprawa jak łaska przebaczenia już udzielona i doprowadzona do jej celu.

Bez miłości gotowej na śmierć w jej imię, nawet śmierć męczeńską nie jesteśmy w stanie zwalczyć patologii zdrady.

 

Miłość „na dobre i na złe”

Łatwo jest poparzyć się na ludziach, którzy inaczej jak my pojmowali życie religijne. – A najłatwiej nabyć takiej postawy w przypadku zdrady.

Typowa jest tu zdrada już w chwili składania przysięgi małżeńskiej.

- Ślubujemy sobie miłość „na dobre i na złe”, ale często rozumiemy to tylko „na dobre dla siebie” – i to nie tylko protestanci którzy sobie dają rozwody.

Takiego małżeństwa nie będzie już spajała miłość ofiarna, miłość w wymiarze Krzyża. Takim małżonkom będzie się ona kojarzyła z cierpiętnictwem, a nawet męczeństwem. – I zwykle taką będzie, bo już na wstępie, gdzieś „w duchu” ta przysięga „na dobre i na złe” została unieważniona.

Właśnie to „unieważnienie przysięgi w duchu” już jest zdradą. Zdrada podwójną, bo i jej ofiary są tego nieświadome, a więc i zbrodnią nieukarana i bezkarną – tylko czekającą na okazję do jej zastosowania w praktyce życia w innej formie.

Zdradzonemu pozostaje postawa cierpiętnicza czy męczeńska.

Za nami 500 lat protestantyzmu, a zasada praktyki miłości małżeńskiej „na dobre i na złe” nie tylko że nie została powszechnie wdrożona, ale i przenosi się na życie katolików - trwają i rozwody cywilne, trwa i życie „na kocią łapę”.

Mało tego – zamiast wycofać się z herezji protestantyzmu, jeszcze zafundowali katolikom SV II.

 

Przebaczenie

Tu przede wszystkim my oczekujemy że ktoś nam wybaczy nasze wobec niego winy, bo chcemy normalnego współżycia w lojalnosci i przyjaźni, zgodzie i zaufaniu  . –  potrzebujemy tego.

- O czym innym jednak mówi bardzo kłamliwa piosenka: „Miłość ci wszystko wybaczy” (zdradę, kłamstwo i grzech), czy jak mówi lewacka propaganda: „Kocha to wybaczy”, czy jak mówią protestanccy sekciarze: Jezus już nam wszystko wybaczył.

Tu chcemy robić źle, a liczymy na przebaczenie. – Tu już jest zamar zdrady, a jeśli go wdrozymy w czyn – GRZECH NIEPRZEBACZALNY – GRZECH PRZECIW DUCHOWI ŚWIĘTEMU, najgorszy z grzechów – GRZESZYĆ I LICZYĆ NA BOŻE PRZEBACZENIE.

Jest i podobny - "załatwić sobie" "przebaczenie" i Boga (fałszywe), ale o przebaczenie u ludzi już nie dbać.

„Wybaczenie” jest tutaj tylko „w sercu”, „w wierze”, „w nadziei”, a faktycznie tylko „w gotowości realnego wybaczenia”. – Teraz jednak trzeba „przemienić wiarą w czyn”, czyn miłości wzajemnej (a to już wymaga pracy i walki,i współpracy z udzielającym łaski).

– Gorzej gdy to my mamy wybaczyć – tak naprawdę, biorąc na siebie winy naszego winowajcy.

– Zrobić tak, jak zrobił Jezus – najpierw w sercu, czyli jako gotowość dania drugiej szansy, ale bez przebaczania, tylko czekania w gotowości aż łaska zostanie w pełni przyjęta i aż zostanie podjęta droga ku celowi tej łaski, a pod kierownictwem Łaskawcy.

Typowo protestancka herezja w tym miejscu chce traktować łaskę jako dar – jako to, co już można posiadać w wolnej dyspozycji.

Zresztą i każdy zdrajca udzieloną mu łaskę traktuje jako dar i robi z nim co chce. – i, niestety, będzie to robił dotąd. aż mu się to ukróci. – Niestety, bo to „ukrócenie” wymaga nie tylko walki, ale i ofiar i poświęceń i bolesnych strat i cierpień a nawet męczeństwa.

Przebaczyć można jakieś zerwanie umowy handlowej czy innego zobowiązania między nami, czy nadużyte, dane komuś uprawnienie.

- Ogólnie – to co dotyczy tylko nas samych, naszej władzy, naszego posiadania (nie mylić z własnością, prawami, długami, czy obietnicami).

Przebaczamy co najwyżej jakąś niesprawiedliwość. Jednak nie ma już przebaczenia czynów związanych z wynaturzeniem (bo nasza ludzka natura jest częścią naszej prawości, a z naszej prawości wyrasta nasza moralność).

Tu wszystko jest jednokierunkowe tak jak i czas. – Jak coś się tu stanie, to i skutki ma nieodwracalne.

Niemoralności, w tym zdrady i korupcji, czy demoralizacji też nie przebaczamy (bo to zwłaszcza „gorszenie maluczkich”).

Nie przebaczamy i żadnej formy odczłowieczenia (w tym zatraty umiaru po rozbestwienie i bycie bestią w ludzkiej skórze.

 

Chrześcijaństwo a męczeństwo

Męczeństwo nie jest motywem dla postaw chrześcijańskich, mimo że nie wyrzekamy się go jako skutku ubocznego naszego rozumienia miłości – zawsze związanej z ofiarą z samego siebie. Podobnie nie jest takim motywem i bohaterstwo.

Niestety z męczeństwem kojarzone jest i cierpiętnictwo

- postawa zapominania o zaznanym złu zamiast przebaczania jako elementu pojednania i przechodzenia do normalnego życia już bez krzywdzenia się;

- postawa bierności wobec spotykającego ofiary czyjegoś złego postępowania (pasmo cierpień nie zostaje przerwane, a patologia się rozwija).

– „Złu, aby zwyciężyło wystarczy bierność ludzi dobrych”.

Postawa chrześcijańska to : „Nie dać się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężać”.

W chrześcijaństwie nigdy nie chodziło o męczeństwo (raczej o poważne traktowanie wiary i dążenie do życia wiecznego, oraz celów duchowych, jak poprzestawanie na celach doraźnych i materialnych.

Męczeństwo wiąże się też z nieugiętym dawaniem świadectwa prawdzie, a więc i wierze, i miłości (rozumianej jako własne mocne postanowienie w randze decyzji uczuciowej, czy odpowiedź miłością na miłość”. ‘

W Krzyżu cierpienie, w Krzyżu zbawienie, w Krzyżu miłości nauka...”. Najważniejsza jest miłość. – A nie ma miłości bez ofiary z siebie – nawet po śmierć, w tym śmierć męczeńską..

Tam gdzie miłość nie jest miłością ofiarną wkracza zdrada.

Męczeństwo to nie tylko wyraz miłości, czy spełniania nadziei w nas pokładanej, ale i wiary (w tym wierności słowu danego sobie, innym ludziom i Bogu), oraz wierności tym, którzy pokładają w nas nadzieję.

Czy bohaterstwo, czy męczeństwo to wyłącznie skutek naszych osobistych decyzji, który już uwzględnia naszą zdolność do wykonania dzieła które wymaga bohaterstwa czy męczeństwa. – Tego nie może od nas żądać nikt ani Bóg, ani człowiek, ksiądz, ani wspólnota.

 

Przekaz podprogowy

Ktoś stwierdził:

„Nie podoba mi się krzyż - jako symbol męczeństwa - można to przyjąć jako przekaz podprogowy”

Przekaz podprogowy, a więc omijający naszą świadomość, to forma satanistycznego zwiedzenia bazująca na słabościach naszej woli, na niechęci do uznania prawdy jedynej, a nawet na kłamstwach co do naszych prawdziwych pragnień i celów.Bywa i wspierany techniką.

Jednak nie jesteśmy tu bezradni, bo do podjęcia decyzji potrzebujemy trzech elementów – i świadomości i wolności woli i dobroci naszej woli.

Manipulator podprogowy musi atakować nas we wszystkich trzech aspektach. – Nam wystarczy trzeźwość choćby tylko w jednym.

A przede wszystkim, to odpowiedzią naszą musi tu pozostać miłość dobra – owoc podejmowanej decyzji musi być dobry. Miłość dobra to przede wszystkim miłość Jezusa (Jego do nas zwłaszcza Krzyż, i nasza wzajemna – skutek uzdolnienia nas do przyjmowanie na siebie swojego krzyża jako tego co nas spotyka w życiu motywowanego miłością (Z DOPUSZCZENIEM NIEPRZYJEMNOŚCI, LĘKÓW, CIERPIEŃ, A POŁĄCZONEGO Z WIARĄ, ŻE BÓG NIE NAKŁADA NA NAS CIĘŻARÓW NADMIERNYCH, ŻE NA BIEŻĄCO UDZIELA NAM SWOJEGO WSPARCIA, A W RAZIE POTRZEBY WSPOMOŻE).

Przekaz podprogowy bazuje też na naszych lękach, zwłaszcza że „Bóg może nas opuścić”, i to na tym tle motywuje nasze poszukiwania własnych zabezpieczeń nawet tam, gdzie podsuwają je nam źli ludzie czy zbrodniarze i bestie w ludzkiej skórze, a więc powinniśmy się domyślać zdrady czy podstępu. Niestety lęk to emocja i w przypadku naszego braku czujności manipulatorzy mogą je wzmocnić na tyle, że staną się one nadmierne względem naszych możliwości zapanowania nad nimi i potrafią zagłuszyć i głos naszych uczuć i woli i rozumu.

„Nie podobanie się” (Krzyża, męczeństwa) – to też emocja – też może zostawać wzmocniona aż po wyłączenie rozumu i przekierowana na cel którego świadomie nie chcemy.

Lękamy się np. „przekazu podprogowego” nakłaniającego nas, żebyśmy chcieli męczeństwa „z nakazu wiary”. – Tak, słusznie będziemy się przed tym bronili. Nasza obrona jest tutaj nakazem zdrowego rozsądku.

- „Przekaz podprogowy” działa bowiem na emocje - nie na uczucia, ani decyzje uczuciowe, akty wolnej woli czy, rozumu, wiary czy miłości duchowej.

Faktycznie to emocje podszywają się tutaj pod naszą wiarę.

- Będziemy się bronili, bo za takim „myśleniem emocjami” stoi magia - to „myślenie magiczne”, czyli irracjonalne, nademocjonalne, wyłączające rozum. - To chciejstwo.

- To zdradziecki „przekaz podprogowy”, mający nas zmanipulować żebyśmy zaszkodzili sobie i swoim wspólnotom, a żebyśmy bronili życia - w praktyce życia rozumianego wyłącznie do „na tu i teraz”, a więc bez dalekowzrocznej perspektywy duchowej, ale „za wszelką cenę” (bo zaraz przyjdzie wola bronienia „za wszelką cenę” zdrowia, biznesu, władzy, pozycji społecznej, zdobytego majątku, praw, zwłaszcza do tego co przyjemne.

Podam tu przykład covida.

Np. wpajają nam chcenie, „wolę bronienia zdrowia” „za wszelką cenę”.

Znamy takie przypadki: „Operacja się udała, pacjent zmarł”.

– Obrona zdrowia jest na pozór słuszna, jednak naprawdę to jest tu zdrada. Bo od braku choroby do zdrowia jest jeszcze daleka zdrowia. Zdrowie to i pełna sprawność systemu odpornościowego.

Rozbijanie zdrowia na szereg braku chorób to „robota głupiego”, bo nie jest możliwe zabezpieczanie sie na wszystkie możliwe patologie, bo i nie wszystkie są znane medycynie.

– A oni tylko obiecują brak choroby, konkretnej choroby. Inne choroby czy przypadki śmierci z powodu innych chorób ich nie obchodzą.

„Na mocy przekazu podprogowego”, to i na mocy emocji nadmiernych które ze swojej mocy przejmą panowanie i nad naszymi wcześniej podjętymi decyzjami rozumu i wolnej woli, i nad naszymi uczuciami”. – Posłuchamy jak zombie – nawet gdy będzie chodziło o życie nasze i naszych osób najbliższych, czy o naszą perspektywę pozostania ludźmi.

 

Wmawianie chrześcijanom, że chcą męczeństwa (choćby podprogowo, podświadomie, jest manipulacją. - W gruncie rzeczy męczeństwa nie chcemy.

 – Chcemy żyć, ale i nie wyrzekamy się go gdy idzie o realizację naszych powołań, a więc i realizacji celów naszego człowieczeństwa.

Nie chcemy, ale to nas nie powstrzymuje od złożenia ofiary z siebie, od osobistego poświęcenia, od akty heroizmu.

Tu nie idzie o postawy codzienne, a o wyjątkowe.

Od nikogo nie wolno żądać ofiar, poświęceń, miłości, przebaczenia, aktów bohaterstwa, czy udzielania komukolwiek swoich łask, w tym łasko miłości.

– Tak, łaski miłości udzielamy tylko wyjątkowo.

Podobnie i przebaczenie – ono jest częścią naszej miłości – nie kochamy jeśli trwamy w nieprzebaczeniu i braku pojednania, braku nakierowania na wspólne i jednakowo pojmowane ludzkie cele.

 

Czy bohaterstwo, czy męczeństwo to wyłącznie skutek naszych osobistych decyzji, który już uwzględnia naszą zdolność do wykonania dzieła które wymaga bohaterstwa czy męczeństwa. – Tego nie może od nas żądać nikt ani Bóg, ani człowiek, ksiądz, ani wspólnota.

Dotyczy to i naszego brania udziału w szeroko rozumianych eksperymentach naukowych. Taki udział też może być zdradą, mimo że odmowa może się wiązać z restrykcjami na miarę męczeństwa.

KOMENTARZE

  • gdyby jeszcze
    belzebub wziął sobie do serca te uwagi. Ale.... On ma serce?
  • "Miłość to ofiara z siebie aż po śmierć i to nawet śmierć męczeńską."
    Skąd pomysł, że tak jest?
  • @ Autor
    "Ksiądz dopuszczający wbrew przepisom państwowym większą jak dopuszczalna restrykcjami koronawirusowymi ich ilość wiernych na Mszy świętej daje przede wszystkim wyraz miłości do wiernych w postaci dostarczania strawy duchowej również tym „ponadnormatywnym”."

    Panie "miarka",
    a może mniej ideologicznie. Po prostu ksiądz nie ulega syjonistycznej propagandzie covidowych zbirów.

    Tylko widzi Pan, problem w tym, że ci, którzy dali się omamić żydowskiej religii chrześcijańskiej i uwierzyli w Jezusa, tak samo łatwo zaczynają wierzyć w wirusa.
  • "Czyż można przypuszczać,
    że faktyczny tego powód jest inny jak zapewnienie bezkarności zdrajcom?"
    -------------------------
    Tak to jest taki powód - ale nie jedyny. Drugim powodem jest nadanie forsie szatańskiej mocy - ponieważ ci - co to ich ojcem jest diabeł - śwtem rządzą głównie za pomocą forsy. Gdyby nie forsa - nie dałoby się odpalić ak łatwo tej globalnej, świrusowej hucpy z restrykcjami.
    Jest wiele takich działań czarciego pomiotu, które maja na celu forsie nadać szatańską moc. Dla przykładu - jeżeli nie można czegoś kupić za pomocą forsy np. atmosfery ogniska domowego pełnego dzieci i wzajemnej miłosci, poczucia bezpieczeństwa - to likwiduje się instytucję rodziny.
    Wniosek?
    W szatańskim świecie forsa jest krwiobiegiem takiego świata - która tak naprawdę służy do przerobu człowieka i jego człowieczeństwa w szatańskie odchody.
  • Wolność
    "Przekaz podprogowy

    Ktoś stwierdził:

    „Nie podoba mi się krzyż - jako symbol męczeństwa - można to przyjąć jako przekaz podprogowy”


    Nawiązałam do tego, że np. tubylcy dniami i nocami piszą, a właściwie przepowiadają sobie i reszcie "czarną przyszłość"
    Oni chcą być męczennikami czy fascynuje ich zło ?

    Zadałam kilkakrotnie tutejszym pisarzom czarnych scenariuszy - co nimi kieruje, że aż tak czarno widzą przyszłość, depresja, stany obniżonego nastroju ?
    Patrząc z mojej perspektywy jako wiernej Bogu - doszłam do wniosku, że może w końcu czas odrodzenia np. nadziei ( Rybka ) zamiast bezustanne cierpiętnictwo kojarzone z Krzyżem i pisanie, przepowiadanie ( co jest oczywiście grzechem ) takich strasznych rzeczy. Zadałam również pytanie - dlaczego Biblia została potraktowana jako przepowiednia, a nie ostrzeżenie ?


    Mój osobisty stosunek do męczeńskiej śmierci tego człowieka jest taki, że co widzę krzyż, a na nim Jego to jest mi smutno - jest mi przykro i jest mi wstyd za ludzi, którzy mu to zrobili.
    Notka oczywiście na 5z+

    Pozdrawiam.
  • @zadziwiony 20:49:09
    "gdyby jeszcze
    belzebub wziął sobie do serca te uwagi. Ale.... On ma serce?"
    A ponadto, kto by zaufał nawróconemu Belzebubowi?
  • @ABX 20:55:51
    ""Miłość to ofiara z siebie aż po śmierć i to nawet śmierć męczeńską."
    Skąd pomysł, że tak jest"?

    Starczy wiedzieć czym jest miłość i nie ma się takich watpliwości.
  • @Rzeczpospolita 20:58:11
    "Panie "miarka",
    a może mniej ideologicznie. Po prostu ksiądz nie ulega syjonistycznej propagandzie covidowych zbirów".

    Tu nie trzeba ideologii. Ksiądz "robi swoje".


    "Tylko widzi Pan, problem w tym, że ci, którzy dali się omamić żydowskiej religii chrześcijańskiej i uwierzyli w Jezusa, tak samo łatwo zaczynają wierzyć w wirusa".

    Takie przenoszenie emocji na inny obiekt jest typowe dla stanu nademocjonalimu, dla manipulacji i ideologii, a nie religii jako idei i to jeszcze ujętych w ludzki system wartości, logicznie, spójnie powiązany.

    To właśnie ci, co prawdziwie wierzą w Boga, nie wierzą w covida, i nie boją się iść do kościoła.
    Tak samo ksiądz - bardziej wierzy Bogu jak ludziom.

    A poza tym religia chrześcijańska nie jest religią żydowską. Trudno określić co jest religią żydowską bo są tu bardzo podzieleni - więc i odpowiedzi może być wiele - może to jest handel, a może to jest Talmud, może moloch pieniądz, a może covid. - Do chrześcijaństwa zaś są nastawieni wrogo.
  • @miarka 22:18:24
    "Tu nie trzeba ideologii. Ksiądz "robi swoje".

    Pięknie ujęte "robi swoje"!!!


    "To właśnie ci, co prawdziwie wierzą w Boga, nie wierzą w covida, i nie boją się iść do kościoła.
    Tak samo ksiądz - bardziej wierzy Bogu jak ludziom."

    Nie dali się zmanipulować strachowi - piękny przykład prawdziwej "WOLNOŚCI" !!!

    Dodam jeszcze od siebie, że ODWAGA CZYNI WOLNYM.
  • @demonkracja 21:36:29
    "Drugim powodem jest nadanie forsie szatańskiej mocy - ponieważ ci - co to ich ojcem jest diabeł - śwtem rządzą głównie za pomocą forsy. Gdyby nie forsa - nie dałoby się odpalić ak łatwo tej globalnej, świrusowej hucpy z restrykcjami".

    Zgoda - forsa to i zdrada i korupcja i bezkarność.
    Jednak forsa to wciąż tylko narzędzie
    Ostatecznie to zwykli ludzie dysponują mocą.
    - Że często popadają w bierność i moc przejmują najgorsze szumowiny to inna sprawa.
  • Jeśli Chrześcijanstwo jest żydowską religią.
    To dlaczego jego ortodoksyjne odmiany są tak znienawidzone przez światowe żydostwo?
    Co innego protestantyzm i inne "postepowizmy", łącznie z częścią hierarchii niebezpiecznie skręcającej na lewo i cuchnącej lawendą.
    One?
    No, jak najbardziej są "otwarte" na "dialog" oraz "reformy".
    Poza tym jedno.
    Wiara w Chrystusa nie oznacza bycia ofiarą.
    Nie musimy się wiecznie poddawać i być owcami na rzeź.
    Nie bez powodu mówi się w wypadku pewnych czynów o tym że "wołają o pomstę do Nieba".
    Czyli Miłosierdzie Boże nie jest bezwarunkowe.
    A Chrześcijanin ma prawo do obrony życia rodziny i swojego.
    Nawet gdyby musiał zabić napastnika.
    To tamten wydaje na siebie wyrok.
  • @brian 22:36:44
    "A Chrześcijanin ma prawo do obrony życia rodziny i swojego.
    Nawet gdyby musiał zabić napastnika.
    To tamten wydaje na siebie wyrok."

    Dokładnie tak jak Pan to ujął i jak pisałam w swoich komentarzach. Pozdrawiam.
  • @werka1321 22:42:36
    Dokładnie.
    Ma być tak.
    https://img20.dmty.pl//uploads/201701/1483987266_w2vma1_600.jpg

    A nie tak.

    https://i.ytimg.com/vi/HVV35WuS4zA/mqdefault.jpg
  • @werka1321 21:37:15
    "np. tubylcy dniami i nocami piszą, a właściwie przepowiadają sobie i reszcie "czarną przyszłość"
    Oni chcą być męczennikami czy fascynuje ich zło ?"

    Tym się nie ma co przejmować. Wróżbiarstwo czy czarownictwo zawsze jest interesowne.
    - Jedni, co im zależy na zmianach straszą na czarno, a ci co chcą trwania układów istniejących przepowiadają przyszłość świetlaną.

    Zwykle tracą na tym ci, co im uwierzą. Dziś oba rodzaje wróżbiarstwa idą w parze.
    - Korporacje prywatne to dążenie do władzy motywowane czarnowidztwem. - Idą w bloku z komunistami i socjalistami (nie tylko, ale w USA tak).

    Moim zdaniem gorsi są ci co sieją obiecanki-cacanki a głupiemu radość. Obietnica to z zasady fałszywa moneta. Ci co obiecują, zwykle nawet nie mają tego co obiecują.
    Bliźniaczym do rozdawnictwa obietnic jest i rozdawnictwo praw, i socjalu i każdemu według jego potrzeb.

    Co do nadziei to trzeba mieć ją nie w rybce, a w Panu (Jezusie Chrystusie, Jego nauce), i odwadze połączonej ze świadomością, że "On jest".

    Oczywiście "cierpiętnictwo kojarzone z Krzyżem" to patologia, to szukanie samozbawienia, branie na siebie nie swojego krzyża, a brak odwagi by brać swój.


    "Zadałam również pytanie - dlaczego Biblia została potraktowana jako przepowiednia, a nie ostrzeżenie ?

    Chodzi o to że interpretacja świętych ksiąg religijnych to tradycyjne źródło władzy państwowej.

    Na przepowiedni można budować dowolne, nawet absurdalne ideologie, ale i jak widać, że nie wyjdą, zmieniać na inne. - Z kolei konkurencję do władzy łatwiej obalać krytyką, stąd do nich pasuje bardziej metoda ostrzeżeń. Poza tym ostrzeżenia prowadzą do dróg, które już trzeba kontynuować i być odpowiedzialnym, co znaczy i ponosić konsekwencje.
    Takich oszustów - wróżbiarzy i interpretatorów którzy poprowadzili drogą przestróg łatwo jest rozliczyć.

    Sekty protestanckie pospisywały z Biblii wszelkie obietnice i budują głównie na obietnicach jako na wewnętrznej biblii.


    "Mój osobisty stosunek do męczeńskiej śmierci tego człowieka jest taki, że co widzę krzyż, a na nim Jego to jest mi smutno - jest mi przykro i jest mi wstyd za ludzi, którzy mu to zrobili".

    Nie rozumiesz najważniejszego. - Patrzysz na sprawiedliwość, to i Ci smutno. - Jednak na sprawiedliwość powinniśmy patrzeć dopiero wtedy, kiedy już panuje człowieczeństwo dojrzałe, moralność i prawość - razem te nasze ludzkie wartości które wiążą się z tym co ludzkie.
    Za chwilę Jezus pokona śmierć, piekło i szatana, i zmartwychwstanie. To co ludzkie zatriumfuje.
    - Będzie Ci się chciało rozgrzebywać niesprawiedliwości?
    - Chyba żeby rzeczywiście pozostał w Twoim otoczeniu ktoś kto dalej nie zrozumiał co się stało i jak był niemoralnym, to i takim pozostał, więc nie patrząc na nic będziesz musiała się szykować do obrony koniecznej..
  • @brian 23:01:20
    Mimo iż brak logicznych przesłanek ;) :

    https://www.youtube.com/watch?v=8Bnv6zMaZqY&t=26s
  • @miarka 23:17:13
    "więc nie patrząc na nic będziesz musiała się szykować do obrony koniecznej.."

    To wiem i szukam podobnych mi. Pozdrawiam.
  • @werka1321 23:38:10
    Tekst ma potencjał.
    Niesie wyraźne przesłanie.
    A forma...
    Cierpię.
    Nie chodzi o sztafaż typu "Miała matka syna".
    Żal że takich treści nie przekazuje się w bardziej profesjonalny sposób.
    Może chodziło o brak funduszy na studio i dobrego aranżera.
    Często oazowe piosenki odpychały swą muzyczną nieporadnością.
    Dziś to o wiele łatwiejsze.
    Technika home recordingu sporo pozwala.
    Trzeba chcieć.
  • @miarka 22:18:24
    "To właśnie ci, co prawdziwie wierzą w Boga, nie wierzą w covida"

    No to kto doniósł na księdza?
    Panie "miarka", gdyby to pańskie zdanie było prawdziwe, to kościoły świeciłyby pustkami - ulega Pan własnemu, religijnemu nademocjonalizmowi.
  • Wolność
    Czyli i my krzyżujemy innego człowieka np. kłamiąc, zdradzając go. Obarczamy drugiego człowieka naszym grzechem ( głupotą )
    Straszne to jest, bo wychodzi na to, że żyjemy w piekle, które sami sobie fundujemy.
  • @miarka 22:30:06
    -----------------
    "Zgoda - forsa to i zdrada i korupcja i bezkarność.
    Jednak forsa to wciąż tylko narzędzie
    Ostatecznie to zwykli ludzie dysponują mocą.
    - Że często popadają w bierność i moc przejmują najgorsze szumowiny to inna sprawa."
    ----------------
    Dla jasności - dla doprecyzowania mojego stanowiska - otóż forsa powstała z myśla o ułatwieniu barteru i i nic więcej. Tymczasem owa forsa stała się jak tlen - nezbędny do życia.
    Z biegiem upływu czasu ubezwłasnowolniano ludzi odbierając im człowieczeństwo - i zastępując je forsą. Po prostu nie wszystko w życiu człowieka powinno być przeliczane na pieniadze.
    Wniosek?
    Więzi międzyludzkie oparte na najszlachetniejszych uczauciach - wyparła forsa - jako szatańskie, uniwersalne - narzędzie - do przerobu tych ludzi na szatańskie odchody.
  • @a.b.c. 08:07:24
    Widzę, że za banałami wciskasz fałsz okrutny...

    //Bez tego bysmy byli co do jednego skazani na pieklo, bo czlowiek z natury jest grzesznikiem.//

    Nie wiem jak pierwszą część zdania uzasadniasz drugą ale... mniejsza z tym bo to i tak nieprawda. Człowiek jest z natury dobry (wszystko co Bóg stworzył jest dobre i bardzo dobre jak mówi Biblia).
  • @miarka 21:57:16..."Starczy wiedzieć czym jest miłość i nie ma się takich watpliwości."...
    Jak widać, dla ciebie jest ofiarą śmiertelną.
    Aż strach ale i ciekawość bierze, jak traktujesz swoich bliskich....
  • @demonkracja 08:46:36
    Otóż to - pisałam już w swoich komentarzach, że nie można służyć dwóm Bogom - obecnie nasze życie, relacje międzyludzkie reguluje Urząd Skarbowy w dosłownym tego słowa znaczeniu.
  • @ABX 09:35:45
    ""Starczy wiedzieć czym jest miłość i nie ma się takich watpliwości."..."

    Lub opisał swój stosunek do bliskich.
  • @Rzeczpospolita 00:22:44
    ""To właśnie ci, co prawdziwie wierzą w Boga, nie wierzą w covida"
    ...gdyby to pańskie zdanie było prawdziwe, to kościoły świeciłyby pustkami"

    Znowu satanistyczna odwrotka. Po co Pan przekręca to co napisałem?
    W sprawach ludzkich nie funkcjonuje logika typowa dla matematyki, czy techniki. Nie funkcjonuje i "demokratyczne" uchwalanie prawdy.
    To sataniści bazują na prawdzie stanowionej.
    Przecież ja nie napisałem, że ci co wierzą w covida nie wierzą w Boga, a przecież to nie to samo, co "ci, co prawdziwie wierzą w Boga, nie wierzą w covida".


    "- ulega Pan własnemu, religijnemu nademocjonalizmowi."

    Starczy wiedzieć, że
    - nademocjonalizm to stan, który zakłóca głos naszych uczuć, decyzji uczuciowych (w tym dotyczących praktykowania wiary) i rozumu, oraz
    - że religia buduje nie na emocjach, a na ludzkich uczuciach wspieranych rozumem i na wierze,
    żeby widzieć że napisał Pan głupotę.
    Religia owszem szanuje i emocje, ale nie każde, a tylko te związane z właściwymi im uczuciami i w ich normie, a więc z jednej strony dość silne - wystarczające aby zachować ludzką wrażliwość na uczucia i potrzeby innych ludzi, a z drugiej drugiej strony nie nadmierne - bo to właśnie stan nademocjonalizmu.
    .
  • @a.b.c. 08:07:24
    "Jezus przybyl na ziemie w dwoch celach, by nam pokazac z kim dzielimy ziemie(dzieci diabla i dzieci Boga) i dac nam szanse na zycie wieczne(przez swoja smierc).
    Jezus przed smiercia na krzyzu byl kuszony: wybaw siebie, po co masz ginac za to plugastwo, robactwo. Mial mozliwosc ocalic siebie, a on mimo to poszedl na krzyz, by dac nam szanse na zycie wieczne".

    Nie. Ta wypowiedź ma sprzeczność wewnętrzną. Gdyby celem Jezusa było "danie nam szansy na życie wieczne", to musielibyśmy zrezygnować z życia ziemskiego (traktować je jako "na próbę dla nas" i pozostawić je królowaniu szatana.
    Byłby w tym i nasz (nakazany z góry) egoizm, żeby patrzeć tylko na siebie. - Byłaby i niewrażliwość na potrzeby innych ludzi - brak miłości do nich, a wręcz nienawiść do nich i do świata.

    Tak, jak myślisz, myślą i ci, co odrzucają chrześcijaństwo.

    Odkłamać tą wypowiedź mamy przede wszystkim przykazanie miłości wzajemnej z innymi ludźmi, wrażliwość na potrzeby, ale też przyjaźń do ludzi i do świata.

    Piekło i niebo nie wiążą się z grzechem, ale z "Nie dawaniem się zwyciężyć złu, ale zła dobrem zwyciężaniem".

    To nam wyznacza cele ziemskie.
    Zresztą Jezus nam to pokazał dobitnie zwyciężając "śmierć, piekło i szatana" i to jako przykład, abyśmy brali na siebie swój krzyż i szli za Nim.
    - A On jako Zwycięzca będzie z nami i będzie nas wspierał ilekroć osłabniemy.


    "Bez tego [bez śmierci krzyżowej Jezusa] bysmy byli co do jednego skazani na pieklo, bo czlowiek z natury jest grzesznikiem".

    A czyż z nią to nie jesteśmy? Czyż z nią to nie grzeszymy? - Czyż z nią nie obowiązuje zasada, że "karą za grzech jest śmierć"?

    Człowiek z natury nie jest grzesznikiem, a dobrym, zdrowym i pięknym, nastawionym na wspieranie życia, tego co dojrzale ludzkie i święte.
    Grzech, zło, choroba i brzydota to są wszystko skutki wynaturzenia człowieka w jego człowieczeństwie.

    Całe dzieło zbawcze Jezusa jest nastawione na wsparcie człowieka w jego powrocie do życia zgodnego z jego prawdziwą ludzką naturą.

    Co do oceny SV II to się zgadzam.
  • @werka1321 08:23:35
    "Wolność
    Czyli i my krzyżujemy innego człowieka np. kłamiąc, zdradzając go. Obarczamy drugiego człowieka naszym grzechem ( głupotą )
    Straszne to jest, bo wychodzi na to, że żyjemy w piekle, które sami sobie funduje"

    Dokładnie tak jest, ale nie tylko.
    - Bo i my bierzemy na siebie grzechy osób kochanych, bo i osoby nas kochające biorą na siebie nasze grzechy.
    - Bo "jeden drugiego ciężary nosimy".
    - Bo "ile wolności, tyle i odpowiedzialności". - Jesteśmy odpowiedzialni za innych i nasze wspólnoty, ale i oni są odpowiedzialni za te wspólnoty i za nas.
    - Razem działamy mądrze i dalekowzrocznie. - Przed nami życie, a po śmierci nagroda wielka.
  • @demonkracja 08:46:36
    "...Z biegiem upływu czasu ubezwłasnowolniano ludzi odbierając im człowieczeństwo - i zastępując je forsą. Po prostu nie wszystko w życiu człowieka powinno być przeliczane na pieniadze".

    To jest godne podkreślenia.

    Pieniądze mają być tylko narzędziem ułatwiającym kontrolę spraw materialnych przez zdrowy rozsądek człowieczeństwa.
    Przeliczanie ludzi na pieniądze, sięganie po "władzę nad człowiekiem" za pieniądze, to już najgorsza zdrada i najgorsze odczłowieczenie z jednej strony, a bestialstwo z drugiej.
  • @ABX 09:35:45
    ""Starczy wiedzieć czym jest miłość i nie ma się takich watpliwości."...
    Jak widać, dla ciebie jest ofiarą śmiertelną.
    Aż strach ale i ciekawość bierze, jak traktujesz swoich bliskich...."

    Przecież ja tutaj nie daję za przykład siebie. Dla mnie też przykładem jest Jezus.
    Ważne też że nauka Jezusa jest skuteczna we wspólnotach zamkniętych, gdzie krzywda jednego staje się zaraz i krzywdą pozostałych, a korzyść jednego rozkłada się i na korzyści pozostałych.
    To rodzi odpowiedzialność każdego za każdego i za wspólnotę, a równolegle do wysokiej odpowiedzialności trwa tu i wysoka wolność.
    We wspólnocie cała władza jest oddolna, nie odgórna jak w organizacjach kolektywistów, czy indywidualistów.
    - Tu nie ma miejsca na patologie, oszustów, pasożytów, czy drapieżników narzucających swoje prawa i pozbawiających innych tego co jest im niezbędne.
    - Przeciwnie - we wspólnotach zamkniętych każdy walczy najpierw o to żeby innym było dobrze, i rosło dobro wspólne.

    A że czasem trzeba ofiarnie walczyć o ważne i święte sprawy, nawet ryzykując życiem, czy nie chroniąc własnego życia tam, gdzie mogłyby ucierpieć sprawy człowieczeństwa, to już inna sprawa. Taka jest konieczność, taka cena.
    Wspólnota to "sztafeta pokoleń". - Dziś umieramy aby nasi potomkowie pociągnęli peleton dalej, i dalej - ku pełni jaką Bóg zaplanował dla człowieczeństwa dojrzałego.
  • @miarka 12:19:50
    "nademocjonalizm to stan, który zakłóca głos naszych uczuć, decyzji uczuciowych (w tym dotyczących praktykowania wiary) i rozumu, oraz
    - że religia buduje nie na emocjach, a na ludzkich uczuciach wspieranych rozumem i na wierze,"
    ________________

    Panie "miarka",
    nie potrafi Pan napisać jednego przyzwoitego zdania opartego na obiektywnej prawdzie. A już chciałem Pana pochwalić.

    Całkiem rozsądnie napisał Pan, że: "nademocjonalizm to stan, który zakłóca głos naszych uczuć, decyzji uczuciowych (w tym dotyczących praktykowania wiary) i rozumu" - bardzo trafnie powiązał Pan wiarę z uczuciami, bo z rozumem nie ma ona przecież nic wspólnego, nie opiera się na obiektywnej, naukowej, logicznej, prawdzie. I słusznie zauważa Pan, że "nademocjonalizm" - a generalnie uczucia - zakłócają proces myślowy, czyli zaburzają rozumowanie.


    I zaraz, w następnym wierszu, zaprzeczył Pan własnemu stwierdzeniu pisząc, że: "religia buduje nie na emocjach, a na ludzkich uczuciach wspieranych rozumem i na wierze".
    Otóż, Panie "miarka", emocje to są właśnie nie kontrolowane rozumem uczucia. A więc albo uczucia i oparta na bezmyśleniu wiara w żydowskiego Jahwe, albo rozum i odrzucenie religijnych żydowskich bajań, innymi słowy "albo rybków albo pipków".

    Zatem, Panie "miarka" podsumowując, z religią jest dokładnie tak samo jak z uczuciami. Panu podoba się Zosia i ją Pan kocha, a ja uważam, że Zosia jest brzydka i głupia i dlatego wolę być starym kawalerem.
  • @Rzeczpospolita 13:51:52
    "Otóż, Panie "miarka", emocje to są właśnie nie kontrolowane rozumem uczucia"

    Kosmiczna bzdura. - Emocje dotyczą duszy, a uczucia ducha.

    Porywa się Pan na wypowiedzi w sprawach wiary, ale nie zna tematyki, więc i zostaje mu tylko jałowe teoretyzowanie.

    Wiara to nie tylko jedna całość z rozumem - dwa skrzydła poznania. Wiara również nie jest ani uczuciem, ani emocją, ale prawidłowo w nas funkcjonuje kiedy ją przyjmujemy jako swoją aktem woli (wolnej, świadomej i dobrej) oraz rozumu. – Jak każdą decyzję uczuciową.

    O decyzjach uczuciowych pisałem niedawno notkę:
    https://miarka-neon24pl.neon24.pl/post/159126,covid-19-a-nasze-mozliwosci-pozostania-ludzmi

    Bez sensu są więc próby rozdzielenia wiary i rozumu. – Zawsze wyjdzie z tego oszustwo, kłamstwo, czy manipulacja - podobnie zresztą jak rozdzielanie emocji od typowych im uczuć (celem podstepnego manipulatorskiego przekierowania emocji do innych obiektów – specjalizują się w tym zdradzieckie media).
  • @a.b.c. 14:04:32
    "...My przede wszystkim musimy wiedziec z kim my dzielimy ziemie, i do czego ci co ich ojciec jest diabel sa zdolni, wlasnie poprzez zycie a przede wszystkim smierc Jezusa, skoro go ukrzyzowali, zrobia i z nami to samo...".

    Nie. Z pomoca Jezusa nie zrobią.
    Przecież pisałem: "Zresztą Jezus nam to pokazał dobitnie zwyciężając "śmierć, piekło i szatana" i to jako przykład, abyśmy brali na siebie swój krzyż i szli za Nim.
    - A On jako Zwycięzca będzie z nami i będzie nas wspierał ilekroć osłabniemy".


    "...tanczymy w rytm ich muzyki w celu zwiedzenia nas. My mamy byc sprytniejsi i to my mamy powiedziec w koncu basta! Bal maskowy trwa od roku bez chwili wytchnienia, my nawet tego nie potrafimy przerwac".

    Ja tu widzę że wierzymy jednak im że są groźnie, że skoro taką nam hucpę Z TYM COVIDEM urządzili to już wszystko mogą, nadto chcemy liczyć na siebie, na (zapewne bierny) opór.
    To ślepa droga, bo zapominamy o Jezusie. - o działaniu - I TO OFIARNYM, NAWET MĘCZEŃSKIM - a gdy zabraknie ducha, czy sił - O WZYWANIU NA POMOC JEZUSA.
    - Wierzymy hucpiarzom, a nie Jezusowemu "Odwagi, Ja jestem".


    "Ja sie buntuje szmaty nie nosze, czekam na wiekszosc, czy sie przylacza do mnie nie wiem. Wiem jedno: sama nic nie zrobie. Jestesmy celowo sklocani, dzieleni, a podzial jest tylko jeden dzieci diabla i Boga.
    Ja sie buntuje szmaty nie nosze, czekam na wiekszosc, czy sie przylacza do mnie nie wiem. Wiem jedno: sama nic nie zrobie".

    ??? A kto zacznie ???

    "Jestesmy celowo sklocani, dzieleni, a podzial jest tylko jeden dzieci diabla i Boga".

    Owszem, jest taki podział.
    - Tyle że to oszustwo, bo wiąże się z sugestią, że to podział trwały.
    - Tyle że to nie jest jakiś podział genetyczny. - To tylko wybór. - Wolny wybór ludzi obdarzonych wolą wolną.
    Pozostając biernymi na to że ci ludzie, o złej woli chcą naz zniszczyć i zgładzić dajemy im nie tylko szansę swobodnego działania, ale i moc. - Naszą moc ludzi dobrej woli.

    Tak naprawdę to wszyscy jesteśmy w sensie powołania do życia dziećmi Bożymi.
    Teraz tylko musimy wejść na drogę realizacji tego powołania. - Wszyscy docelowo, choć niekoniecznie od razu.
    - Czyż pierwsi chrześcijanie czekali aż wszyscy w Cesarstwie Rzymskim przyjmą chrześcijaństwo?
    Na dłuższy czas to zahamowano, ale czy nie czas do tego wrócić?
  • @miarka 14:39:49
    "Emocje dotyczą duszy, a uczucia ducha."

    To jest wyłącznie pańska retoryka religijnego bezmyślenia, bo to nawet nie jest filozofia.
    _________

    "Wiara to nie tylko jedna całość z rozumem"

    Panie "miarka", prosta rzecz, udowodnij Pan istnienie Jahwe bazując na rozumie, czyli na logice, racjonalnym myśleniu i empirycznych dowodach, a więc na powtarzalnych doświadczeniach.
    _________

    "Wiara również nie jest ani uczuciem, ani emocją, ale prawidłowo w nas funkcjonuje kiedy ją przyjmujemy jako swoją aktem woli"

    Zatem, czym jest wiara, jeśli nie jest uczuciem, emocją?
    Poza tym proszę pamiętać, że nie przyjęliśmy wiary ani świadomie (chrzest niemowląt), ani dobrowolnie (narzucona przemocą i podstępem i utrzymywana społecznym terrorem - jak covid-19).
    _________

    "Bez sensu są więc próby rozdzielenia wiary i rozumu. – Zawsze wyjdzie z tego oszustwo, kłamstwo, czy manipulacja"

    Proszę wykazać, że pańska próba łączenia wiary (czyli akceptacji czegoś, czego potwierdzić, udowodnić nie sposób) z rozumem nie jest oszustwem, kłamstwem i manipulacją - ?
  • @Rzeczpospolita 15:25:36
    ""Emocje dotyczą duszy, a uczucia ducha."
    To jest wyłącznie pańska retoryka religijnego bezmyślenia, bo to nawet nie jest filozofia.

    Nie. To sprawa definicji.


    "Wiara to nie tylko jedna całość z rozumem"
    Panie "miarka", prosta rzecz, udowodnij Pan istnienie Jahwe bazując na rozumie, czyli na logice, racjonalnym myśleniu i empirycznych dowodach, a więc na powtarzalnych doświadczeniach".

    Czyż z tego co piszę nie wynika że skoro chcemy poznawać rzeczywistość musimy jednocześnie patrzeć oczami wiary i rozumu?

    Owszem, nie patrzymy na wiarę jeśli nasz rozum wyklucza jakieś twierdzenie wynikające z wiary (np. 2+2=5), ale Pan tu takich twierdzeń nie przytacza.
    Przeciwnie - to Pan przytacza absurdalne twierdzenia oparte o wiarę filozoficzną, przeciwstawna do zawartej w religii katolickiej, czy ideologiczną (np. o istnieniu religii żydokatolickiej),


    ""Wiara również nie jest ani uczuciem, ani emocją, ale prawidłowo w nas funkcjonuje kiedy ją przyjmujemy jako swoją aktem woli"
    Zatem, czym jest wiara, jeśli nie jest uczuciem, emocją?"

    - Systemem konstytuującym naszą duchowość. Przyjmujemy ją w formie decyzji uczuciowej właśnie po to, żeby już była odtąd obecna przy podejmowaniu wszelkich naszych decyzji.


    "Poza tym proszę pamiętać, że nie przyjęliśmy wiary ani świadomie (chrzest niemowląt), ani dobrowolnie (narzucona przemocą i podstępem i utrzymywana społecznym terrorem - jak covid-19)".

    Chrzest niemowląt to nie przyjęcie wiary, a włączenie dziecka do życia Kościoła w wymiarze duchowym. Tu wystarczy wiara rodziców i rodziców chrzestnych.

    "Wiara narzucona przemocą i podstępem i utrzymywana społecznym terrorem - jak covid-19"

    - to już ideologia czy narracja rzeczywistości traktowane jak wiara religijna.
    Różnią się tym od wiary, że są narzucane odgórnie i w rzeczywistości jako wrogie człowieczeństwu tak w wymiarze osobowym, jak wspólnotowym.


    ""Bez sensu są więc próby rozdzielenia wiary i rozumu. – Zawsze wyjdzie z tego oszustwo, kłamstwo, czy manipulacja"

    Proszę wykazać, że pańska próba łączenia wiary (czyli akceptacji czegoś, czego potwierdzić, udowodnić nie sposób) z rozumem nie jest oszustwem, kłamstwem i manipulacją - ?

    Przede wszystkim to to pytanie już jest wredną manipulacją.
    - Nie daje się udowodnić, że nie jest się wielbłądem, że nie bije się żony, czy w szerszym sensie udowodnić niewinności.
    Tylko przestępcy to potrafią - bo oni mają z góry przygotowane alibi.

    A tak ogólnie to sprawdzianem dla uczciwości w tym co łączymy jest przede wszystkim tworzenie zgodnej, spójnej jedności.
    To oszustwa trzeba wykrywać bo to co zgodne w dobru i tak wyda dobry owoc.
  • @a.b.c. 15:50:34
    "to jest twoje zdanie, ja mam inne na ten temat. Juz otrzymalismy pomoc Jezusa, on nam pokazal poprzez swoje zycie a przede wszystkim smierc, od kogo mamy byc sprytniejsi, zebysmy nie dali sie zwodzic".

    Właśnie. A my nie podjęliśmy od razu działań, ani nie zorganizowaliśmy zabezpieczeń, nie zachowaliśmy wystarczającej czujności i daliśmy się zwieść. - I co dalej? - Ludzie raz dali się zwieść, dostali drugą szansę, ale też z niej od razu nie skorzystali, i znów dali się zwieść. Na skład gromadzą szanse (druga, trzecia, piąta...). i potencjał.


    "Ludziom ciagle malo i malo czekaja na pomoc z niebios. Wystarczy jak czlowiek przypomni sobie od czego ma rozum".

    A przypomni sobie jak podstępnie doprowadzono jego emocje do nadmiernych, a te już zagłuszają głos jego rozumu?


    "Krzyza nie musimy zadnego niesc, wystarczy jak nie bedziemy tanczyc w rytm ich muzyki, tyle i az tyle.
    Pososborowcy czesto wciskaja kity o niesieniu krzyza, po czym wskakuja do merca i smieja sie z idiotow."

    Jak Ci się podoba świat bez miłości i bez przyszłości to sobie patrz na takich.

    Nawet będziesz miała usprawiedliwienie dla swojej bierności.

    Samo "nie tańczenie w rytm ich muzyki" to też ułuda, bałamuctwo i bierność - drogi samozatracenia.

    Odmowa kroczenia ich drogą zła to nie jest kroczenie drogą dobra, a kroczenie drogą innego zła.
    "Nie daj się zwyciężyć złu, ale zło dobrem zwyciężaj".


    "Owszem, jest taki podział [na dzieci Boże i dzieci diabła].
    - Tyle że to oszustwo, bo wiąże się z sugestią, że to podział trwały.
    - Tyle że to nie jest jakiś podział genetyczny. - To tylko wybór. - Wolny wybór ludzi obdarzonych wolą wolną."
    -jezeli ludzie nie bede mieli swiadomosci to jak przerwa te niteczke?"

    "Dzieci diabła" nie mają ciał, bo zarówno diabły (iluzja, powidok Boga) jak upadli aniołowie (niedostatek dobra lub nadmiar dobra - razem niemoralność i odczłowieczenie, a więc i niezdolność do życia ludzkiego) są bezpłodni. Zostaje im tylko możliwość powielania ich ułomnego ducha. - Ale to jest tylko ich bycie "dziećmi diabła" jako akt ich woli.

    A tą niteczkę to przerwał już Jezus. - Tylko trzeba Mu wierzyć - i wziąć na swoje ramiona swój krzyż i już ofiarnie iść za nim, choćby nam się wydawało że wokół nas są same dzieci diabła.


    "Tak naprawdę to wszyscy jesteśmy w sensie powołania do życia dziećmi Bożymi."
    -niestety, ale nie wszyscy"

    Niby kto nie jest (oczywiście poza ułomnymi nie ze swojej winy, bo nie nam takich osądzać)?
  • @miarka 16:36:28
    Pan się kompromituje, wprowadza pojęciowy galimatias, zaprzecza sam sobie nawet w jednym zdaniu.

    Może Pan sobie być wyznawcą żydowskiego Jahwe, ale czy trzeba być zaraz przy tym aż tak niepoprawnym manipulantem-spekulantem - ? W ten sposób nie obroni Pan tej żydowskiej religii dla nie-Żydów. Zresztą i tak musimy ją odrzucić, jeśli chcemy trwać i być Słowianami.
  • @ Autor
    "Niestety do Kościoła za sprawą Soboru Watykańskiego II wdarł się trąd protestantyzmu"
    ________________

    Protestantyzm jest identyczną żydowską religią jak katolicyzm. Jednak jego przewagą - niestety, prawie jedyną - nad żydowskim katolicyzmem jest odrzucenie zwierzchnictwa pasożytniczego Rzymu (dzisiaj Watykanu). Drugą przewagą jest skromność - protestanckie zbory nie okradają wiernych bez umiaru jak czyni to Kościół.
  • @Rzeczpospolita 21:27:25
    Obecnie okrada nas państwo. Proszę mi powiedzieć, co stoi na przeszkodzie aby nie dać się okradać ? Gdzie jest napisane, że musi się Pan dzielić swoim czasem i energią z kimś z kim Pan nie chce ?
  • @werka1321 21:41:16
    "co stoi na przeszkodzie aby nie dać się okradać ?"
    __________________

    Brak politycznej i narodowej świadomości, co przekłada się na brak zorganizowania się narodu.
    Brak świadomości jest rezultatem braku środków finansowych, a co zatem idzie i brakiem mediów. A na skutek zniewolenia (także religijnego) brak oświaty na właściwym poziomie (głównie j.polski, matematyka, historia, geografia).
  • @Rzeczpospolita 22:13:30
    Jedyne, co ludzi paraliżuje to strach i mentalność niewolnicza ( niezależna od wierzeń )

    Bądźmy dobrej nadziei, że może coś się w końcu ruszy.
  • @Rzeczpospolita 21:01:35
    Idź się Pan leczyć.
    Ileż to razy przyłapałem Pana na oszustwach, bredniach i wrednych manipulacjach (nawet przed chwilą powyżej), na odwracaniu kota ogonem, na powtarzaniu w kółko tych samych głupot, mimo że już były obalone - nawet w tej samej dyskusji.

    Już nieraz się Pan kompromitował z podobnymi tekstami. Dokąd to tak?
    Po co to celowe psucie nerwów? Mam zgłosić naruszenie?
    Nie chce mi się, mam swoje ważne sprawy, ale jak trzeba to mogę pogrzebać i wszystko udokumentować. Chce Pan dłuższego urlopu na ochłonięcie?
  • @miarka 22:22:11
    "Mam zgłosić naruszenie? (...) Chce Pan dłuższego urlopu na ochłonięcie?"
    _______________

    Panie "miarka",
    zachowuje się Pan jak smarkacz, który, gdy trafił na silniejszego - tu: na rzeczową argumentację obnażającą i kasującą pańskie sofizmaty i erystyczne durnoty -, zaczyna pluć i straszyć, że poskarży się mamie.
    Wstyd, Panie "miarka", wstyd - a przecież Pan jest niby dorosły.

    Powinien Pan już wiedzieć, że żydo-katolicyzmu nie da się obronić logiczną argumentacją. Pozostaje jedynie wściekły szowinizm, propagowanie bredni, itp., itd., ale jeśli sprawia to Panu satysfakcję, to tylko odpowiednio świadczy to o Panu i o wartości bronionej sprawy.
  • @Rzeczpospolita 14:17:32
    Panie @Rzeczpospolita

    Pan jest chory. Pan tu jeszcze chce "dyskutować", podczas kiedy to pisze zupełnie nie w temacie notki - ordynarnie trolluje, zagłusza dyskusję, na każdym kroku chce szkodzić i psuć nerwy swoimi manipulacjami, zaczepkami i nawet urojeniami (choćby ostatnio niby mój szowinizm".

    Pańska choroba przejawia się tym, że nie potrafi uszanować treści którą ktoś przekazuje, a przeciwnie - sam chce być w centrum uwagi.
    To nie tylko trolling - to już choroba duszy i ducha, psyche i ego.

    Założę się że panu płacą od słowa, bo taka aktywność kiedy nie ma się nic konstruktywnego do powiedzenia nie jest naturalna..

    Poza tym Pan dalej przekręca kota ogonem.
    - Na argumenty to zdecydowanie ja jestem silniejszy.
    - Na pilnowanie sensu i celu dyskusji to ja jestem silniejszy.
    - Na definiowanie problemów i szukanie rozwiązań to ja jestem silniejszy.
    To Pan tu uprawia dziecinadę, bo nie umie przyjąć przegranej, tylko płaczliwie powtarza swoje obalone wypowiedzi.
    Polecam końcówkę 9 części filmu "Alternatywy 4" godz 1, 11,37.
    http://avod.tvp.pl/vod/seriale/archiwalne/alternatywy-4/wideo/odc9-upadek/16062995
    - Pan jest dokładnie jak ten ciec kiedy mu się jego światek wali. - Obaj zresztą łączycie to z agresją - byle atakować, byle niszczyć tych co oponują, byle samemu zajmować "pozycję".
    - Pan to jest silny tylko "w języku", we wmawianiu komuś nie istniejących wad, w judzeniu i jątrzeniu.
    - Pan to jest mocny tylko w tupecie, chamstwie i kłamstwie.
    Pan pozwala sobie na wszystko jak bachor które wie że jest wybrańcem mamusi bronionym cokolwiek zrobi, nauczony że ktokolwiek "poskarży się mamie" to jeszcze on oberwie.

    Nie wierzę, że Administracja działa w funkcji "bezstresowej mamy". obawiam się tylko że sama nie zainterweniuje, więc czeka na zgłoszenie naruszenia.
    To ja "zaczynam pluć", czy punktuję pańskie plucia??zaczyna pluć i straszyć, że po
    Owszem zagroziłem zgłoszeniem naruszenia zasad, ale dałem Panu szanse na powrót do normalności, na opamiętanie się.


    "Powinien Pan już wiedzieć, że żydo-katolicyzmu nie da się obronić logiczną argumentacją. Pozostaje jedynie wściekły szowinizm, propagowanie bredni, itp., itd., ale jeśli sprawia to Panu satysfakcję, to tylko odpowiednio świadczy to o Panu i o wartości bronionej sprawy".


    Jest odwrotnie. Wiele razy powtarzałem, że nie ma i nie może być żydo-katolicyzmu", bo istnieją wenętrzne sprzeczności w takim związku cokolwiek by Pan pod to "żydo-" podstawił.

    O, tutaj znów mamy "kwiatek":
    "Pozostaje jedynie wściekły szowinizm, propagowanie bredni, itp., itd., ale jeśli sprawia to Panu satysfakcję, to tylko odpowiednio świadczy to o Panu..."

    Tak właśnie - o Panu świadczy, bo szowinizm to agresja. - A Pan tu właśnie wkracza z agresją. Szowinizm to chęć szkodzenia i niszczenia drugiej strony, a po to żeby na tym się budować.
    To Pan tu jest tym, kto napada na katolików żeby niszczyć Kościół, i na pewno nie po to żeby niszczyć to co w nim złe, a budować dobre, tylko niszczyć w czambuł, a budować jakieś królestwo tych którzy mu płacą, a przy tym i swoją pozycje.


    Nie widzę pańskich ani opamiętania się, ani dobrej woli. Nie mam na razie ani zdrowia, ani czasu na grzebanie we wcześniejszych tekstach aby dokumentować pańskie szkodnictwo i trolling.
    Możliwe że wkrótce znajdę.
    Na razie blokuję Panu wstęp na mój blog.
  • @miarka 19:42:51
    ----------- Pan Dariusz Kosiur ( Bloger Rzeczpospolita ) Polityk klasy Mąż Stanu , wierzył w watykańską zarazę do czasu GDY !! zorientował się , że to ona ! ,ta CZARNA watykańska ZARAZA !! jest kokonem, w którym wylęga się zło ! , które ZABIJA Polskę .

    https://www.youtube.com/watch?v=mvlEzFOlC4Y
  • @ninanonimowa 21:26:04
    Tak bardzo mi przykro patrzeć na ścieranie się dwóch sił, które przy odrobinie dobrej woli, pomysłu mogłyby tyle...

    dla własnych ideałów z pożytkiem dla innych...
  • @werka1321 22:02:06
    ---------- nie mam pojęcia , kim jest Pan ( miarka ).
  • @ninanonimowa 22:28:03
    z pewnością kimś kto zna bardzo dobrze naturę ludzką.
  • @ninanonimowa 21:26:04
    Ja go oceniam po tym co pisze, a tutaj wypada marnie.
  • @miarka 00:48:33
    ---------- Inżynier , Filozof patrzą na to samo a widzą dwie różne rzeczy , pierwszy widzi wszystko " konstrukcyjnie " , drugi widzi idealizmem subiektywnym.

    Ps. mam duży ogród , czasami odwiedza mnie znajoma ( dama z miasta) urodzona w bloku , ziemi tyle co w doniczce kwiatowej . Zawsze wchodzi mi do ogrodu i robi różne uwagi typu : ja tobym ! , a gdym ! itp. Kiedyś chyba walnę ją motyką :)).
  • @ninanonimowa 13:14:32
    Ciekawe uwagi. To "ja to bym" i to "konstrukcyjnie" w praktyce polega na rewolucji, na dokonywaniu zmian w tym, co już jest.
    Tyle że nie wszystko można, a nawet nie wszystko da się zmienić.. - Rozwalić wszystko i zbudować od nowa to pomysł globalistów.
    Nie godzimy się na to o ile tylko mamy zdrowy rozsądek. - Bo ten nam podpowiada że życie musi mieć swoją ekonomię i przede wszystkim swoją ciągłość w casie.
    - Bo życie to duch, tchnienie - jest jak wiatr czy płomień - raz przerwane nie podlegnie wznowieniu.

    Poza tym t ten konstruktor widzi "idealizmem subiektywnym", czyli ideologicznym, a więc interesownym., czy upolitycznionym.
    Prawdziwy filozof to szuka mądrości, prawdy jedynej i Boga. - Tylko te wartości są obiektywne.
  • @miarka 13:48:29
    --------- Dedykacja - wysłuchać sercem !.

    https://www.youtube.com/watch?v=2h6WoBQnb6g
  • @ninanonimowa 16:42:11
    Serce nie zawsze chce słuchać - ma swój rozum i swoje cele.
    Ogień morze ogrzewać, może skupiać społeczność, ale to zarazem dzikie zwierzę - może zdradzić, sparzyć, a nawet spalić nieuważnych.

    Pogaństwo pożegnaliśmy bo nas zdradziło, bo z naszej młodzieży zrobiło towar eksportowy dla handlarzy żydowskich - za świecidełka dla żon pogańskich kacyków.
    Za to mamy Naród Polski, polskie prawa i sądy i zasadę "nigdy więcej niewolnictwa".
    Pamięci o tym nam trzeba bronić a nie mrzonek o bezpiecznych pląsach przy kupałowych ogniskach.

    Nie pogaństwo jest odpowiedzią na globalizm a katolicyzm (oczywiście nie ten "posoborowy" (sprotestantyzowany, a więc i tak jak protestantyzm judaizujący), nie ten franciszkowy (z pogańską hierarchią osobową), a ten który znamy z dobrej strony - ideowy,
    - Ten, który - tak jak i naród - twardo strzegący hierarchii i priorytetów zawartych w tradycyjnym, spójnym systemie wartości.
  • @Rzeczpospolita 15:25:36
    "Proszę wykazać, że pańska próba łączenia wiary (czyli akceptacji czegoś, czego potwierdzić, udowodnić nie sposób) z rozumem nie jest oszustwem, kłamstwem i manipulacją - ?"


    Moja wiara, nadzieja w wolność osobistą nie ma logicznego uzasadnienia -nie ma obecnie żadnych logicznych przesłanek abym na ich podstawie mogła wierzyć w wolność swoją i pozostałych, a jednak jest !!!

    Wiara istnieje nawet w tych, którzy zaprzeczają jej istnieniu - np. wychodząc z domu wierzymy, że do niego wrócimy - chociaż rozum podpowiada, że zdarzyć się może wszystko. Wiara nie wyklucza rozumu.
  • @ninanonimowa 13:14:32 Ale czy ma RACJĘ ? , bo...
    ..TYLKO TO JEST WAŻNE i prawdziwe, a może mieć przynajmniej czasami, bo z samego nieprzyjmowania uwag już widać błędy charakteru i osobowości, tak tak
    Jak NIGDY nie ma racji co wbrew faktom może w obronie twierdzić urażona fałszywa duma to...

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031