Gorące tematy: COVID-NEWS Antypartia Ruch Oporu 2020 Dyżury administratorów RSS Kontakt
Uwaga! Wygląda na to, że Twoja przeglądarka nie obsługuje JavaScript. JavaScript jest wymagany do poprawnego działania serwisu!
293 posty 5356 komentarzy

Najpierw sprawiedliwość

miarka - ...nie przestajmy czcić świętości swoje I przechowywać ideałów czystość; Do nas należy dać im moc i zbroję, By z kraju marzeń przeszły w rzeczywistość. http://www.youtube.com/watch?v=1Tw0_BtJ3as

Ideologie „anty-” i antyanty-, a covid-19

ZACHOWAJ ARTYKUŁ POLEĆ ZNAJOMYM

Toczy się cyniczna gra o nasze „być albo nie być”. Dajemy się głupio wciągać w dyskusje o sensowności „szczepionek”, tylko po co, skoro to temat zastępczy, a naszym prawdziwym problemem nie jest covid a terroryzm bronią biologiczną?

 Są idee, są ideologie, są osoby i grupy ludzi, ale na tym tle są i manipulacje.

Na ich tle zaistniały i ideologia „anty-”, i ideologia „anty-” do niej, czyli „antyanty-”. Ideologia „antyanty-” należy do manipulacji, ideologia „anty-” to w praktyce tylko wymysł manipulatora.

Manipulacje to sztuczki mentalne rodem z bandyckiego, przedchrześcijańskiego Rzymu psujące ideę prawa po to aby oszukanych zniechęcić do szukania sprawiedliwości pod kłamliwym pretekstem, że „Chcącemu nie dzieje się krzywda”. Kłamliwym, bo jednak tutaj pierwszym chcącym był manipulator.

W manipulacji opartej o ideologię „antyanty-” chodzi o zniszczenie tego „anty-” – tego którego wymyśla, definiuje i przeciw któremu oficjalnie występuje ideologia „antyanty-”.

- Chodzi o to aby manipulować emocjami ofiar i opinii publicznej zwiedzionych fałszywymi interpretacjami rzeczywistości przez manipulatorów tak, aby „same” te ofiary podejmowały decyzje złe dla siebie a nawet dla swoich kochanych osób i wspólnot ludzkich za które normalnie są odpowiedzialnymi.

– Podejmowały decyzje autodestrukcyjne i samozatraceńcze, a zarazem tak żeby nie zauważyły, że to decyzje złe i pożądane przez manipulatorów oraz przez nich wyreżyserowane.

 

Podobnie i manipulacja sięga aż po wymuszenie na jej oszukanych ofiarach uznania swojej winy nawet tam gdzie jej nie ma,

- a nawet i tam, gdzie jest zupełnie odwrotnie, bo to one już były skrzywdzonymi ofiarami, i to nawet gdy jeszcze trwa przeciwko nim szowinistycznej natury agresja.

To idzie jeszcze dalej, bo w narracji tej ideologii „antyanty-” każde upoważnienie, zobowiązanie, czy obietnica mogą być już uznawane za nadawanie drugiej stronie praw, mimo że nie było takiej intencji, a nawet przeciwnie - to ten co by teraz chciał uznania jego praw, najpierw miał spełnić obowiązek, a go nie spełnił.

Nie spełnił obowiązku, a mimo to ma aspiracje do „praw”. – Jest więc uzurpatorem.

Bycie roszczeniowcem swoich wydumanych uzurpacji jest typowe dla wyznawców ideologii „antyanty-” gotowych sięgać po swoje uroszczenia „po trupach”. - Nawet jak antyantyszczepionkowcy i ich zleceniodawcy, co po jakichś 7,5 miliarda trupów.

To może być również element wojny propagandowej poprzedzającej zamierzoną agresję, nawet motywowaną szowinistycznie „wojnę o czyjeś wszystko” żeby go wywłaszczyć, zniewolić i zdepopulować, a po to żeby szowiniści wzbogacili się w nową tożsamość i nową własność.

 - Idzie o propagandę mającą osłabiać moralność atakowanych na etapie podejmowania przeciwko nim agresji, a po to żeby nie podejmowali obrony koniecznej, a nawet jeszcze sami siali defetyzm w szeregach chcących się organizować do niej, świadomych i trzeźwych emocjonalnie, a więc i dalekowzrocznie patrzących obrońców.

 

Wydawało się że to już wszystko na co tutaj stać ideologów, kiedy tą ideologię zastosowano w obronie „żyda dobrego człowieka” tam gdzie sami żydzi wskazywali „antysemitę”, gdzie zresztą do tej pory nie ma definicji.

(ciekawy zresztą zbieg okoliczności, bo sars cov 2 też do tej pory nie ma definicji – nie wyizolowano go i nie opisano. Nikt go nie szuka, choć to ponoć zbrodniarz który już zabił wiele tysięcy ludzi. Kiedy Rzym się rozpadał, do końca nie chciano prawnie zdefiniować różnicy między własnością a posiadaniem. Jeszcze by ktoś chciał ścigać cwaniaczków, którzy tu manipulowali i oszukiwali... Dzisiaj też jej oficjalnie nie ma, też cwaniaczkowie są bezkarni).

Niestety przyszła i „Antifa” - oficjalnie z ideologią „anty-” do ideologii faszyzmu, a faktycznie to „anty-” antysocjalizmowi w rozumieniu Stalina („wszystkich którzy będą przeciwko wam nazywajcie faszystami”).

- Tu krytycy socjalizmu wcale nie musieli nawet myśleć o byciu faszystami, a i tak ruszył przeciw nim młot antyfaszyzmu. Dziś nawet zdrowe naturalne rodziny są atakowane przez Antifę ... bo jej nie lubią dzisiejsi socjaliści, czy ogólniej lewacy – wciąż na tej samej stalinowskiej zasadzie.

 – Tak więc „Antifa” oficjalnie broni „socjalisty dobrego człowieka” z pozycji antyantysocjalisty, (gdzie tego co go nie lubią socjaliści/lewacy/komuniści/globaliści - rozumie się jak się chce, a nazywa faszystą, oraz zwalcza jako faszystę („bo wszyscy wiedzą że faszysta jest zły”, a już nie wszyscy że socjalista może być gorszy)).

Niestety to nie koniec, bo przyszła „medycyna objawowa”/biznesowa, zepchnęła na boczne tory „medycynę przyczynową”/służebną pacjentom i odkryła możliwości robienia biznesu na „szczepionkach”, a teraz jeszcze przyszedł covid-19 wraz z pomysłem „zaszczepienia” całej ludzkości;

- Z pomysłem idiotycznym, bo nie mającym uzasadnienia w badaniach naukowych i w argumentach rozumu, ale zarazem z pomysłem otwierającym drogę bogatym psychopatom do ustanowienia ustroju totalitarnego pod ich kontrolą.

- Łatwo więc i znaleźli się dyspozycyjni ideolodzy od manipulowania emocjami ofiar i opinii publicznej, operujący techniką manipulatorską ideologii „antyanty-”, z zamiarem aby emocjonalnie forsować idiotyzmy związane ze „szczepionkami” wbrew trzeźwym sceptykom i zwolenników oparcia się na argumentach nauki, rozumu i doświadczeń i moralności (jako pierwszego z celów zachowania zdrowia).

- Znaleźli się ideolodzy, których agresywną propagandę wojenną trzeba określić atakiem przez emocje, zwłaszcza siejąc lęki i panikę -nachalną, jednostronną i totalną propagandą medialną.

- W tym atakiem przez odwoływanie się do strachu przed śmiercią, strachu typowego dla grzeszników nie pojednanych ze Stwórcą, a nawet jeszcze chcących sobie „poużywać”.

- Ich to ma tu motywować strach że niby trwają czasy ostateczne i obietnica szczepionkowców/antyantyszczepionkowców, że jak się zaszczepią to jeszcze sobie troszkę poużywają. Chyba to dla tej perspektywy tak ostatnio promowali LGBT)).

 

– W tej ideologii „antyanty-” nawet nie musi być logiki, bo przy tak nasilonej propagandzie emocjonalnej w ofiarach wytworzony zostaje stan nademocjonalizmu, stan w którym manipulatorzy mogą dowolnie kierować emocje ofiar ku możliwości ich rozładowania, dowolnie bo te emocje już wcale nie muszą się trzymać sobie właściwych uczuć decyzji uczuciowych, osób i wspólnot.

Tu emocje są „wyzwolone” – i od razu oddane do dyspozycji manipulatorów.

- W stanie nademocjonalizmu bowiem emocje są już tak silne i tak nieznośne, że ich rozładowanie staje się celem samym w sobie.

– Te emocje więc żyją swoim życiem niezależnym od rozumu, uczuć i decyzji uczuciowych, a więc i przysiąg i mocnych postanowień już wcześniej podjętych.

Ludzie w tym stanie stają się podatni na robienie tego, czego w normalnym stanie by nie chcieli, a nawet by zwalczali w sobie takie tendencje.

- Rzecz w tym, że kiedy są w tym stanie nademocjonalizmu to już łatwo zostają ofiarami jednoczesnej sugestii manipulatorów (na użytek zamierzonej zbrodni ich, ich grupy, czy tych których chcą osłaniać) że ich poparcie dla szczepionek jako działań jakoby ratujących „świat”, innych ludzi i siebie przed zachorowaniem „na tego strasznego covida”, a więc i z „możliwą z tego powodu” śmiercią, będzie ich najwłaściwszą decyzją i rozładuje ich napięcia emocjonalne.

I tu akurat będzie to prawda, tyle, że tylko połowiczna, a więc faktyczne całe kłamstwo, bo rozładowanymi wcale nie będą ich emocje, bo ich emocje towarzyszyły by ich uczuciom i decyzjom uczuciowym, a o tych tu nawet mowy nie było. – Były tylko te, w które zostali wmanipulowani.

- Zmanipulowani chwytają się tego z najwyższym przekonaniem że to jedynie słuszna droga, choć faktycznie jest to dla nich jedynie droga zrzucenia z siebie balastu emocji nadmiernych typowych dla stanu nademocjonalizmu.

 

Chociaż stan nademocjonalizmu może być wynikiem chciejstw, pychy i uzurpacji połączonych z nieodpowiedzialnym pobłażaniem sobie, ale i z pomocą Bożą i ludzi życzliwych idzie to opanować.

– Natomiast manipulacje zewnętrzne pozbawionych ludzkiej wrażliwości sumienia „bestii w ludzkiej skórze” realizujących zdradzieckie i ukryte, wrogie cele robią z tego zjawisko „społeczno-polityczne” - antykulturalne, antyludzkie, antyspołeczne i antypolityczne.

A taki stan jest dziś już powszechnym, bo wzorcem tu jest sytuacja, kiedy to „dołowany” przez cały dzień pracy przez swojego szefa pracownik zwykle idzie po pracy na wódkę, a jeśli jeszcze mu to presji jego nadmiernych emocji nie rozładuje, to pod byle pretekstem wyżyje się na swoim współmałżonku czy dzieciach.

– Skrzywdzi ich, choć w innych okolicznościach jest współmałżonkiem czy rodzicem jak najbardziej kochającym.

Nie on tu działał bo on tego nie chciał – chciało zaś zło emocji nadmiernych, które w nim zamieszkało.

 

Wiedzą o tym doskonale i media które mając zlecenie na wypromowanie polityka będą go pokazywały po serii informacji dobrych, radosnych, optymistycznie nastrajających odbiorców przekazu, mediów zdradziecko szepczących mu do ucha w bezpiecznym zaciszu jego prywatności w jego domu tego co go zmanipuluje, co go pobudzi do złych dla niego decyzji.

- Zarazem mediów, które na tej samej zasadzie będą pokazywały konkurentów tego polityka. Będą ich pokazywały po serii informacji negatywnie odbieranych - obrazów kataklizmów, wojen, pełnych nędzy, poczucia krzywdy, łez i krwi.

W tym manipulatorskim mechaniźmie emocje nadmierne przenoszą się na następny obraz, czyli zostaną przekierowane z ich naturalnego źródła na obiekty podstępnie i zdradziecko zasugerowane wraz z sugestią nienawiści i woli zbrodni, woli zniszczenia..

Z takich właśnie wymanipulowanych sugestii wyrasta ideologia „anty-”.

 

Czym jest ideologia „anty-”?

Przede wszystkim to jest ta ideologia „do zwalczenia”, ta, którą wymyślają ideolodzy ideologii „antyanty-” aby niszczyć zamierzonych do zniszczenia ludzi w swoich zbrodniczych celach oraz dla zapewnienia sobie bezkarności i biznesu.

- Ci przypisują ludziom których wybrali sobie na przedmiot agresji cechy złe i najgorsze, które tamci czasami i w jakimś stopniu mogą mieć, ale nie muszą. 

Mimo to ideologia „anty-” według tych wymysłów to bardzo wredna ideologia, bo przedstawia to co atakuje jako obiekt o złym motywie,duchowym typu ideologii szowinizmu, godny natychmiastowego zniszczenia, nawet, a właściwie to dlatego, gdy jest to osoba czy grupa osób których nie lubią.

Typowym jest, że cechy propagandowo przypisywane ideologii „anty-” to zwykle cechy samych ideologów „antyanty-”.

Przykładami ze świata „wielkiej polityki” na funkcjonowanie ideologii antyanty-” są

terroryzm (i wejść samemu na jego miejsce aby instalować demokrację),

- albo brak demokracji (zniszczyć „niedemokratyczna władzę” lub wesprzeć „kolorową rewolucję” dużymi pieniędzmi i innymi środkami zmusić władzę żeby ustąpiła,

gdy z pozycji antyanty- występują władze państwa mającego aspiracje bycia żandarmem świata.

 

W praktyce trudno ideologie „anty-” odróżnić od postawy ludzi „złej woli”, bo ci swoją złą wolę ukrywają często i bardzo długo szykując się do ataku, ale kiedy się ujawnią, to jest to „samo zło” jak powyżej. Kiedy już atakują to jednak zdejmują przyłbice i wtedy widać, że bazują tak naprawdę na ideologii „antyanty-”.

 

W obu wersjach jest to samo: „zło to nie my”, „my chcemy i bronimy dobra”.

Miano „zła do zwalczenia” w tej ideologii może jednak faktycznie mieć i dobro, i zdrowie i życie, i prawda, i świętość, moralność, czy człowieczeństwo, rasa, klasa, religia – starczy że stoi na drodze ekspansji „ideologów ideologii „anty-”, czy „antyanty-”” lub ich zleceniodawców.

- To ideologia agresji nastawiona na to, aby „zwalczać zło, ale zło gorszym złem zwyciężać” czyli na zainstalowanie go w miejscu „zła do zwalczenia” (a więc i z perspektywą obalania w przyszłości i jego na tej samej drodze, a więc instalując kolejno zło.coraz gorsze, coraz bardziej zbrodnicze, coraz bardziej nieludzkie). Uwzględniając powyższe jest to i zwalczanie dobra złem, jeśli tylko „złem do zwalczenia będzie uznane dobro”.

Ideologia „anty-” to ideologia szowinizmu spojona z dowolną ideologią etapową czy docelową.

– To sedno wrogości, agresji i wojny, przemocy i terroru, gwałtu i wymuszenia.

- To ideologia ludzi złej woli. Ona co prawda występuje i przeciwko innym ludziom złej woli (jeżeli słabszym, tchórzliwszym, chorym, czy mającym właśnie problemy), ale największe sukcesy odnosi gdy wystąpi przeciwko ludziom woli dobrej, im przypisując wolę złą.

- Przypisując ją i dla ich demoralizacji co do konieczności podjęcia walki w obronie koniecznej (gdy trwa agresja to obowiązuje obrona konieczna, a przebaczanie agresorom lub szukanie korzyści ma wymiar samobójstwa.

Demoralizacja tu jednak mierzy w to, że zdemoralizowani mogą jednak być egoistami skupionymi na wytrwaniu we własnym zbawieniu ode zła, i nie patrzącymi na jego cele, włącznie z celami społeczności w której żyją).

- Przypisując im ludziom dobrej woli wolę złą w celu zbrodniczym, a dla okłamania opinii publicznej celem uzyskania jej neutralności, a może i poparcia)..

Tu ideolodzy ideologii „anty-” mają łatwo, bo inicjatywa należy do nich, a swoją agresję mogą szykować latami, wzbudzać zaufanie, udawać przyjaźń i lojalność, a bezpośredni atak podejmować zdradziecko w wygodnym dla siebie momencie.

Tu ideę czy ideologię oraz ludzi do zwalczenia, a ich własność do zagrabienia (przedmioty swoich uzurpacji jako jakoby im należne) deolodzy ideologii „anty-” sami sobie upatrują, a nawet co trzeba definiują, a mocą mediów i wikipedii w ich władzy są zdolni tą właśnie definicję wypromować na „poprawne polityczne”, a nawet zainstalować w prawie państwowym przez skorumpowane partie polityczne.

– A tu starczy dodać przedrostek „anty-” a nawet „„anty-” do „anty-...””, i już daje się na to konto „promować” (w praktyce niszcząc wszelkie zagrożenia dla ekspansji) cokolwiek – dowolną ideologię, dowolne osoby, ich grupy, dowolny interes, przyjemność, dowolne „prawo”

(w tym faktyczny przywilej, a tylko poprawnopolitycznie zwany prawem komuś nadanym jakoby legalnie; prawem od początku skrajnie niesprawiedliwym, a więc faktycznym bezprawiem.

- Bezprawiem, bo przywilej rodzi dyskryminację tych co by mieli ustępować swojego miejsca uprzywilejowanym, a w tym i ich miejsca w do życia, do sprawowania władzy politycznej,

- a nawet oddawania do dyspozycji „uprzywilejowanych swoich ojczyzn, swoich dóbr, dzieci, a nawet ciał, oraz ich dzieci zabieranych im na drodze sądowej pod byle pretekstem - w szczególności po to, aby zaspokoić „prawa” motywowane ideologicznie traktowaną równością, „prawa” tych co nie dojrzeli do tego żeby mieć swoje dzieci).

Takie „prawo” to najgorsza zaraza, bo głosi iż jest prawem a jest bezprawiem i antyprawem, antysprawiedliwością i anty- ludzkim celom sprawiedliwości.

– Dotyczy to i możliwości zawłaszczenia czegoś przez manipulatorów, czy ich zleceniodawców, zaspokojenia ich uzurpacji, i pożądań oraz roszczeń do czegoś nienależnego,

- a także zainstalowania zła dowolnego w miejsce zła oficjalnie zwalczanego z użyciem techniki manipulatorskiej w postaci ideologii „anty-”.

 

Jak działa ideologia „anty-”?

- Ci co są po stronie „anty-” głoszą: „Wszystko tylko nie to „-””, „Za wszelką cenę uniknąć tego „-”. Tutaj to „to” („-”), to przeciw czemu jest anty- jest przedstawione jako „zło absolutne”, stąd i to „wszystko”, choćby było odczłowieczające i zbrodnicze (dokonujące zbrodni na nich, i na i ich najbliższych też), w „logice samomanipulacji” (zmierzającej faktycznie do zdrady siebie jako osoby ludzkiej), będzie „dopuszczalne, słuszne i konieczne”.

- Motywem będzie np. „a bo to takie złe”, „a bo można zachorować, a nawet umrzeć”. – Motyw wystąpienia przeciw „złu absolutnemu” będzie emocjonalny, ale i często będzie nieuczciwy, bo podpierany oczekiwaniem korzyści, przyjemności czy władzy, a więc i ideologiczny dowolnej ideologii która tu da się dopasować).

Za to środki użyte w pozycji „anty-” do „zła absolutnego” będą zawsze „usprawiedliwione” jako „mniejsze zło” choćby biły rekordy bestializacji, odczłowieczenia, zbydlęcenia, zdrady i zbrodni, oraz wynaturzenia.

Będą nawet przedstawiane jako „obrona konieczna”, choć to wcale nie będzie obrona przed złem im grożącym, tylko obrona ich pozycji uzurpatora i agresora, czy bandyckich zdobyczy już zagrabionych i zawłaszczanych.

 

A jak działa ideologia „antyanty-”?

Tak samo jak powyżej, tylko że nie potrzeba już tych „argumentów w tle” przeciw temu „anty-”, żadnej argumentacji typu „dopuszczalne, słuszne i konieczne”, bo dla nich to już oczywiste że jest to „zło absolutne”, skoro pokonało poprzednie „zło absolutne” i trzeba już do jego zwalczania środków ideologii „antyanty-”.

– A żeby to „zło absolutne” pokonać trzeba czegoś więcej i gorszego, bardziej zbrodniczego i niemoralnego, oraz nieludzkiego... gorszego zła.

Żeby to drugie „anty-” mogło być zwycięskim na zasadzie „zwyciężania zła gorszym złem” odwołuje się już:

- albo do sojuszników dysponujących większą zdolnością do czynów odczłowieczenia, zbrodni, zdrady i złoczynienia, wynaturzenia i niesprawiedliwości jak to „anty-” przeciw któremu chcą wystąpić,

- albo do opinii publicznej emocjonalnie zgodnej, czy raczej zgodnie emocjonalnie zmanipulowanej – wskazującej, że „anty-” wobec „anty-.”, czyli „antyanty...”, a więc i bycie antyantyczczepionkowcem jest poprawne politycznie.

- Tak więc i wszyscy „prawnicy” i „poprawni” stronnicy władzy (bez względu na jej stronę moralną, bez względu na jej zbrodnicze i oparte o korupcję i związki z niemoralnymi ze swojej natury korporacjami prywatnymi) powinni mieć tu „z definicji” poparcie „poprawnych politycznie”.

Ideolodzy „antyanty-” osiągają jednak wysoką skuteczność, bo tam gdzie wkracza ideologia „antyanty-” do „anty-” tworzy się układ spolaryzowany, a więc przyciągający zwolenników jako liczących na ich wygraną.

- W rezultacie nawet bez argumentów merytorycznych średnio uzyskują już na starcie rokowania poparcia 50% głosów opinii publicznej. – Nadto gdy mogą liczyć na przychylność sądów a mogą, bo są dobrze doświadczeni w korumpowaniu każdego kto daje się skusić na ich środki korupcji, to i znacznie więcej.

Ideologia „antyanty-” staje się w ten sposób ideologiczną czapką zmowy sił patologicznych i psychopatycznych, oraz rewolucyjnych i wywrotowych naszego życia społeczno politycznego, staje się ideologią bestii w ludzkiej skórze.

 

Odniesienie ideologii „antyanty-” do covid-19 i „szczepionek”

proszczepionkowcy – to ludzie albo skutecznie okłamani, albo skutecznie zmanipulowani (w tym głównie na motywie ideologii „antyanty-”).

Są i sprzedawcy szczepionek, ludzie bez skrupułów i sumienia, zakłamani i cynicznie, nawet zdeklarowani sataniści - pochwalający zło i zbrodnie ludzie złej woli - niemoralni, skorumpowani i korumpujący innych,

- zbrodniarze, skupieni tylko na zysku i na znalezieniu „frajerów” których kosztem by miały te zyski być, albo sposobów dotarcia do władz państwowych, aby kupiły ich towar pod pretekstem tego iż oni wiedzą lepiej jak my, że to będzie „dla naszego zdrowia”.

Są i sceptycy- zdroworozsadkowi i logicznie myślący, nie dający się ani okłamać ani zmanipulować ku podjęciu decyzji złych dla siebie i swoich bliskich.

Na tym tle, wśród sprzedawców pojawili się i antyantyszczepionkowcy dokonujący oszukańczej i cynicznej „promocji” szczepionek „jakiebyoneniebyły” i „jakiebyniebyły” cele zafasadowych finansistów i promotorów szczepionek i szczepionkarstwa..

- To oni, zwłaszcza w mediach, usiłują sceptykom nadać nazwę antyszczepionkowców.

- Antyantyszczepionkowcy podejmują się nawet na swoiście rozumianej, bo zbrodniczymi metodami załatwianej „promocji” „wszczepionek” o nie zbadanym składzie i oddziaływaniu na ludzi zaszczepionych i ich potomstwo, co do których sami producenci przyznają że nie były zbadane.

Mało tego, bo nawet ich badanie zostało uniemożliwione z powodu zbrodniczej interpretacji prawa patentowego co do jakiegoś ich składnika (co jest już dowodem zbrodni korupcji bo nie składniki podlegają patentom, a sposób produkcji), a mimo to takie „szczepionki” zostały „legalnie” wypuszczone na rynek.

Dokładne przebadanie jest konieczne, bo jest bardzo możliwe i już zapowiadane w ONZ że te „szczepionki” mają ukryte intencje ludobójcze i zawierają w którejś ich fazie czipy śledzące miejsca pobytu, aktywność mózgu i mogące na nią wpływać aż po kierowanie myślami i decyzjami „zaszczepionych”.

- Śledzące i rejestrujące wszystko, nawet operacje finansowe i aktywność organów ciała oraz aktywność układów zawierających elektronikę w ich otoczeniu.

– Nadto i inne urządzenia nanotechniki zamieniające ludzi w roboty i cyborgi poddane zdalnemu sterowaniu, a nawet zdalnemu pozbawieniu środków na koncie bankowym „za karę”, oraz wyłączeniu funkcji organizmu, czyli zabójstwa.

- Nawet z zawartościa zamieniającą ludzi w GMO, a wiec w twory patrząc o strony gentycznej zwierzeco-roślinne, twory nie posiadające duszy nieśmiertelnej, a więc w sumie tylko będące „ramką człowieka”, jego stroną materialno-zwierzęcą w ludzkiej skórze..

 

Antyantyszczepionkowcy atakują sceptyków domagających się rzetelnych dowodów rozumowych i naukowych opartych o badania tego co ma być ludziom wstrzykiwane.

Nadto swój byt antyantyszczepionkowcy uzasadniają zwalczaniem „antyszczepionkowców” w swojej definicji zbliżonej do sceptyów tylko traktowanych jako „zło absolutne”.

Ich koronnym zarzutem jest że: „– ANTYSZCZEPIONKOWIEC WIERZY, że małe dozy środków szkodliwych dla zdrowia NIE WYWOŁUJĄ REAKCJI HORMEZY”

– Antyantyszczepionkowiec ponadto tu przemyca fałszywe twierdzenie iż wiara jest ślepa.

To nieprawda.

Otóż w religii katolickiej tego nie ma – jest uszanowana możliwość rozbieżności między czyjąś wiarą i rozumem, a w razie rozumowych wątpliwości potwierdzenia szukamy w badaniach, w doświadczeniu, byle moralnym i prawdziwie naukowym. W praktyce oznacza to że nie ma mowy o ślepej wierze.

Mamy o tym i w Katechiźmie - KKK 159

Można tu spojrzeć i od strony ludzkich wartości w sprawach związanych z naszymi wyborami:

Wiara jest jedną z cnót składających się na sprawiedliwość i możemy ją mieć ale „z łaski Bożej” jako nam udzieloną, i praktykowana w współpracy z Bogiem. Natomiast rozum to już jeden z darów Bożych, element naszej ludzkiej natury i prawości – wartości wyższego rzędu jak sprawiedliwość i wiara. Tu mamy nawet mocniejszy akcent na szukanie dowodów rozumowych potwierdzonych doświadczeniem w konkretnych sprawach wymagających decyzji.

A jak tak to i doświadczenia i badania stają się koniecznością.

– Antyantyszczepionkowiec nie tylko że przemyca tu fałszywe twierdzenie iż wiara jest ślepa, ale i że jest ona czymś złym.

- Ot, według jego logiki jak ktoś „wierzy, to już jest antyszczepionkowcem”. – Każdy zaś kto jest „anty-” jest nie tylko zły, ale i jest „złem absolutnym”, wobec którego trzeba już ogłaszać krucjatę „antyantyszczepionkowców”.

Tak więc wniosek z tego, że krucjata antyantyszczepionkowców według ich zamysłu ma być przeciw ludziom wierzącym.

To już zaś jest sprawa najwyższej wagi wymagająca obrony koniecznej przez wszystkich ludzi zdolnych do rozumienia, że to jest sam w sobie atak na wszystko co ludzkie, bo wiara jest jedną z najbardziej podstawowych ludzkich cnót – na niej bazują nasze relacje międzyosobowe, od niej zaczyna się nasza normalność bycia ludźmi.

 

Normalnie z wiarą się nie dyskutuje, bo wierzący ją przyjęli z pozycji decyzji uczuciowej, a one są decyzjami podjętymi „raz na całe życie”, decyzjami w których kotwiczą i inne ich decyzje i dzieła.

- Atak na czyjąś wiarę jest więc już zbrodnią, bo jest zarazem atakiem na najświętsze wartości zaatakowanego, a także na wszystko z nim i jego życiem związane.

Atak na wiarę człowieka odbywa się na motywie satanistycznej odwrotki, bo ona w tym rozumieniu „anty-” staje się złem

Z powyższego wynika, że antyantyszczepionkowiec jest satanistą. Za jego intencja przeróbki sceptyka na antyszczepionkowca stoją sam diabeł i całe piekło.

 

Zabawne że antyantyszczepionkowiec twierdzi że nabieramy odporności na małe ilości substancji toksycznych w „szczepionkach” , więc szczepionki są dobre.

- Już pomijając że to stoi na fałszu wobec węgierskich badań, to co by nam z tego przyszło? Co przyszło Rasputinowi z tego, że nauczył swój organizm odporności na znane mu trucizny?

Jeżeli Rasputin miałby być ideałem nowego globalistycznego człowieka i wzorem do naśladowania, to znak że mielibyśmy żyć w najgłębiej toksycznym środowisku, oddychać truciznami, pić trucizny, jest trucizny, ubierać się w materiały trujące, otaczać trującymi sprzętami a wszystko w otoczce „trującej i mieszającej w genach promieniotwórczości (na czele z 5+G”, z chemią, lekami i szczepionkami”

 

A co na to chrześcijaństwo?

Do mniej znanych przykazań Jezusowych należy: „Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają”. – Znaczy to iż chrześcijanie mają religijny zakaz szczepienia się oraz poddawania się zmianom genetyki.

Wszystko w znaczeniu tego że Jezus przyszedł do chorych, a nie do tych co się dobrze mają. Spotykamy Jezusa ilekroć niedomagamy. Jezusa-Lekarza. I to wystarczy. Poza tym mamy możliwości funkcjonować jako zdrowi.

Mało tego, nasze ciało ma być Jego świątynią, dusza naszego ciała ma być pod opieką Jego Duszy, nasz duch ma trwać i w zjednoczeniu z Jego Duchem.

Dlaczego w razie choroby mielibyśmy chodzić do satanistów po ich wynalazki?

Mało tego, dlaczego mielibyśmy się od nich uzależniać i mianować ich pośrednikami do swojego własnego zdrowia?

Dlaczego będąc zdrowymi mielibyśmy się lękać zachorowania, jskoro w razie potrzeby mamy swojego Lekarza?

 

Przecież całe zęby tych manipulacji wokół covida to robienie naszych emocji chorymi z powodu irracjonalnych lęków..

Od chwili kiedy przestajemy dawać wiarę ich zdradzieckim podszeptom natychmiast odzyskujemy, wolność, odpowiedzialność i trzeźwość umysłu

Obronić się przed atakiem choroby trzeba, ale najpierw przed manipulatorami i sprzedawcami oszustw.

Obronić się przed atakiem choroby trzeba, ale najpierw przed tymi co podejmują przeciw nam agresję w randze wojny biologicznej przeciw nam, którzy w sposób typowy dla socjalistów, stwarzają problem i sugerują że mają dla niego rozwiązanie, tylko że nieważne czy mają, bo oni na tym tle chcą nas szantażować już w nieskończoność przy okazji robiąc z nami co tylko im się uroi..

To terroryzm.

Naszym prawdziwym problemem nie jest covid a terroryzm bronią biologiczną.

Bez likwidacji tego terroryzmu nie zrobimy ani kroku w walce z covidem.

KOMENTARZE

  • autor
    Doskonały materiał. Szkoda że nie ma możliwości udostępniana na FB. Czujna dyżurna łach..dra dała pałę.....
  • Kto ustala semantykę ?
    .
    A może by się tak zastanowić na tym, kto ustala semantykę

    - https://pppolsku.wordpress.com/2016/08/07/slowni/

    którą my się tak chętnie posługujemy ?
  • PRAWDA WYZWALA
    Dałem 5*, bo to doskonały w swym ujęciu materiał.
    Sięgnął Pan po broń najskuteczniejszą przeciw łajdakom, jaką jest świadomość, która jest kluczem do naszej klatki przekonań w której zostaliśmy zamknięci przez szowinistycznych łajdaków, zrzeszonych w spółkach niejawnych i którzy nominowali nas na strażników własnej klatki.
    Świadomość każe nam się zatrzymać , znaleźć czas na chwile refleksji i użyć rozumu jako narzędzia.
    Może wtedy zobaczymy zaimplementowany nam świat quasi wartości, nie wyłączając w tym quasi prawdy, która ma moc zniewalania,
    i po wielokroć zastanowimy się czy warto walczyć o polityczną kość, którą nam podstępnie rzucono, byśmy walczyli o wawrzyn głupoty zwany Racją.
  • @zbyszek77 11:28:58
    Ja na coś takiego nie liczyłem. Tym bardziej dzięki za próbę. Przecież oni są po drugiej stronie frontu w tej wojnie.
  • @Laznik 12:01:19
    "... kto ustala semantyke".

    O to właśnie toczy się wojna propagandowa, po której militarna może być formalnością a nawet może jej nie być bo przegrana strona się podda.
    - Bo kto ustali semantykę ten już wygra, bo na jego rzecz będą pracowali (świadomie czy nieświadomie) wszyscy którzy będą się nią posługiwali.
    Tu jest dokładnie tak jak z ideologią poprawności politycznej. To ideologia satanistyczna. Każdy kto ją przyjmie już pracuje dla satanistów.
    Antyantyszczepionkowcy, a nawet ideolodzy dowolnej ideologii antyanty- to też sataniści - zero człowieczeństwa.
  • AUTOR
    Przyglądając się konstrukcji zamieszczonego materiału,prosiłbym, jeśli to możliwe, o jego reasumpcję poprzez rozbicie na mniejsze fragmenty, ich rozwinięcie i zaoferowanie w cyklu materiałowym.
    Proszę pamiętać, że sam granat nie jest groźny ale groźne są odłamki, dlatego warto sobie przypomnieć jak go podłożyć, by miał największą siłę rażenia, w tym wypadku rażenia kłamstwa i manipulacji.
  • Skąd się bierze
    problem ze szprycowaniem - zdaniem czarciego pomiotu - bydła w ludzkiej skórze?
    Ano brak zaufania. Czarci pomiot już czuł się tak - jakby posadził swój zad na boskim tronie - więc przestał dbać o pozory wobec - jego zdaniem - bydła w ludzkiej skórze. Pomiot zaczął się wynurzać ze swoimi marzeniami - takimi jak:
    a to ludzi na świecie jest za dużo i trzeba ich przetrzebić do poziomu 500 000 sztuk - a potem jął snuć plany - jak to zrealizować - więc,
    zaczęto humanizować zwierzęta - kosztem odczłowieczania człowieka w domyśle - przyszły zakaz spożywania mięsa,
    a to, że złowrogi człowiek poprzez swoje, bezczelne oddychanie - zagraża Ziemi,
    a to desant kolorowego, kryminalnego elementu na kraje - gdzie dominuje jeszcze liczebnie - biały człowiek,
    a to spedalanie w tym dzieci - na rympał - zafundowany ludziom w pakiecie totalnej, obligatoryjnej i niejako z urzędu - DEMORALIZACJI, etc., etc.
    Wniosek?
    Czarci pomiot stracił kompletnie u wielu ludzi myślących stworzonych przez Boga - zaufanie - więc pozostał mu tylko terror. TERROR!
  • @demonkracja 13:45:16
    Ponoć w Anglii w ramach realizacji planu diabła nie wolno już trzymać kur na zewnątrz budynków. Przygotowanie do całkowitego zakazu hodowli zwierząt na rzecz sztucznie wytwarzanego korporacyjnego żarcia..
    Plan jest znany.
    Pozbawienie ludzi własności, depopulacja, pieniądz elektroniczny, całkowita cyfrowa kontrola życia jednostki, niewolnictwo w swej najgorszej postaci.
    Reszta to narzędzia.
  • @Andrzej Obserwator 13:26:06
    Dzięki za ten komentarz. Warto by go rozwinąć. Tak, idzie o świadomość. To ona decyduje w głównym stopniu o odpowiedzialności naszych podejmowanych decyzji (wraz z nasza wolą wolną i dobrą).
    Jeśli dajemy ją sobie zaćmić, ogłupić zmanipulować wabikami, interesownościami, żądzami, chciejstwami, czy innymi pobudkami pychy, jeśli damy sobie zaburzyć trzeźwość umysłu i spojrzenie dalekowzroczne duchowo, to łatwo nas pokierują ku tematom zastępczym i przyjęciu ich semantyki, ich intencji i ich celów ukrytych, oraz zaimplementują nam swój świat quasi wartości.

    Warto też "po wielokroć zastanowić się czy warto walczyć o polityczną kość, którą nam podstępnie rzucono, byśmy walczyli o wawrzyn głupoty zwany Racją".

    Dawniej krążyło na ten temat powiedzenie: "Kto ma rację, stawia piwo i kolację". Bo trzeba w tych sprawach widzieć priorytet myślenia wspólnotowego.
    Rzadko się zdarza żeby racja osobista była ważniejsza od racji wspólnoty, a bez przekonania do niej wspólnoty nie ma mowy o jej wdrożeniu w czyn. - Bo pierwszeństwo i tak będzie miał duch wspólnoty, jej poczucie ludzkiej godności,, moralności czy natury, a więc zdrowy rozsądek.
    A to on, jego dalekowzroczne, trzeźwe spojrzenie decyduje ostatecznie o naszych decyzjach i czynach.

    Tu trzeba też wspomnieć o tym że w kulturze hiszpańskiej funkcjonuje dosyć luźne podejście do czasu - często się spaźniają. Oni mogą nawet stracić biznesowo, ale lubią przy tej okazji pokazywać, że "są ponad to". - A to jest im potrzebne właśnie dla dystansu do spraw i utrzymania pokoju ducha.
    - Do spraw osobistych, bo wspólnotowe, towarzyskie, życzliwość, ofiarność, gotowość do pomocy, mają za to u nich wyraźne pierwszeństwo.
  • @Andrzej Obserwator 13:44:48
    "Przyglądając się konstrukcji zamieszczonego materiału,prosiłbym, jeśli to możliwe, o jego reasumpcję poprzez rozbicie na mniejsze fragmenty, ich rozwinięcie i zaoferowanie w cyklu materiałowym".

    Właśnie z tym "możliwe" widzę problem. Jak bym to umiał, to bym to od razu podzielił.
    Sama notka miała być odpowiedzią na bełkot satanisty Berkeleja sprzed dwóch dni (jeszcze nawet zostały ślady po pierwszej wersji).
    - Dopiero później zrozumiałem że ruszyłem temat tabu, stąd i obszerność tekstu, i jak rozumiem, zarzut wielowątkowości.

    Ale za pomysł dziękuję. Przynajmniej niektóre wątki warte są specjalnego potraktowania.
    Może też znajdą się inni, którzy by chcieli wejść w ich kontynuację?
  • @demonkracja 13:45:16
    "Skąd się bierze
    problem ze szprycowaniem - zdaniem czarciego pomiotu - bydła w ludzkiej skórze?
    Ano brak zaufania..."

    To jest dokładnie opis relacji tych od "antyanty" do przez nich definiowanych nas, ludzi jako "anty-". Tu jest dokładnie "satanistyczna odwrotka" w przypisywaniu nam ich zła, i to "zła absolutnego".
    - Im bardziej zbrodnicze są ich plany, tym bardziej ich przypisywanie nam zbrodniczych intencji napędza ich intencje bycia gorszymi jak "zło absolutne", bardziej ludobójczymi, bardziej bestialskimi.

    A co do zaufania to owszem, chcieli by go, tylko oni nie rozumieją skąd się ono bierze.
    Otóż jego źródłem jest miłość.
    Otóż jego źródłem jest oparta o nią nasza łaska.
    Otóż jej umocowanie jest w zgodnej współpracy dla wspólnego celu.
    A tu wszystko krzyczy że tu nic nie jest możliwe, bo to ludzie złej woli.

    Oni muszą zrozumieć że ich miejsce jest w piekle a nie na ziemi.

    Dobrze piszesz, że ten "złowrogi człowiek poprzez swoje, bezczelne oddychanie - zagraża Ziemi".
    Zauważ co już pokazał, że do tego zmierza. Piszę w tekście notki:
    "Jeżeli Rasputin miałby być ideałem nowego globalistycznego człowieka i wzorem do naśladowania, to znak że mielibyśmy żyć w najgłębiej toksycznym środowisku, oddychać truciznami, pić trucizny, jest trucizny, ubierać się w materiały trujące, otaczać trującymi sprzętami a wszystko w otoczce „trującej i mieszającej w genach promieniotwórczości (na czele z 5+G”, z chemią, lekami i szczepionkami)"”.

    Terror o którym piszesz to jest jego chora fantazja zaczerpnięta z filmów SF.
    Starczy to jego toksyczne, "bezczelne oddychanie" i już nie będzie potrzeby nikogo terroryzować, ani nikogo żywego.
  • @zadziwiony 14:22:13
    "Plan jest znany.
    Pozbawienie ludzi własności, depopulacja, pieniądz elektroniczny, całkowita cyfrowa kontrola życia jednostki, niewolnictwo w swej najgorszej postaci.
    Reszta to narzędzia".

    To są mrzonki psychopatów. Powód opisałem powyżej do @demonkracja.
    W tych warunkach już żadnych "jednostek" nie będzie.
  • @miarka 15:22:32
    -----------------
    Im bardziej zbrodnicze są ich plany, tym bardziej ich przypisywanie nam zbrodniczych intencji napędza ich intencje bycia gorszymi jak "zło absolutne", bardziej ludobójczymi, bardziej bestialskimi.
    -----------------
    Pełna zgoda.
  • Pomysł na esej, gratuluję,
    ale TO trzeba napisać od nowa. Do każdej ogólnej konstatacji i konstrukcji myślowej (praktycznie akapitu) podać konkretny przykład, ogólnie znany. Pod wspólnym zgrabnym, wciągającym tytułem podzielić TOTO na zagadnienia i opublikować w strawnych objętościowo, ponumerowanych odcinkach z podtytułami. Teraz jest ciężko przez taką e-"kobyłę" (fatalna educja!) przebrnąć. Ale zaintetesowanie, jakie Pan wzbudził, powinno Pana zdopingować, bo umie Pan sensownie myśleć i ... zapewne pisać. Liczę na to. Szczerze zachęcam. W sieci ma zostać na potem rzeźbiony granit, a nie prezentacja materiału na warsztacie kamieniarza.
  • @Zygmunt Korus 20:18:45
    Dziękuję. Po takiej kolejnej zresztą zachęcie wypadało by się od razu brać do roboty. Oczywiście będę chciał to zrobić, tyle że najpierw muszę dokończyć parę zaawansowanych notek.
  • @miarka 20:33:36
    Kluczem do jasnego wywodu jest retoryka, a właściwie rodzaj erystyki zwanej entymematem: potwierdzanie poprzez zaprzeczanie przeciwieństwu. Przykład: przed szpitalem stoi zakaz wjazdu dla kogokolwiek, wszelkich pojazdów, a pod spodem napis: nie dotyczy zaszczepionych. Pozornie konstrukcja wygląda logicznie, ale gdy się ją podda racjonalnej krytyce, to nie trzyma się kupy... Kto postawił znak? Po co wpuszczać do szpitala zaszczepionych? Dlaczego tam mają drogę wstępu - bo są nawroty choroby? To po co była szczepionka, skoro jest nieskuteczna? Itd, itp. Pan wokół takiej retoryki się obraca... Warto nad tym popracować, dopracować, materiał jest teraz na tacy, bo przykłady się pojawiły w nagiej prawdzie.
    Odnośnie urządzania świata: nic z tych szatańskich zabiegów nie będzie, bo Bóg jest Kosmosem, a diabeł "C"haosem (ranga majuskułą w cudzysłowie). Logika, przewidywalność, czytelność intencji podważone, kierowanie się złem, fałszem - to droga do nikąd. Przebudzenie ludzkości nastąpi naturalnie, ale dopiero po tzw. piku, gdy stos ofiar zacznie robić własny horyzont.
    Dranie mają już sukcesy, więc się nie cofną. Redyk już uformowany.
    Feudał miał 10 chłopów na stu poddanych, co na niego pracowali. Przeważnie 10% (dziesięcina) to wystarczający zysk, by się utrzymać. Dziś podatki wynoszą ok. 60%. W tym opodatkowanie dochodu z pracy własnych rąk. Aaron Russo ujawnił, że żydzi z USA podpuszczali sufrażystki, bo połowa ludzkości tego bezbożnego, wbrew naturze, podatku nie płaciła (opodatkowana winna być korzyść z eksploatacji czegoś lub kogoś). Idźmy dalej. Kapitał globalny jest w ok. 10 rękach. Jest ok. 200 państw w których rządzi ok. 300 osób (taka karuzela postaci); razem 60 000. Otulina w nich mediów to średnio 4 przekaziory, czyli 800 naczelnych redaktorów w każdym kraju. No i pewnie z 1000 szefów korporacji. Do tego opłacenie hasbary, czyli ok. 1000 trolli, którzy są wydajni jak karabin maszynowy. Ile razem funkcyjnych ma do przekupienia taka centralna mafia drani? Policzmy: 60 tys. + 800 + 1000 + 1000 = 62800. Dać każdemu po milionie, to dla tych bogaczy jak splunąć, bo dalej w dół piramidy funkcyjnych podległości nie trzeba już opłacać. Maszyna plandemii ruszyła i działa. Jeśli 10 ludzi na czele NWO czerpie zyski 60%, to w sposób naturalny "trwoni" pieniądze dla złodziei, których wikła. Stąd kadencyjność rządów i zarządów korporacji. A nakradnij sobie, póki jesteś u koryta. Potem cię już mamy...
    I teraz pojawiają się te stosy trupów, które będą jak wypiętrzające się góry na horyzoncie. Ile procent może zdekapitować 10 szaleńców, jeśli ich zyskowność sięga 60%, a dolną granicę wyznacza 10%. 7 miliardów ludzi można do jakiej ilości pomniejszyć? To Apokalipsa całkiem realna, jaka nam się szykuje.
    Moja teoria oskubanej kury tu się nie sprawdza (puch na jasieczek pozyskuje się ostrożnie, by nie ogołocić z pierza nioski, bo padnie na słońcu lub mrozie). W powyższym wyliczeniu można zarżnąć wszystkie fermy do imentu a jajka wyprodukować dla kilkuset "zwiekożujnych" za pomocą sztucznych rozwiązań.
    Pozdrawiam. Proszę przy okazji konstruowania poważnego eseju o Lucyferze rozglądać się za miejscem i sposobem jak się ocalić, lub choćby ile się da przeczekać do nieuchronnej śmierci nienaturalnej.
  • @Zygmunt Korus 22:08:32
    Owszem, ciekawe rzeczy Pan tu pisze, ale od razu do jednej sprawy się odniosę:

    "Kluczem do jasnego wywodu jest retoryka, a właściwie rodzaj erystyki zwanej entymematem: potwierdzanie poprzez zaprzeczanie przeciwieństwu".

    Otóż to się sprawdza w ramach logiki matematycznej albo liniowej czyli spolaryzowanej, a więc i klasycznego układu "-"- "anty-"; czy
    "anty-" - "antyanty-".
    Natomiast w sprawach dobra i zła (czy wielu innych), działa paradoks miarki (już kiedyś pisałem o tym, ale zamierzam pozbierać i napisać rozszerzenie).
    W podstawowej wersji brzmi: "Przeciwieństwem dla dobra jest zło, ale przeciwieństwem dla zła jest inne zło".

    Tu nie ma zmiłuj, tu nie będzie zachwycająco "jasnych wywodów" - trzeba się będzie nieco wysilić żeby zrozumieć.
  • @miarka 22:52:01
    Poproszę o odnośniki o tym paradoksie, bo to ciekawe.
  • @Zygmunt Korus 23:14:08
    To nie była notka, a komentarze, więc szybko nie znajdę, a w tej chwili nie pamiętam gdzie. Nadto to było przynajmniej dwa lata temu, dlatego muszę to na spokojnie pozbierać (do publikacji uzupełnić o notatki papierowe). Co prawda i z samych notatek bym odtworzył, ale może nie tak dobrze jak już było opublikowane, więc ważne poszukać.
    Jak już będę miał, to dam Panu odpowiedź na PW.
  • @Zygmunt Korus 22:08:32
    Podzielam Pańskie zdanie co do retoryki. Poprzedzić ją winny definicja -gramatyka i logika.

    Jestem przekonana, że gdyby ze Średniowiecza translokował się dziś bakalarus https://pl.wikipedia.org/wiki/Bakalaureat, to dysponując współczesnymi środkami weryfikowania INFORMACJI, odkryłby i zdemaskował wielką mistyfikację nie tylko rzekomej pandemii ale i sztuki nazywanej medycyną.

    Natenczas nauki wyzwolone dysponowały METODYKĄ weryfikowania PRAWDY W NAUCE - TRIVIUM.
    cytuję z https://lacinska.pl/2016/01/27/wstep-trivium-myslenie-jan-irvin/
    Umiejętność czytania jest rodzajem zniewolenia dopóki ten, kto czyta nie posłuży się krytycznym myśleniem.
    Trivium to łacińskie słowo oznaczające punkt, w którym spotykają się 3 drogi, te trzy drogi to gramatyka, logika i retoryka lub wejście, przetwarzanie i wyjście informacji.
    Trivium to metoda krytycznego myślenia. Krytycznego myślenia nie można skutecznie nauczyć w programie nauczania, jako że jest to umiejętność wynikająca z procesu myślenia i uczenia się, napędzana przez cykl obserwacji, myślenia i działania w ramach gramatyki, logiki oraz retoryki.
    Celem gramatyki jest wprowadzenie wstępnego i spójnego zasobu wiedzy. Celem logiki jest wydobycie zrozumienia z tego zasobu wiedzy. Retoryka jest przekonywającym wyjaśnieniem tego zasobu wiedzy.

    Obecnie do weryfikacji PRAWDY w nauce służy cybernetyka, nauka o informacji (sterowaniu).

    Służy ale nie jest wykorzystywana.
    Co się stało w z nauką ?

    To co się stało ze wszystkimi wyróżnikami Pięciomianu Bytu - Quincunx, wg których można opisać każdą cywilizację -zostały zmienione, sfałszowane.
    Zasady Quincunx opracował historiozof Feliks Koneczny.

    Jak można zauważyć, obecnie naukowcy do ustanawiania wytycznych w medycynie używają KONSENSUSÓW (wielokrotnie zwracał na to uwagę Krzysztof Karoń).

    ==========================================


    Od czego zaczyna się "wejście" w temat ?

    Od definicji.

    Do sporządzenia definicji jakiegokolwiek zjawiska używa się https://pl.wikipedia.org/wiki/Semantyka_(j%C4%99zykoznawstwo)

    Jak to się stało, że cywilizacja, którą Feliks Koneczny opisał jako łacińska i wiele osób uważa, że w takiej cywilizacji funkcjonujemy?

    Stało się to "dzięki" (zmianie) DEFINICJI.

    1/np. definicji epidemii (wikipedia) występowanie w określonym czasie i na określonym terenie przypadków zachorowań lub innych zjawisk związanych ze zdrowiem w liczbie większej niż oczekiwana

    2/ definicji pandemii https://instytutsprawobywatelskich.pl/gorski-prowokuje-pandemia-udawana-pieniadze-prawdziwe/
    cytat: "O tym możemy poczytać w „British Medical Journal” (nr 340), w którym Cohen Deborah i Philip Carter, w artykule „WHO, pandemia grypy i „teorie spiskowe” (WHO and the pandemic flu „conspiracies”) opisują historię wpływania przez korporacje farmaceutyczne na naukowców doradzających instytucji regulującej politykę zdrowotną w skali globalnej. Przykładowo ujawniają finansowanie przez wielki biznes autorów raportu „Plan pandemii grypy: rola WHO i wskazówki dla narodowego i regionalnego planowania” oraz „Wytycznych WHO odnośnie do użycia szczepionek i leków przeciwwirusowych podczas pandemii grypy”.
    3/ definicja "śmierci mózgu" - zjawiska wymyślonego na potrzeby recyklingu narzadami wyrżniętymi z żywych ludzi.
    cytat z https://www.poltransplant.pl/Download/BD/Rozpoznanie_smierci_mozgu_uwagi_praktyczne.pdf
    "Rozpoznanie śmieci mózgu wydaje się być procedurą trudną i zawiłą. W rzeczywistości większość
    trudności w zrozumieniu i wykonaniu czynności opisanych w „Obwieszczeniu Ministra Zdrowia z
    dnia 4 grudnia 2019 r. w sprawie sposobu i kryteriów stwierdzenia trwałego i nieodwracalnego
    ustania czynności mózgu” (M.P. 2020 Poz. 73 tom 1) wynika z konieczności użycia specyficznego
    języka wymaganego dla aktów prawnych."
    Jak widać, sztuka medyczna idzie "łapka w łapkę" z prawniczą.
    I nikogo nie interesuje, co jest
    PRZERAŻAJĄCE! Śmierć mózgu nie istnieje. Organy pobiera się od żywych ludzi! prof. Talar i Norkowski
    https://www.youtube.com/watch?v=usOVEkLkO_U
    4/definicja wirusa - bez weryfikacji naukowej, na podstawie światopoglądu, przyjęta 60 lat temu konsensusem , aktualna do dziś.To z niej wywodzi się magia bezobjawowej obecności i zakaźności.

    https://www.nobelprize.org/prizes/medicine/1965/lwoff/biographical/


    Jestem starą kobietą i nie oczekuję NICZEGO od medycyny. Zamierzam umrzeć z godnością bez kontaktu z lekarzami. Towarzyszyłam w odchodzeniu bliskich mi ludzi. Nie boję się. Opuszczę tę ohydną CYWILIZACJĘ KŁAMSTWA -Lucyferyczną bez żalu.

    Życiem na planecie Ziemia nie kieruje CHAOS lecz podlega ono PRAWOM - FIZYCZNYM, CHEMICZNYM I BIOLOGICZNYM, które opisuje matematyka. Wszystkie są kompatybilne.

    Proszę przeanalizować definicję medycyny https://pl.wikipedia.org/wiki/Medycyna

    "Medycyna jest sztuką (...)W czasach najnowszych wprowadza się zasady medycyny opartej na faktach."

    Kto tworzy "fakty" ?

    Trzecia rewolucja w medycynie 5 Praw Natury

    https://www.youtube.com/watch?v=d-nS_vEOliA
  • No dobrze - od zawsze
    wiadomo, że jakie młodzieży chowanie - takie... - i tak dalej - teraz w odniesieniu już do całego świata. Dobrze byłoby określić od jakiego czasu zaczął się ten proces zamierzonego chaosu przywołany tutaj przez Pana @Zygmunt Korus i Panią @Maria - w szkołach i na uniwersytetach - bo musiał być jakiś punkt zwrotny. Punkt zwrotny podparty wcześniej konstrukcjami filozoficznymi.
    Wniosek?
    Moim zdaniem - wszystko bierze początek z przenicowanych pod siebie przez żmijowe plemię - nauk Jezusa Chrystusa. Bez uzgodnienia takiego/takich punktów zwrotnych - nie można z tym zjawiskiem podjąć skutecznej walki. Wiemy natomiast, że antyfrancuska rewolucja - przyspieszyła ten proces - niesamowicie - ale nie jest jedyną przyczyną - dzisiejszego stanu.
  • @Maria. 00:45:37
    Pani Mario, dzięki za wpis. Jak widzę ominęła Pani boską tajemnicę, która przecież jest. Bo na wiele pytań nie umiemy odpowiedzieć. Skąd, dlaczego, po co i jak? Talent, cuda, nieoczekiwane zwroty... Albo walka z szatanem. Moralość z genów. Jak to wyjaśnić "materialnie"? Pozdrawiam.
  • @miarka 23:44:15
    Super. Dzięki. Cieszę się z odkrycia Pana intelektualnego dorobku na tym forum. Ja zrezygnowałem z artykułów politologicznych na rzecz powieści w odcinkach. Ale żeby mi nie zarzucano, że traktuję fora jako tablicę ogłoszeniową dla celów marketingowo-wydawniczych, staram się co jakiś czas komentować tu i ówdzie. Przeważnie gdy się trafi temat, który mi chodzi po głowie i jest pretekst, by się "popisać". Także, tak jak Pan, zbieram potem te okruchy w większe notki, ale nie prowadzę archiwum papierowego. Piszę odręcznie tę książkę o kawie i plandemii z tygodnia na tydzień, a po publikacji rękopis niszczę. Ołówek daje mi sejsmograficzny zapis myśli, natomiast przepisywanie tego poprzez klawiaturę to męka. Technika ta jest z Dalego (zrobiłem cały rozdział o niej w mojej książce o tym artyście), bo pozwala na pierwopis "spojrzeć jak na wściekłego psa" (LdaVinci - cytat-podpowiedź, jak oceniać swoje obrazy).
  • @demonkracja 08:58:33
    „Dobrze byłoby określić od jakiego czasu zaczął się ten proces zamierzonego chaosu przywołany tutaj przez Pana @Zygmunt Korus i Panią @Maria - w szkołach i na uniwersytetach - bo musiał być jakiś punkt zwrotny. Punkt zwrotny podparty wcześniej konstrukcjami filozoficznymi.”

    Dobrze byłoby. Byłoby to wyzwoleniem ze zła, z podlegania biologicznym konsekwencjom odczuwanego przez wszystkich strachu egzystencjalnego.
    ======================================================================
    Wskazówki do uporządkowania procesu MYŚLENIA i ANALIZOWANIA jakiegokolwiek tematu podaje cybernetyka. Konkretnie- "Cybernetyka i charakter" Mariana Mazura. Oraz kontynuatora cybernetycznych analiz - śp. Józefa Kosseckiego (wykłady NAI na yt)

    Niemal każdą poruszaną kwestię zaczynał on od sformułowania DEFINICJI - o czym właściwie jest mowa. Dla osób (takich jak ja, gubiących się w problemach skomplikowanych i odchodzących od tematu) była i jest to pryncypialna zasada. Dzięki niej "odkryłam" szokujące dysonanse naukowe dotyczące BIOLOGII. Którą się interesuję.

    Aby ustalić pewien porządek omawiania jakiegoś podmiotu, trzeba się zdecydować, z jakiego działu poruszamy temat.
    Działy, pola zainteresowań człowieka cybernetycy podzielili na 3:

    1/ nauka ( zawiera prawa weryfikowane empirią i z empirii ZAWSZE wywodzi się prawo)
    2/ metafizyka (tu sa tylko dogmaty, teorie, niemożliwe do zweryfikowania, od religijnych, światopoglądowych, po te z działów fizyki)
    3/ sztuka (bez praw, dogmatów,empirii)

    Jeśli wypowiadamy się na temat nauki, musimy , wg. cybernetyków, posługiwać się językiem nauki. I nie mieszać do tego metafizyki. Gdyż wtedy powstaje mozaika przynależna raczej do działu beletrystyka (vide spektakularne enuncjacje filozoficzne pana Marka- błyskotliwe i ponętne dla amatorów tego rodzaju literatury SF. Choć należy oddać sprawiedliwość, że zawierające też rzetelne naukowe spostrzeżenia)

    =======================================================================
    Jak twierdzi fizyk, prof. Krzysztof Meissner, fizycy przekładają zjawiska fizyczne na język matematyki (dlatego bardzo poważam tę naukę przyrodniczą). Lecz z powodu skomplikowania zjawisk, ich zależności i ZMIENNOŚCI od OBSERWATORA, człowiek nigdy nie zdoła poznać ich wszystkich. (polecam niezwykle interesujące wykłady profesora na yt)
    Prof Meissner twierdzi, że w fizyce NIE MA I NIE BYŁO ŻADNEJ EWOLUCJI. Masa i energia cząsteczek protonu i elektronu się nie zmieniła na skutek ewolucji. Twierdzi też że 60% fizyków na pytanie "prymarne" odpowiada TAK ( CZY ISTNIEJE/NIE ISTNIEJE BÓG).

    Tak więc z tym, że nigdy nie rozwiążemy pewnych zadań w sposób naukowy i nie udowodnimy niczego w kwestii odpowiedzi na pytanie prymarne, panie Zygmuncie, musimy się pogodzić.
    Czy możemy COŚ zrobić ?
    Oczywiście.
    Jak stwierdził cybernetyk, Marian Mazur (ateista), nie ma ludzi złych i głupich, są tylko tacy, którzy nie mają INFORMACJI.

    I wracamy do cybernetyków. Do niesłychanie ważnych rad, których udzielił śp. Józef Kossecki w swoich wykładach.

    JAK SZUKAĆ, ANALIZOWAĆ INFORMACJE ?

    Korzystamy Z INFORMACJI ŹRÓDŁOWYCH . Jeszcze raz to napiszę INFORMACJI ŹRÓDŁOWYCH.

    Czyli - definicje, życiorysy osób, które je napisały, instrukcje, fachowe opisy, ulotki, profesjonalne analizy, listy, archiwalne opisy zdarzeń, zdjęcia. Dotyczy to szukania informacji wszelkiego rodzaju.

    Dział naukowy, to dział CREME DE LA CREME dla truthseekera, gdyż tu PRAWDA NAUKOWA oddziela się od FAŁSZU przez weryfikację EMPIRIĄ.
    Zatem - w momencie , kiedy wysunie się panu Berkeleyowi kieliszek z ręki i nie spadnie, czy też pofrunie do góry ( w warunkach ziemskich) trzeba będzie odwołać prawo ciążenia.

    Interesuje się biologią, która należy do nauk przyrodniczych. Polecam wszystkim prześledzenie fałszywych podstaw na których bazuje medycyna konwencjonalna. Aby ZROZUMIEĆ, że nie istnieją „zakaźne i potencjalnie patogenne nukleoproteiny”, mimo funkcjonowania od 60 lat takiego przekonania. Opartego na filozoficznych przekonaniach twórcy definicji wirusa. Tekst źródłowy wykładu autora https://www.nobelprize.org/prizes/medicine/1965/lwoff/biographical/ (tłumaczy się Googlem)

    Definicja ta jest kontynuacją nieweryfikowalnej (bo fałszywej) TEORII INFEKCYJNOŚCI. Wykoncypowanej w XIX wieku przez konfabulanta Ludwika Pasteura.

    Życiorys uczonego napisał Gerald Geison opierając się na notatkach osobistych naukowca. Niestety, nie została przetłumaczona. Dlaczego nikt jej do tej pory nie przetłumaczył na polski ?
    https://wolnemedia.net/dlaczego-pasteur-zabronil-ujawnienia-swoich-notatek/

    Dlaczego się zatem „zarażamy” ?

    Na to pytanie można znaleźć odpowiedź w wykładach Iwana Pawłowa na temat właściwości kory mózgowej ssaków, wielu materiałów w sieci. I, oczywiście, w www.learninggnm.com

    PS. Ogromnie przykro było mi czytać tekst pani Krystyny. https://trzcinska.neon24.pl/post/159574,zakaz-maseczek-i-szczepien-zabitym-sluzbowo-i-wybudzonym
    Mam nadzieję, że czas uleczy jej traumę. Zjawisko „produkowania” fałszywych informacji przez nasz komputer, czyli mózg, tłumaczył @ Oracz.
  • @Zygmunt Korus 09:59:39
    "Także, tak jak Pan, zbieram potem te okruchy w większe notki, ale nie prowadzę archiwum papierowego. Piszę odręcznie tę książkę o kawie i plandemii z tygodnia na tydzień, a po publikacji rękopis niszczę. Ołówek daje mi sejsmograficzny zapis myśli, natomiast przepisywanie tego poprzez klawiaturę to męka".

    Mamy tu podobnie, tylko u mnie to się zaczęlo od obserwacji że jak cos waznego zapiszę, to pamiętam nawet do tego nie zaglądając. Z czasem sie do tego przekonałem mimo iz mi mówiono że myśli naprawde waznych się nie zapomina. To oczywiście prawda, ale tylko na zasadzie że to co dobre i wazne ...jest u Boga. Szybko sie okazało że jednak ginie, a dlaczego? O tym mówi przykazanie: "Szukajcie Boga póki się pozwala znaleźć. Inaczej mówiąc: nie zapomina się, tyle że "ta pamięć jest dobra ale krótka" :-)
    Z Boga nie można robić sobie jakiejś skrzynki pamięci - jak się już coś wie, trzeba to jak najszybciej wykorzystać, ... albo zniszczyć.
    Mamy w Kościele poważny problem z zapiskami siostry Faustyny dotyczącymi jej "objawień prywatnych". Oddawała je do przeglądu swojemu spowiednikowi, a ten jedne rzeczywiście jej kazał palić a z drugich zrobił wielkie halo (mimo iż "Koronka do miłosierdzia Bożego" jakoby jej podyktowana przez Jezusa jest najzupełniej sprzeczna z nauczaniem Jezusa), aż w końcu została świętą modernistów, globalistów, komunistów i "kościoła łagiewnickiego". Wczoraj grzebałem w starych notkach i trafiłem na tą: https://niepoprawni.pl/blog/7113/wiara-poprawnopolityczna-2

    Słyszałem też historię o młodym księdzu który przyszedł na pierwszą parafię z walizka pełną zapisków do przyszłych kazań. Proboszcz dowiedziawszy się o tym kazał mu to natychmiast zniszczyć.

    U nas to jest trochę inaczej, bo gromadzimy głównie zapiski porządkujące albo do szybkiego wykorzystania, ale też trzeba uważać żeby tego nie nazbierać za dużo, bo wtedy robi się z tego cegła nie do ruszenia. - Bo jednak za każdym razem to było robione pod różne intencje, ma ślady różnych emocji, więc i ma sprzeczności wewnętrzne mimo że jest je trudno zauważyć, więc i nie daje się tego ogarnąć jednym duchem, a nawet "przepisywanie tego poprzez klawiaturę to męka".
  • @miarka 22:52:01
    "Przeciwieństwem dla dobra jest zło, ale przeciwieństwem dla zła jest inne zło". Doskonałe spostrzeżenie.

    To są zdania wytrychy do furtki ogrodu poznania i zrozumienia.
    Gdy uruchomimy świadomość, dopiero wtedy możemy go użyć
    i zobaczyć to, co jest dla innych zakryte.

    W czasie mych rozmyślań zafascynowała mnie ostatnio myśl, która przyszła mi do głowy, że: Najtrudniej uświadomić sobie rzeczy oczywiste.
    Niby truizm, więc po cóż zajmować się truizmami, nieprawdaż?
    Lecz gdy w świadomości rozwiniemy tę myśl, dużo łatwiej zrozumieć, jakie mechanizmy powodują, że tak trudno wyrwać się z Bambuko, krainy zbudowanej na oszustwie, manipulacji i lichwie, gdzie wszystko jest towarem i ma swoją cenę, nie wyłączając moralności.
  • @Andrzej Obserwator 15:44:07
    "...Najtrudniej uświadomić sobie rzeczy oczywiste.
    Niby truizm, więc po cóż zajmować się truizmami, nieprawdaż?
    Lecz gdy w świadomości rozwiniemy tę myśl, dużo łatwiej zrozumieć, jakie mechanizmy powodują, że tak trudno wyrwać się z Bambuko..."

    Właśnie. Trudno nam, ale o ileż trudniej jest tym, co szukają łatwej drogi, a więc i są podatni na manipulacje, zwłaszcza zdradziecko sugerujące im że to jest droga do ich krainy szczęśliwości.

    Cieszy mnie że jako podobnie myślący zaczynamy się odnajdywać.
  • @miarka 15:21:28
    "Toczy się cyniczna gra o nasze „być albo nie być”. Dajemy się głupio wciągać w dyskusje o sensowności „szczepionek”, tylko po co, skoro to temat zastępczy, a naszym prawdziwym problemem nie jest covid a terroryzm bronią biologiczną?"

    Być może dla "graczy" to jest gra.
    Graczom może się wydawać, że "grają". Z kim i o co ? O panowanie, sterowanie. Być może z samym Lucyferem.
    Jest to gra INFORMACYJNA. a właściwie WOJNA. Wojna informacyjna, której ofiary ponoszą biologiczne konsekwencje.

    PRZYMUS stosowania szczepionek rzekomo "zapobiegających" czemukolwiek jest pokłosiem zabobonnych przekonań z XIX wieku o istnieniu "systemu odpornościowego" i możliwości tresowania go przez "atenuowane" drobnoustroje. Sponsorowanych przez grupy osób trzymających władzę/ pieniądze.
    Terroryzm jest elementem wojny. Szczepionki są trutkami zwykłymi. Jeśli jest w nich coś więcej niż glukoza /sól fizjologiczna.
    Ale tego - rzeczywistego składu szczepionekj, od magików Bigfarmy się nie dowiemy.

    Byłaby możliwość zbadania reakcji na szczepionki przy wykorzystaniu przeznaczonych na utylizację norek ( co ma nastąpić zgodnie z przepisami o likwidacji hodowli zw. futerkowych w Polsce) .
    W 2009 roku przetestowanie szczepionki na wirusa świńskiej grypy w laboratorium w Czechach dało efekt uśmiercenia wszystkich zwierząt.
    Aferę opisywała Jane Burgermeister.


    Jeśli wpiszemy zapytanie o definicję wojny/ broni biologicznej: Broń biologiczna, broń B – rodzaj broni masowego rażenia, w której ładunkiem bojowym są patogenne mikroorganizmy (np. laseczki wąglika) lub wirusy (np. ... Zwyczajowo zalicza się także do broni biologicznej broń opartą na toksynach pochodzenia biologicznego (np. botulina, rycyna),

    to po logicznej analizie wychodzi wniosek, że BIOLOGII NIE DA SIĘ UŻYĆ DO ZNISZCZENIA ŻYCIA w "przemysłowy", wojenny sposób.
    Ponieważ wszystkie organizmy "patogenne" są beztlenowcami a na Ziemi panują warunki tlenowe. Zatem "sianie" drobnoustrojami celem wymordowania organizmów żywych nie moze być efektywne w globalnej skali, gdyż wymagałoby to zmiany składu atmosfery ziemskiej. środowiska. W przypadku środowisk (np. wodnych, glebowych), "udaje się" to w mikroskali. Jednak na skutek mechanizmów wymuszających obieg materii, z czasem następuje powrót do stanu sprzed katastrofy. Co można przeanalizować na przykładach rewitalizacji środowisk po katastrofach.
    Koncepcje "wytwarzania" nowych "patogennych" drobnoustrojów czy nukleoprotein czyli wirusów w laboratoriach, można sobie włożyć między bajki.
    Dla osób WIERZĄCYCH w to, że "z każdej harmonii musi się wyłonić CHAOS" (Platon) a wirusy są "bezwzględnymi pasożytami".
  • @miarka 15:21:28
    "Ołówek daje mi sejsmograficzny zapis myśli, natomiast przepisywanie tego poprzez klawiaturę to męka"."

    Proszę skorzystać z możliwości technicznych translacji głosu na tekst. Jest ich coraz wiecej.
  • @miarka 14:26:53 Pomieszanie z poplątaniem, bo...
    Dawniej krążyło na ten temat powiedzenie: "Kto ma rację, stawia piwo i kolację"

    POWOŁUJE SIE PAN jako cos na dobrego TŁUMIENIE ROZWOJU świadomości przez społeczne karanie sceptycznych

    To jest to samo co niby pana tak zachwyciło: ..a takich nawet nie pozdrawiajcie aby odczuli społeczny ostracyzm i mogli się poprawić na przyszłość a TU ? lansuje Pan jeszcze coś gorszego
    Dociekliwego tego co się nachodził by do czegoś dojść, do prawdy dojść wyszydza lansując matołectwo.
    Bez przepracowania tej i i wielu innych WEWNĘTRZNIE SPRZECZNYCH ZE SOBĄ spraw NIC DOBREGO nie może Pan uczynić :( naprawdę dobrego bo wprowadza Pan rozdarcie sprzeczności
    A dopiero zacząłem czytać arta
  • @Maria. 15:12:42
    Dzięki za ciekawy wpis w odpowiedzi na moje rozterki.
    --------------------
    Jeśli wypowiadamy się na temat nauki, musimy , wg. cybernetyków, posługiwać się językiem nauki. I nie mieszać do tego metafizyki.
    --------------------
    Ogólnie zgoda ale są wyjątki - bo inaczej napotkamy skonstruowany przez siebie - szklany sufit.
    Pojęcie nieskończoności - nie ma zastosowania w świecie materialnym (Kosmosie) - ale czy ono nie ma zastosowania w świecie niematerialnym - Niebie? Możemy sobie wyobrażać coraz większą wartość liczbową/ciąg liczb - ale jeżeli każdej z nich przyporządkujemy ziarnko piasku czy kwark w atomie - to szybko dojdziemy do ściany. Zabraknie ziarenek piasku czy kwarków.
    Wniosek?
    Konstrukcje matematyczne można tworzyć wybiegając poza świat materialny - ale one nigdy nie znajdą zastosowania np. w fizyce.
    Od czegoś trzeba zacząć - jeżeli chcemy potwierdzić swój rodowód człowieka w postaci duszy i ciała - tym bardziej, że jedynym narzędziem w dotarciu do tego celu jest - może nie tyle sam nasz mózg - ale i dusza.
  • @andrzejw5 17:42:28
    "Dawniej krążyło na ten temat powiedzenie: "Kto ma rację, stawia piwo i kolację"
    POWOŁUJE SIE PAN jako cos na dobrego TŁUMIENIE ROZWOJU świadomości przez społeczne karanie sceptycznych"

    To tak w pierwszej chwili wygląda, jednak zauważ że zdrowe relacje społeczne co prawda nie są ważniejsze jak racja rozumowa, ale potrzebują mieć priorytet względem racji. Priorytet zaś dla społeczności mają sprawy ważniejsze dla jej bytu.
    Nie chodzi więc o samą rację, a już o zmianę kierunku w którym podążała społeczność.
    - A skoro społeczność uznawała dotąd inną rację, to w rzeczywistości ona tu jest karana tym że musi tu przestroić swój sposób rozumowania aby uznać rację tego co prezentuje nową.
    Tu społeczność wykazuje się zdrowym rozsądkiem, że nie chce czyichś racji wymagających od nich zmiany, a więc i podjęcia ryzyka przyjmować za swoją pochopnie.



    Poza tym tu nie chodzi o to że prezentujący rację jest sceptykiem. a o to, że jest prezentującym nowość. Sceptycznym to jest tutaj towarzystwo które właśnie usłyszało nowość i żąda pogłębienia prezentacji tej racji na jakichś przykładach czy już przeprowadzonych badaniach czy praktycznych doświadczeniach "przy piwie i kolacji".
    - A że "kto stawia ten płaci" to owszem, koszt, ale nie pierwszy i nie ostatni dla podtrzymania zgodnych więzi towarzyskich, a za to przez to że towarzystwo uzna jego rację za swoją to i on zyskuje w nim uznanie i nową pozycję.

    W związku z powyższym do dalszej części uwag już się nie odnoszę.

    W naszym przypadku to ci co chcą coś zmieniać w naszym sposobie funkcjonowania czy sposobie dbania o zdrowie powinni nam stawiać wiele piw i wiele kolacji oraz przeprowadzać i prezentować wyniki wielu badań i dowodów naukowych aż uznamy je za bezpieczne i lepsze od rozwiązań alternatywnych, a więc i nasza społeczność może w to wejść z przekonaniem.

    Gdyby ta zasada którą tak skrytykowałeś była powszechnie znana, rozumiana i praktykowana, to na "szczepionki" globalistów nie zaszczepił by się dotąd nikt, a nawet nikt by ich nie chciał o nich słuchać bez "piwa i kolacji wraz z pełnią wiarygodnych dowodów", oraz gwarancji producentów i stosujących je w praktyce.
  • @Maria. 17:37:51
    "Proszę skorzystać z możliwości technicznych translacji głosu na tekst. Jest ich coraz wiecej."

    Jeszcze nie próbowałem ale pomysł cenny. Dziękuję.
    - Choć co prawda to nie do końca załatwi sprawę.
    Chodzi o to że podczas takiego przepisywania po czasie od razu chcemy coś poprawiać pod aktualny stan ducha, tyle, że to ma już spowalniające konsekwencje dla całego dalszego tekstu. Natomiast mając od razu zapisany cały tekst na szerokim ekranie łatwiej się będzie skupić na nim samym.
    To może być coś jak różnica z pisaniem długiego komentarza w okienku do komentarzy, a w brudnopisie na dużej stronie komputera.
  • @demonkracja 18:37:13
    Nie pasjonuję się filozofią, metafizyką. Uważam, że nie mam wiedzy ani predyspozycji aby dywagować na ten temat. I nie lubię o tym dyskutować.
    Jeśli wypowiadamy się na temat nauki, musimy , wg. cybernetyków, posługiwać się językiem nauki. I nie mieszać do tego metafizyki.

    Bardzo staram się bazować na informacjach z działu: NAUKA

    Jak się okazuje, BIOLOGIA daje odpowiedzi na pytania o "dobrostan" zwierząt, także człowieka.

    Wszystkie zjawiska ziemskie, materialne i „niematerialne” zależą od INFORMACJI.

    Z pytania fizyków o charakter INFORMACJI wynikła niezwykle ciekawa dyskusja. Ocierajaca się o dział : metafizyka

    Cytuję z https://www.goldenline.pl/grupy/Zainteresowania/swiat-nauki/czym-jest-informacja,2881036/

    "Witam!, Chciałbym zaproponować rozważenie następujących zagadnień:

    1. Czy informacja (rozumiana jako ujemna entropia - negentropia) ma masę?
    2. Czy informacja może istnieć bez nośnika materialnego i/lub energetycznego?
    3. Czy informacja ma charakter czasowy czy bezczasowy?"

    Cybernetyka "przewiduje" stan przebiegu informacji bez "nośnika".

    Kiedy zapoznałam się z materialnym efektem otrzymania traumatycznej informacji - doznania konfliktu biologicznego, widzialnym na TK mózgu (materiały z learninggnm.com), przypominającym uderzenie kamienia o wodę, wstawiłam pytanie: czy informacja ma masę.

    Ponieważ wydawało mi się, że nie jest możliwe mechaniczne uszkodzenie mózgu przez usłyszenie/odebranie informacji.

    Doprawdy, serdecznie radzę zagłębić się w weryfikację Praw Natury.

    Zbyt wiele osób pożegnałam i żegnam - bliskich, przyjaciół, rodziny. Którzy otrzymali voodoo od medycznej pytii: ma pan/pani raka. I poddali się zabójczej chemio i radioterapii.

    Wiem, że człowiek ma potrzebę transcendencji, rozpatrywań filozoficznych.

    Ale obecny czas - wojny informacyjnej, powinien mobilizować do weryfikacji swoich przekonań dotyczących możliwości "zarażania" i "leczenia". Do edukacji, do znalezienia siły na pokonanie kłamstw w nauce.

    Nie miejmy pretensji do krokodyli, że są mięsożerne, do myślących pod kątem priorytetu "dobrego inwestowania".

    Czytając zasoby informacyjne dotyczące osoby

    https://en.wikipedia.org/wiki/Laurence_D._Fink, dzierżącej w swoich rękach aktywa 12 bilionów $ https://forsal.pl/artykuly/1101842,wspolczesne-monopole-inwestorzy-instytucjonalni-blackrock-vanguard-state-street.html

    znalazłam jego wypowiedź o cennej wskazówce, którą "wyniósł z domu": w życiu jest ważne to, aby dobrze inwestować.
    W sensie- aby mieć finansowy efekt, rzecz jasna.

    Od kiedy przestałam czytać niusy z Pudelka, Onetu, Kafeterii itp. a zaczęłam słuchać wykładów Józefa Kosseckiego i interesować się zjawiskami dotyczącymi zdrowia, pewne sytuacje nie tylko przestały mnie śmieszyć, ale zaczęły przerażać.

    W szmoncesie "Sęk", mistrzowsko odegranym przez aktorów Dziewońskiego i Michnikowskiego, mowa jest o inwestowaniu w las, tartak czy "dupelki". https://www.youtube.com/watch?v=JGVOtZjtY-s

    W co dziś inwestuje wielki Gescheft ?

    W "kanibalizm" w nowoczesnym wydaniu - wykorzystywanie ciał dzieci poddanych aborcji do produkcji wzmacniaczy smaku (Senomyx), kremów czy linii komórkowych do pseudobiologicznych preparatów nazywanych szczepionkami (patrz definicja szczepionki), w recykling narządami wyrżniętymi z żyjących ludzi.
    W kreację "naukowych" odkryć i tworzenie definicji rzekomo nowych chorób, epidemii, pandemii, profitujących geszeftami produkującymi testorulety oraz "leki" i szczepionki i cały "okołochorobowy" osprzęt (respiratorowy, tekstylny -rękawiczki, kombinezony, maseczki itp)

    Żyję tu i teraz. Toczy się wojna informacyjna.

    Człowiek jest (wg. cybernetyków) obiektem autonomicznym samosterownym. Zatem może myśleć, przewidywać, analizować i wybierać i o czymś DECYDOWAĆ. Do tego celu służy mu mózg.
    I powinien z tego DARU korzystać.

    Naukę tworzą PRAWA NAUKOWE. Od tego zcłowiek powinien zaczynać.

    Światopogląd powinien powstawać na tej podstawie.

    Cybernetyk, Józef Kossecki, omawiajac Cywilizację Hebrajską i pojęcie

    "żyda" podał 3 definicje

    1/ żyd - wyznanie
    2/ Żyd - obywatel państwa
    3/ człowiek, który przedkłada wartości światopoglądowe nad poznawczymi.

    Zatem w tym ostatnim znaczeniu, "żydem" może być ateista, katolik, muzułmanin, buddysta itp.
    Jeśli będzie ignorował PRAWA NAUKOWE i wyznawał szczepionkizm, uważał, że "wirusy są bezwzględnymi pasożytami" a "z każdej HARMONII musi wyłonić się CHAOS". Bez dowodów na to.

    Nie pasjonuję się filozofią, metafizyką. Uważam, że nie mam wiedzy ani predyspozycji aby dywagować na ten temat. I nie lubię o tym dyskutować.
  • @Maria. 21:29:58
    ---------------
    "1. Czy informacja (rozumiana jako ujemna entropia - negentropia) ma masę?
    2. Czy informacja może istnieć bez nośnika materialnego i/lub energetycznego?
    3. Czy informacja ma charakter czasowy czy bezczasowy?""
    ----------------
    Tak - te pytania z powodzeniem mogą charakteryzować po części naszą duszę - a konkretnie czym jesteśmy po śmierci.
    ----------------
    Naukę tworzą PRAWA NAUKOWE. Od tego zcłowiek powinien zaczynać.
    Światopogląd powinien powstawać na tej podstawie.
    ----------------
    Tak - ale jest coś więcej w nas i tego nie da się wyłączyć - chociaż można udawać przed innymi, że się to cos udało nam wyłączyć.
  • @Maria. 17:30:51
    Dziękuję za bardzo ciekawy komentarz. Do paru spraw się odniosę.

    ""Toczy się cyniczna gra o nasze „być albo nie być”. Dajemy się głupio wciągać w dyskusje o sensowności „szczepionek”, tylko po co, skoro to temat zastępczy, a naszym prawdziwym problemem nie jest covid a terroryzm bronią biologiczną?"
    Być może dla "graczy" to jest gra".

    Nie. To jest iluzja gry. Gra wymaga przestrzegania zasad przez obie strony, oraz nie ulegania emocjom. Tylko naiwni podejmują grę z oszustami, bo takiej gry nie wygrają. Nie wygrają bo oni nie tylko że są szulerami, ale i nie po to inwestują w cały system z grą związany duże pieniądze żeby ryzykować przegraną.


    "PRZYMUS stosowania szczepionek rzekomo "zapobiegających" czemukolwiek jest pokłosiem zabobonnych przekonań z XIX wieku o istnieniu "systemu odpornościowego" i możliwości tresowania go przez "atenuowane" drobnoustroje. Sponsorowanych przez grupy osób trzymających władzę/ pieniądze".

    Chyba już od tego żeby "tresować system odpornościowy" odeszli, a raczej starają się go wyłączyć żeby jego funkcje przejąć mogła zaawansowana technika.
    Pomijają przede wszystkim to że nad systemem odpornościowym są ludzka dusza i Jezus-Lekarz, a więc ma on wielkie możliwości powrotu do swojej sprawności i przywracania organizmowi zdrowia.
    - A ci od władzy i pieniędzy to zbrodniarze - chwilowo groźni, ale zawsze źle kończą.


    "Terroryzm jest elementem wojny".

    Elementami wojny to są raczej przemoc i gwałt. Terroryzm i wymuszenie to elementy fałszywego pokoju poparte zdrada wewnętrzną władz państwowych w tym uczestniczących.


    'Szczepionki są trutkami zwykłymi. Jeśli jest w nich coś więcej niż glukoza /sól fizjologiczna.
    Ale tego - rzeczywistego składu szczepionekj, od magików Bigfarmy się nie dowiemy".

    Dlatego nie można się godzić na jakikolwiek udział w ludobójczych praktykach z tym związanych, nawet żeby obiecywali że akurat nam wstrzykną placebo.


    "W 2009 roku przetestowanie szczepionki na wirusa świńskiej grypy w laboratorium w Czechach dało efekt uśmiercenia wszystkich zwierząt.
    Aferę opisywała Jane Burgermeister".

    To jeszcze były te starego typu. A nowe mają już i geny pozbawiające płodności, czy "terminatory".
    A te co teraz "wyszczepiają" już mają zmieniać ludzi w GMO i trwale uzależniać od "medyków rockefellerowskich".


    "...po logicznej analizie wychodzi wniosek, że BIOLOGII NIE DA SIĘ UŻYĆ DO ZNISZCZENIA ŻYCIA w "przemysłowy", wojenny sposób".
    ... Jednak na skutek mechanizmów wymuszających obieg materii, z czasem następuje powrót do stanu sprzed katastrofy.
    ...Koncepcje "wytwarzania" nowych "patogennych" drobnoustrojów czy nukleoprotein czyli wirusów w laboratoriach, można sobie włożyć między bajki"

    Tu się trochę nie zgodzę. Racja, że w dłuższym dystansie czasowym to nie jest możliwe, ale prawdopodobnie oni liczą że gdzieś się ukryją w jakiejś norze i przeczekają aż będzie można z niej wyjść.


    "Dla osób WIERZĄCYCH w to, że "z każdej harmonii musi się wyłonić CHAOS" (Platon) a wirusy są "bezwzględnymi pasożytami"".

    Tu jesteśmy zgodni, bo Platon to ojciec komunizmu, a wiara, że "wirusy są "bezwzględnymi pasożytami"" to sugestia szpeców od wirusów komputerowych, którzy dziś stoją na czele globalizmu.
    Ponadto w świetle aktualnej notki "bezwzględny pasożyt" to i "zło absolutne", a więc i zbrodnicza manipulacja dla samouprawniania sie tych "anty-" temu "złu absolutnemu" do wszystkiego co im się uroi i to bezkarnie.
  • @demonkracja 21:54:04
    "Tak - ale jest coś więcej w nas i tego nie da się wyłączyć - chociaż można udawać przed innymi, że się to cos udało nam wyłączyć."

    Trafiłam w niewłaściwy temat.

    Moje doświadczenia życiowe, zawodowe, sprawiły, że staram się ZROZUMIEĆ zagrożenia i znaleźć z nich wyjście.

    Wydawało mi się, że jest mowa o zagrożeniu tzw. bronią biologiczną. Ja uważam, że nie można jej użyć (skutecznie) do niszczenia życia. Mogę przytoczyć na to dowody.
    Terroryzm szczepionkowy to nie jest wojna biologiczna, to jest zwykły terroryzm i wojna informacyjna.

    Możliwa do zdemaskowania. Pod warunkiem trzymania się zasad weryfikacji naukowej, wiedzy podstawowej z zakresu biologi i historii medycyny,
    Trwa masowa "produkcja strachu".
    Na zdemaskowanie tej chutzpah nie pomogą filozoficzne dysputy, iż "jest w nas coś więcej". Strach jest zjawiskiem wywołującym biologiczne, konkretne reakcje. Opisywane w Germanische Heilkunde - www.germanska.pl
    filmie - trzecia rewolucja w medycynie.
    Którym, jak widzę, nikt z komentatorów się nie zainteresował.

    Zrozumienie (zawczasu) praw biologicznych, którym podlegają ssaki, w tym człowiek, ma kluczowe znaczenie.
    W chwili, która zgodnie z proroctwami medyków, jest coraz bardziej prawdopodobna (statystyka!).
    Kiedy z ust lekarza usłyszy się voodoo: ma pan/pani raka.

    Wtedy jest za późno na racjonalne myślenie. I tego będzie coraz , cyt "więcej w nas i tego nie da się wyłączyć - chociaż można udawać przed innymi, że się to cos udało nam wyłączyć."
    Strachu przed cierpieniem i śmiercią.
  • @Maria. 22:45:31
    --------------------
    "Na zdemaskowanie tej chutzpah nie pomogą filozoficzne dysputy, iż "jest w nas coś więcej". Strach jest zjawiskiem wywołującym biologiczne, konkretne reakcje."
    --------------------
    Tak - i problem w tym - aby strachowi nie ulegać - nie dać się mu paraliżować.
    Wniosek?
    Rozumiem, że Pani przedkłada ciało ponad duszę - wobec tego mamy taką oto prawidłowość na Ziemi. Otóż ludzie dzielą się na pasożytów i żywicieli. Pasożyt ubezwłasnowolnia żywiciela na tysiąc sposobów - nie wyłączając i tego, że owemu żywicielowi funduje rzeczywistość podstawioną - aby ten nie wierzgał przy jego strzyżeniu i goleniu.
    Wniosek?
    To nie dzięki matematyce, fizyce czy ogólnie - naukom ścisłym człowiek może przestać być żywicielem - wyzwolić się z ubezwłasnowolnienia - tylko dzięki obudzeniu w sobie świadomości i nie mam tutaj na uwadze świadomości odczuwania swoich zmysłów.
  • Właśnie ujawnił się Totalitaryzm XXI wieku nowego typu
    https://www.youtube.com/watch?v=0323XgsNRSU
  • @demonkracja 08:44:16 + Maria
    Zauważam że operujecie jakimś uogólnionym pojęciem strachu obejmującym również lęk i panikę. W rzeczywistości jest czym innym uczucie strachu a emocja leku czy związanej z nim paniki.

    Uczucia mamy dla działania. Są racjonalne, precyzyjnie lokalizują zagrożenie, motywują odwag, nawet heroizm i ofiarność oraz racjonalną ocenę sytuacji, silniejsze jak strach. To od nas zależy co z nimi zrobimy. W przypadku strachu naszym działaniem jest podjęcie walki w obronie osób kochanych i własnym lub ucieczka jeśli agresor jest silniejszy według spokojnej oceny naszych sił, środków, możliwości działania oraz uzyskania pomocy, a jest gdzie uciec. Jeśli nie ma, mobilizuje do obrony koniecznej nawet gdy szanse wygrania są znikome.

    Inaczej z emocjami. Kiedy są przy uczuciach lub decyzjach uczuciowych im właściwych, są i w normie, są pożyteczne. - Tam gdzie nam dobrze idzie, są "solą i radością życia", gdy mamy problemy, wzmacniają nasze motywacje do działania.

    Jednak i bywają nadmierne, a wtedy wchodzimy w stan nademocjonalizmu. - Mogą wtedy zostać przekierowane do innych uczuć - podlegamy np. własnej manipulacji, czy samomanipulacji, zjawiskom wyparcia zagrożenia czy traumy (wtedy robimy rzeczy których nigdy byśmy normalnie nie zrobili, lub obiektów, a nawet być autodestrukcyjne (typowe dla paniki).

    Tutaj padają słowa o "Strachu przed cierpieniem i śmiercią". Należy więc mówić o leku przed cierpieniem lub śmiercią", ponieważ są to emocje irracjonalne.

    Padają te o "tym - aby strachowi nie ulegać - nie dać się mu paraliżować".
    Tu już chodzi o to że nie strach paraliżuje a lęk aż po panikę i traumę.
    Tak więc nasza rolą jest aby nie dopuszczać do przekroczenia przez nasze emocje ich "punktu bez powrotu", a więc ich przekroczenia właściwych im norm, i wejścia w stan nademocjonalizmu, bo w nim tracimy zdolność i samokontroli i wyjścia z zagrożenia o własnych siłach, gdyż paraliżowi ulegają i nasz rozum i nasza wolna wola.


    Druga podobna sprawa to uogólnione pojęcie pasożyta.
    "Otóż ludzie dzielą się na pasożytów i żywicieli. Pasożyt ubezwłasnowolnia żywiciela na tysiąc sposobów - nie wyłączając i tego, że owemu żywicielowi funduje rzeczywistość podstawioną - aby ten nie wierzgał przy jego strzyżeniu i goleniu".

    Tutaj pojęciem "pasożyt" są objęte i pasożyty i drapieżniki.
    Otóż jest różnica, bo pasożyt działa od wewnątrz. pozoruje "swojego", ale jest wrogiem wewnętrznym, bytem aspołecznym, mającym całkiem inne cele jak żywiciel często nieświadomy że ma pasożyta aż będzie za późno.
    Co innego drapieżnik. Ten jest agresorem i przychodzi z zewnątrz.
    Jego cel to zniewalać i odgórnie narzucać swoje prawa zniewolonym odtąd traktowanym jak rzeczy.
    Nadto tresuje zniewolonych karami i nagrodami, nawet zabijając nieposłusznych czy nieużytecznych.
    To on jest tym co "strzyże i goli".
  • @andrzejw5 09:37:26
    Dobre nawiązanie do tematu "pasożyt". Ten nowy totalitaryzm miałby być sprawowany z pozycji pasożyta.
    Dzięki za link. Teraz będę już miał drugą inspirację do notki w tym temacie.
  • @miarka 10:27:03
    Zgoda w temacie strachu - natomiast w temacie pasożyta - jest to bardziej skomplikowane.
    Wniosek?
    Temat kukułki daje do myślenia - bo pierwszy etap - to podrzucenie jaja - ale drugi etap to wyrzucanie innych piskląt poza gniazdo przez pisklę kukułki - na pewną śmierć.
    Podobnie jest ze wspomnianym pasożytem w moim wcześniejszym wpisie.
    Oczywiście można pokusić się o to aby nazywać to zjawisko zupełnie innym terminem - ale po co?
  • @demonkracja 13:15:52
    "Zgoda w temacie strachu - natomiast w temacie pasożyta - jest to bardziej skomplikowane.
    Wniosek?
    Temat kukułki daje do myślenia - bo pierwszy etap - to podrzucenie jaja - ale drugi etap to wyrzucanie innych piskląt poza gniazdo przez pisklę kukułki - na pewną śmierć".

    Nie wiem gdzie tu widzisz problem? Według mojej definicji:
    "pasożyt działa od wewnątrz. pozoruje "swojego", ale jest wrogiem wewnętrznym, bytem aspołecznym, mającym całkiem inne cele jak żywiciel często nieświadomy że ma pasożyta aż będzie za późno".

    Przecież i kukułka i jej pisklę bez wątpliwości spełniają to kryterium.

    Nieco wątpliwości może być przy osie zielonookiej, ale tutaj osa jest pasożytem jak kukułka, też "podrzuca" swoje larwy.
    - jest tylko bardziej aspołeczna, a dokładniej to zbrodnicza bo jej ofiara nie ma szans przeżyć, a nawet na pewno długo nie pożyje. - Również jej larwa, która co prawda zachowuje się jak drapieżnik, bo narzuca swoje prawa jednostronnie korzystne, a organizm żywiciela się podporządkowuje, tyle że te prawa nie są zewnętrzne, zwierzchnie, a biologiczne, wewnętrzne, przez zakłócenie naturalnych mechanizmów - a to jest tutaj cechą określająca osę jako pasożyta.
  • @miarka 14:38:34
    ------------
    "Co innego drapieżnik. Ten jest agresorem i przychodzi z zewnątrz."
    ------------
    Dlaczego co innego? Rzeczony pasożyt też może przejawić cechy drapieżnika w zależności od okoliczności. Np. pasożytując na plecach żywiciela ( te plecy to np. USA) może się zjawić na dużym palcu od nogi tegoż żywiciela (w tym wypadku np. Syria). Żywiciel - to populacja ludzka.
    Wniosek?
    Pasożyt atakuje naszą duszę czyli i automatycznie mózg - więc ułatwiamy pasożytowi - jego żerowanie na całym ciele żywiciela - czyli w tym wypadku ludzkości.
  • @demonkracja 18:26:51
    ""Co innego drapieżnik. Ten jest agresorem i przychodzi z zewnątrz."
    Dlaczego co innego? Rzeczony pasożyt też może przejawić cechy drapieżnika w zależności od okoliczności. Np. pasożytując na plecach żywiciela ( te plecy to np. USA) może się zjawić na dużym palcu od nogi tegoż żywiciela (w tym wypadku np. Syria). Żywiciel - to populacja ludzka".

    No tak, chwyciłeś się pierwszego zdania mojej definicji "drapieżnika" i manipulujesz na zasadzie zdania wyrwanego z kontekstu :-).
    Przecież według Twoich przykładów nawet pijawkę, czy myszę trzeba by traktować jak drapieżnika.

    Tymczasem ja o drapieżniku piszę więcej:
    "Co innego drapieżnik. Ten jest agresorem i przychodzi z zewnątrz.
    Jego cel to zniewalać i odgórnie narzucać swoje prawa zniewolonym odtąd traktowanym jak rzeczy.
    Nadto tresuje zniewolonych karami i nagrodami, nawet zabijając nieposłusznych czy nieużytecznych.
    To on jest tym co "strzyże i goli".

    Najważniejsze, co czyni tym drapieżnikiem to zniewalanie podmiotu agresji i narzucanie mu specjalnych praw - jednostronnie korzystnych dla drapieżnika. - Do tego i ustanawianie fizycznych barier których by nie mógł jako zniewolony przekraczać pod groźbą kar.

    Natomiast pasożyt to tylko cwaniaczek co wykorzystuje nieuwagę, osłabienie, albo mechanizmy biologiczne czy prawne żywiciela.

    Nawet taki supercwaniaczek jak osa zielonooka, która wraz z implementacją w organizm żywiciela swojej larwy żeby się wyżywiła zanim nie dorośnie do stanu gotowości do przepoczwarzenia się w owada, przejmuje władzę nad całym organizmem żywiciela, a więc i dyktuje mu jakby swoje prawa, wykorzystuje mechanizm biologiczny jego żywiciela, za sprawa którego traktuje życie wewnątrz niego jako swoje dziecko.
    Nie tworzy nowych, abstrakcyjnych praw, a wykorzystuje istniejące, naturalne.
    A to ją czyni pasożytem, nie drapieżnikiem.

    To ten sam mechanizm, co jest i u ludzi, gdy poczęte dziecko już od pierwszych chwil bycia zarodkiem, czy to w macicy, czy w ciąży pozamacicznej przestraja organizm matki pod własne potrzeby.

    Oczywiście dziecko w życiu płodowym nie jest pasożytem, bo brakuje tu elementu bycia aspołecznym. To tylko aspołeczne matki które chcą się uwłaszczać na swoim ciele chcą się pozbywać ciąży.
    - Dziecko w pierwszej chwili jakby pasożytuje, ale dalej okazuje się że ludzie którzy z tych płodów wyrosną (a nie staną się z jakichś powodów aspołecznymi, wynaturzonymi degeneratami), sami powtarzają mechanizm ofiary rodzica już wobec ich poczętych dzieci jako im naturalny.
  • @miarka 21:50:21
    Dobrze - dajmy spokój tym odniesieniom do świata zwierzęcego - ale wtedy musimy poprzestać na takim oto podziale:
    człowiek i nadczłowiek albo człowiek i podczłowiek - co prawie na jedno wychodzi.
    Wniosek?
    Wtedy przyznamy racje - wiadomo komu - i pozamiatane.
  • @demonkracja 07:54:41
    To że próbowali i próbują z nas robić podludzi, a siebie chcą uprzywilejować jako nadczłowieków i zaprowadzać dla nas niewolnictwo, zaś instalować nad nami swoje swoje rządy totalitarne wcale nie znaczy że możemy się z tym zgodzić.
    Przeciwnie - tylko najgorsi degeneraci, osobniki aspołeczne i psychopatyczne, co chcą wierzyć w sugestie, czy obiecanki-cacanki a głupiemu radość, iż jeszcze trochę sobie bezkarnie poużywają trwoniąc to co nagrabili, albo co im ktoś dał w ramach korupcji, paserstwa czy udziału w lichwie mogą uznać się za podludzi bez nadziei na prawdziwą normalność.
  • @miarka 08:40:47
    ----------------
    "... bez nadziei na prawdziwą normalność."
    ----------------
    Jak się ma nadzieja do istniejących faktów w danym czasie?
    co lepiej dopinguje:
    nadzieja, że wyzwolę świat z ucisku dzieci diabła - czy co mam zrobić ze sobą aby nie żerował na mnie pasożyt?
  • @demonkracja 18:01:39
    Przeczytaj jeszcze raz.
    "tylko najgorsi degeneraci, osobniki aspołeczne i psychopatyczne...trwoniąc to co nagrabili, albo co im ktoś dał w ramach korupcji, paserstwa czy udziału w lichwie mogą uznać się za podludzi bez nadziei na prawdziwą normalność".
    Normalny człowiek nigdy nie zrezygnuje z nadziei na normalność.

    - A tak na dzisiejsze czasy: normalny człowiek nigdy nie da się zbałamucić bełkotem o "nowej normalności".

    A co do ostatniego pytania to oczywiście najważniejsza jest walka o normalność w sensie życia bez ucisku dzieci diabła. Ta druga przy niej jest do przeżycia.
    Ludzie w Auschwitz zapisywali się na pracę żywicieli wszy na własnym ciele, bo to się wiązało z lepszym jedzeniem w tym czasie. - Bez tej pierwszej nadziei to by sensu nie miało.
  • @miarka 22:47:33
    --------------
    "Bez tej pierwszej nadziei to by sensu nie miało."
    --------------
    Czasami tę nadzieje może dozować żywicielowi sam pasożyt - bo inaczej wszyscy poszliby na bliski kontakt z drutem kolczastym pod napięciem - ponieważ to byłoby jedyne sensowne wyjście.
    Wniosek?
    Drapieżnik czy żywiciel?
    Otóż najważniejsza jest świadomość - ponieważ jesteśmy dojeni i strzyżeni przez dzieci diabła - naszymi własnymi rękami. Dlatego w tym procederze mamy udział wszyscy - chociaż nie w jednakowym stopniu. Kanalie i wyrzutki zawsze się zdarzają - ale w społeczeństwie podbitym przez dzieci diabła - owe kanalie i wyrzutki windowane są na świeczniki i roztacza się nad nimi parasol ochronny - natomiast ostracyzm społeczny wobec nich - po prostu się penalizuje.
  • @miarka
    Sąd nie ma wątpliwości. Rządowy nakaz noszenia maseczek jest BEZPRAWNY!                                                                                      

                                                                                                    https://prawy.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/16102777321d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b372.jpg                                                            
                                                                                         
    Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie udostępnił uzacnienie wyroku, jaki zapadł w listopadzie w sprawie mężczyzny ukaranego za niezasłanianie ust i nosa. Sąd stwierdził, że powszechny nakaz noszenia maseczek jest niezgodny z Konstytucją. To już kolejny wyrok podważający legalność rządowych nakazów.
    Warszawski sąd orzekł, że – zgodnie z ustawą o zwalczaniu chorób zakaźnych – władze mogą nałożyć nakaz określonego zachowania (w tym przypadku zasłaniania ust i nosa) tylko na osoby chore i podejrzane o zachorowanie – a nie na ogół społeczeństwa. Wcześniej opolski WSA stwierdził, że niezgodne z Konstytucją było też zamrożenie działalności gospodarczej.

    W ocenie Sądu, doszło (…) do naruszenia art. 92 ust. 1 Konstytucji RP albowiem rozporządzenie wykonawcze wykraczało w tej części poza granice delegacji ustawowej, ponieważ nie może jej uzupełniać, rozbudowywać ani modyfikować (...). Należy zatem stwierdzić, że skoro zdarzenie faktyczne będące podstawą nałożenia na skarżącego obowiązku zakrywania nosa i ust miało miejsce [...] kwietnia 2020 r., tj. w trakcie obowiązywania rozporządzenia RM z 19 kwietnia 2020 r., które jak wyżej wskazano zostało wydane z przekroczeniem delegacji ustawowej, to tym samym tenże obowiązek został nałożony bez podstawy prawnej. W konsekwencji nałożenie sankcji administracyjnej (kary pieniężnej) zawartej w przepisie art. 48a ust. 1 pkt 5 ustawy za naruszenie obowiązku zakrywania nosa i ust (art. 46b pkt 4 ustawy), należy uznać za niezgodne z prawem – czytamy w uzasadnieniu wyroku warszawskiego WSA.

    W rezultacie sąd uchylił nałożoną w maju przez sanepid na mężczyznę grzywnę w wysokości 5 tys. zł. Poszkodowany został bowiem „przyłapany” przez policjanta na swobodnym oddychaniu (bez zasłoniętych ust i nosa). Ukarany odwołał się od decyzji lokalnego sanepidu do wojewódzkiego inspektora sanitarnego, który podtrzymał orzeczenie. Mężczyzna nie dał jednak za wygraną. Ostatecznie uchylenie bezprawnie nałożonej kary orzekł dopiero WSA w Warszawie.

    Warszawski sąd przypomniał, że ustawa o zwalczaniu chorób zakaźnych pozwala nakazywać określony sposób zachowania tylko osobom chorym i podejrzanym o zachorowanie. Rząd swoim rozporządzeniem nałożył zaś obowiązek zasłaniania ust i nosa na ogół Polaków, co było bezprawnym rozszerzeniem zapisów ustawy.

    Źródło: businessinsider.com                 
  • @miarka
    https://prawy.pl/imgcache/750x430/c//uploads/cropit/16103013121d3a3fff9e90f37a15a1de260cc0b372.jpg                                        
                                                                                                          biuro fundacji Rockefellera                                                                                      
                                                                                       
                                                                                       
    Szczepionkowy holokaust Billa Gatesa – akcja szykowana od co najmniej 10 lat w porozumieniu z fundacją Rockefellera? Zauważmy, że mimo braku dostępu do opieki medycznej, nadal wykonuje się szczepienia. WHO zmieniło definicję pandemii przed samym jej ogłoszeniem. Bill Gates wybudował wiele fabryk, w których produkowane są szczepionki. Po co tyle zachodu?
    A jak nie wiadomo o co chodzi, to zazwyczaj chodzi o pieniądze i władzę. Czy zatem batalia toczy się również o przymuszanie państw do zakupu szczepionek? Zauważmy też, że Gates podał datę końca pandemii pod warunkiem zakupu szczepionek.

    Tu pojawia się kolejny problem i drugie dno przemysłu szczepionkowego. Sam Bill Gates już 10 lat temu na konferencji TED2010 oficjalnie powiedział, że dzięki nowoczesnym szczepionkom, działaniom w sferze służby zdrowia oraz aborcjom na życzenie zamierza ZAMORDOWAĆ od 680 mln do 1 mld i 20 mln istnień ludzkich.

    Niestety, wiele wskazuje na to, że nie jest on odosobniony w tych planach, a scenariusz, który teraz toczy się w realnej rzeczywistości, został skrupulatnie przewidziany i zaplanowany co najmniej 10 lat temu... W 2010 r. centrum naukowe Fundacji Rockefellerów w biuletynie zatytułowanym „Scenariusze przyszłości Technologii i Rozwoju Międzynarodowego” opublikowało dosłownie scenariusz przyszłości, w którym opisana została już 10 lat temu obecna pandemia.

    W ramach projektu „Lock Step” eksperci fundacji Rockefellerów opisali już następstwa masowej infekcji. Jak można tam przeczytać: „Powstanie świat kontroli państw nad gospodarką i społeczeństwem, który zahamuje innowacyjność i wywoła ostre protesty obywatelskie. Między innymi dlatego, że populacja państw wysokorozwiniętych otrzyma epidemiczne identyfikatory, które umożliwią stały nadzór nad każdym krokiem jednostki w czasie rzeczywistym. Niezadowolony będzie również biznes, nadmiar bowiem państwowych regulacji stłumi aktywność przedsiębiorców”.

    Wirus ich zdaniem ma zabić około 8 mln ludzi, a w 2025 roku ma wybuchnąć światowa rebelia, która zmiecie państwa narodowe i odda władzę globalistom, by ci zarządzali całą ludzkością.

    Już 10 lat temu „przewidzieli”, że w Stanach Zjednoczonych wirus i złe (ich zdaniem) procedury przyczynią się do rozlania epidemii, bo polityka państwa będzie jedynie ostrzegać obywateli. „Przewidzieli” też, że w Chinach dzięki policyjnej kontroli i bardzo ostrej oraz rygorystycznej kwarantannie uda się szybko pokonać pandemię.

    Warto też zauważyć pewną korelację – Światowa Organizacja Zdrowia (WHO), która już w 2010 roku została oskarżona o bezpodstawne ogłoszenie pandemii celem sprzedaży szczepionek, finansowana jest bardzo hojnie m.in. przez Fundację Billa i Melindy Gatesów, fundację Rockefellera oraz rząd Chińskiej Republiki Ludowej. Gates domaga się przymusowych szczepień, fundację Rockefellera już która 10 lat temu zaplanowała, czy też „przewidziała” pandemię wraz z jej skutkami, a z Wuhan Chinach pochodzi Covid-19. Wcześniej pracowano nad nim w USA.

    WHO jest finansowane poprzez składki państw członkowskich oraz dotacje z ok. 80 organizacji pozarządowych oraz organizacje z zakresu przemysłu farmaceutycznego. Do tego dochodzą również dotacje z różnych organizacji, takich jak Fundacja Billa i Melindy Gatesów, czy Fundacja Rockefellera.

    Dobrowolne datki na rzecz WHO pochodzące od lokalnych i państwowych rządów, fundacji i organizacji pozarządowych, innych organizacji ONZ i sektora prywatnego mogą nawet przekraczać sumę składek ze 193 państw członkowskich!

    Czy zatem nie jest uzasadniona obawa, że ten kto wnosi największy wkład, ma też największy wpływ na politykę WHO, ogłaszanie pandemii i uzasadnienie potrzeby produkcji i zakupu szczepionek? Czy zatem można wywnioskować, że WHO pod naciskiem fundacji Gatesa i Rockefellera realizuje założenia tych organizacji nakreślone w dokumencie opracowanym przez ekspertów fundacji Rockefellerów jako wynik prac nad projektem „Lock Step”?

    Autor: Paulina Matysiak
    Źródło: strefawolnejprasy.pl (Fragment książki pt. "Igrzyska śmierci III")
  • @miarka
    TURBOSKANDAL! Brytyjski szpital chce ZABIĆ Polaka by POZYSKAĆ jego ORGANY! Ordo Iuris interweniuje. Angielski szpital zdecydował o wykorzystaniu organów Polaka, który w listopadzie ubiegłego roku przeszedł zawał serca. Stało się tak, pomimo że mężczyzna pozostaje w stanie minimalnej świadomości, otwiera oczy i reaguje na bodźce. Brytyjski sąd podtrzymał jednak postanowienie władz placówki, dlatego już dzisiaj może dojść do wstrzymania żywienia i nawadniania. Instytut Ordo Iuris zażądał w tej sprawie decyzji tymczasowej od Komitetu ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami ONZ.
    Polak trafił do szpitala w listopadzie, po przejściu zawału serca. Kilka dni później władze placówki zdecydowały o wykorzystaniu jego organów do transplantacji. W grudniu brytyjski sąd uznał, że należy zaprzestać czynności podtrzymujących życie Polaka, co też zrobiono. Decyzję pierwszej instancji podtrzymał sąd apelacyjny dając czas rodzinie mężczyzny na ewentualne rozpoznanie innych rozwiązań, w tym skorzystanie ze środków międzynarodowych do 7 stycznia tego roku.

    Władze szpitala argumentują, że mężczyzna znajduje się w stanie wegetatywnym. Jednak inni neurolodzy odmiennie oceniają jego sytuację. Argumentują, iż Polak pozostaje w stanie minimalnej świadomości – samodzielnie oddycha, reaguje na obecność rodziny.

    Instytut Ordo Iuris zażądał w tej sprawie decyzji tymczasowej od Komitetu ds. Praw Osób z Niepełnosprawnościami ONZ. Podkreślono w niej, że art. 10 Konwencji o prawach osób niepełnosprawnych zapewnia wszystkim, w tym niepełnosprawnym, prawo do życia. Przepis ten nie wartościuje tego prawa zależnie od „jakości" życia danej osoby. Również na art. 15 Konwencji zabrania okrutnego traktowania osób niepełnosprawnych. Z kolei art. 22 potwierdza prawo niepełnosprawnych do poszanowania ich życia prywatnego i rodzinnego oraz czci i reputacji. Natomiast art. 25 podkreśla prawo osób z niepełnosprawnościami do osiągnięcia najwyższego możliwego stanu zdrowia.

    „Życie ludzkie stanowi wartość chronioną w każdych warunkach. Próby leczenia i rehabilitacji osób, które samodzielnie oddychają, a ich stan, zgodnie z opiniami specjalistów z zakresu neurologii, może ulec daleko idącej poprawie, nie mogą być uznane za terapię daremną. Podejście do kwestii bioetycznych wyraźnie różni się w tej kwestii w Wielkiej Brytanii i Polsce. Prawo musi jednak chronić wartości podstawowe, takie jak ludzkie życie" – stwierdza dr Filip Furman, Dyrektor Centrum Nauk Społecznych i Bioetyki Instytutu Ordo Iuris.

    Źródło: materiały prasowe Ordo Iuris
  • @demonkracja 09:36:57
    "Czasami tę nadzieje może dozować żywicielowi sam pasożyt - bo inaczej wszyscy poszliby na bliski kontakt z drutem kolczastym pod napięciem - ponieważ to byłoby jedyne sensowne wyjście".

    Nie. Nie widzę takiego przypadku poza takim pasożytem jak rak w stadium tak zaawansowanym że lepiej go nie ruszać. Wtedy w tym "nie ruszaniu" jest nadzieja przeżycia... ale też tylko jeszcze trochę i bez nadziei na normalność.


    "Wniosek?
    Drapieżnik czy żywiciel?
    Otóż najważniejsza jest świadomość - ponieważ jesteśmy dojeni i strzyżeni przez dzieci diabła - naszymi własnymi rękami..."

    Nie. Zupełnie błądzisz. - Masz co mówisz własnie bez rozróżnienia czy to pasożyt czy drapieznik.
    Ale jak się rozróżnia i widzi że to pasożyt i że jako pasożyt żeruje na naszych prawach które mają dla niego takie luki że może swoje procedery uprawiać legalnie, to obrona przed nim jest prosta.
    - Zacząć tak precyzować prawa żeby były wewnętrznie spójne i powszechne, w szczególności oczyścić je bez jakich naleciałości zewnętrznych czy ideologicznych - zwłaszcza żeby były wolne od względów na osoby, żeby nie dopuszczały zaistnienia rozwalających sprawiedliwość przywilejów, które zresztą automatycznie wymuszają i dyskryminację tych co tych przywilejów nie mają, a więc to oni już z góry są wytypowania na tych żywicieli pasożytów.
    Tu jeszcze trzeba zaznaczyć, że wszystkie tzw. "prawa" to nic innego jak przywileje tylko pod nieco bardziej "poprawnopolityczną" nazwą.

    Skoro to są nasze prawa to tylko my je możemy zmieniać i uszczelniać.


    Inaczej gdy są to drapieżniki. Tutaj nie wolno dopuścić aby jako agresorzy przejęli władzę nad nami, bo wtedy to praktycznie zostaje tylko ratunek z zewnątrz.
    Tak więc dopóki jest jakakolwiek szansa, nawet na ciężko okupione wybronienie się to trzeba obronę konieczną podejmować.
  • @miarka 22:55:57
    Powiem Panu tak - problem widzimy identycznie - tylko inaczej go ubieramy. Mnie nie zależy aby problem paradował w moim ubranku. Może też paradować w pańskim ubranku - bo on jest jeden i ten sam.
    Dziękuje za dyskusję.
    Pozdrawiam.
  • @demonkracja 08:37:57
    Tu się mocno różnimy. Mi nie chodzi o to, żeby pokazywać patologię jako problem i dyskutować o problemie, a to żeby docierać do przyczyny patologii i dyskutować o sposobach na jej przezwyciężenie.
    Ja tu widzę patologię przede wszystkim w tym że nie rozróżniamy dwóch zagrożeń (a one często i coraz częściej występują równocześnie), a przez to jesteśmy niezdolni do konkretnych, skutecznych działań.

    Kiedy je rozróżnimy, widzimy nie jeden atak na ludzi dobrej woli a dwa, że wobec każdego z nich trzeba całkiem innych sposobów działania to ci co ich nie rozróżnią skupią się na jednej walce, a zostaną pokonani tam, gdzie nie podjęli walki. - Obojętnie którą walkę podejmą.

    Powtórzę: problem nie ma i nie może bezkarnie "paradować" - problem ma być rozwiązywany i to szybko, zanim dojdzie do kroków nieodwracalnych (zanim będzie "po szkodzie").

    A to wcale nie koniec na tym, że bywa dwóch wrogów, bo coraz częściej jest i trzech (jeden namawia żeby się do niego przyłączyć przeciw drugiemu, a trzeci atakuje bez napotykania obrony).

OSTATNIE POSTY

więcej

ARCHIWUM POSTÓW

PnWtŚrCzPtSoNd
   1234
567891011
12131415161718
19202122232425
262728293031